Koniec z kserowaniem dowodu. Za złamanie przepisów nawet 2 lata więzienia

12 lipca w życie wejdą przepisy zakazujące kserowania dokumentów, nie tylko dowodów osobistych, ale i paszportów, praw jazdy czy legitymacji osób niepełnosprawnych. Nie wiadomo jednak, co z bankami, telekomami i ubezpieczycielami.

Zmiana przepisów, znika kserowanie czy skanowanie dokumentów przez firmy
Źródło zdjęć: © Fotolia | Pio Si
Paweł Orlikowski

Kserowanie czy skanowanie dowodów to powszechna praktyka wielu firm, stosowana od wypożyczalni kajaków po banki udzielające kredytów. Choć stosowana, to od dawna krytykowana, najpierw przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a obecnie przez Urząd Ochrony Danych Osobowych. Z tym jednak koniec, od 12 lipca nie będzie można kopiować dokumentów, a za złamanie przepisów będą groziły nawet 2 lata więzienia.

Co więcej, zakazane będzie też tworzenie replik dokumentów, czyli np. popularnych ostatnio dowodów kolekcjonerskich. Pozostaje jedna niewiadoma - czy przepisy zakazujące kopiowania dokumentów obejmą również instytucje finansowe, ubezpieczycieli oraz operatorów telefonicznych, telewizyjnych i internetowych. Te podmioty mogą z uporem twierdzić, że mają prawo do kontynuowania praktyki.

Jak mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Agnieszka Sagan-Jeżowska, z kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland, banki oraz ubezpieczalnie powołują się na dyrektywę w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy oraz na rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego. Jednak rządowa ustawa nie przewiduje żadnych wyjątków. Po 12 lipca firmy będą mogły jedynie poprosić o okazanie dokumentu i spisać dane niezbędne do weryfikacji osoby, z którą zawierają umowę.

Obejrzyj: e-dowód. We Włoszech nie kupisz bez niego papierosów

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Sprzedaż alkoholi w Polsce. Widać zmianę. Na niekorzyść producentów
Sprzedaż alkoholi w Polsce. Widać zmianę. Na niekorzyść producentów
Wielkie wiercenie na Podhalu. Prace na finiszu. Wiadomo, co dalej
Wielkie wiercenie na Podhalu. Prace na finiszu. Wiadomo, co dalej
Niepokojące sygnały z USA dla Europy. Chodzi o dostawy broni
Niepokojące sygnały z USA dla Europy. Chodzi o dostawy broni
Rezygnacja prezesa. Akcje Netfliksa mocno tracą
Rezygnacja prezesa. Akcje Netfliksa mocno tracą
Widoczna zmiana. Oto co się dzieje na rynku nieruchomości
Widoczna zmiana. Oto co się dzieje na rynku nieruchomości
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
Nowa metoda oszustów. "Na nadpłatę z PGE". Policjantka pokazała mail
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
ZUS żąda od przedsiębiorczyni 142 tys. zł po L4. Spór o zasiłek trafił do sądu
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Historyczne spotkanie w USA. Trump: jesteśmy przyjaciółmi Polski
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Polacy coraz częściej wyjeżdżają ze Szwecji. Ujemne saldo migracji
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Niemcy o Polakach: baśń zaczyna pękać
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy
Prawie pięć dolarów w jeden dzień. Oto co się stało z cenami ropy
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi
"Żyjemy z 800 plus". Rolnicy z uprawami ziemniaka na krawędzi