Kontrole na granicy z Polską. Premier Brandenburgii: efekt odczuwalny

Premier Brandenburgii Dietmar Woidke przekonuje, że kontrole na granicy z Polską dały efekt. Chce jednak, aby przeprowadzać je na terytorium Polski i odciążyć tym samym niemieckie pogranicze - donosi "Deutsche Welle".

Kontrole na granicy z Niemcami wprowadzono najpierw na okres 10 dni Kontrole na granicy z Niemcami wprowadzono najpierw na okres 10 dni
Źródło zdjęć: © PAP | Patrick Pleul

Premier Brandenburgii, regionu graniczącego z Polską, Dietmar Woidke, przekonuje, że stacjonarne kontrole na granicy niemiecko-polskiej, które mają na celu zapobieganie nielegalnej migracji, odnoszą sukces - pisze "Deutsche Welle".

W wywiadzie radiowym dla Deutschlandfunk, udzielonym w poniedziałkowe przedpołudnie, stwierdził: Faktem jest, że liczba zatrzymań znacznie się zmniejszyła, "odczuwamy efekt". Woidke podkreślił skuteczność kontroli granicznych, mówiąc: "Kontrole graniczne już coś dały".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Szara strefa

Jednakże, zaznaczył również, że istnieje duża "szara strefa", ponieważ nie jest możliwe skontrolowanie każdego pojazdu przekraczającego granicę. Mimo to, premier Brandenburgii wyraził zadowolenie z efektów podjętych środków, które, jak stwierdził, działają dobrze również w odniesieniu do osób dojeżdżających do pracy po obu stronach granicy, choć przyznał, że "tu i ówdzie pojawiają się problemy".

Woidke zasugerował, że istnieje jeszcze "lepszy wariant" zarządzania sytuacją na granicy. Aby go zrealizować, potrzebne są teraz rozmowy z polskim rządem.

- To, co należy pilnie zrobić: gdybyśmy przeprowadzali te kontrole już na terytorium Polski i odsunęli je od granicy, a tym samym też niedogodności dla regionu przygranicznego, które z takimi kontrolami są związane – mówił dalej Woidke. - Takie rozmowy musimy przeprowadzić – podkreślił.

Premier Brandenburgii zwrócił również uwagę na konieczność zastanowienia się, czy "przywrócenie narodowych granic jest właściwą odpowiedzią", czy "nie powinniśmy znaleźć innych dróg i środków, by zwalczać nielegalną migrację i przemyt".

Na pytanie, czy chce zwracać migrantów do Polski, jako do bezpiecznego kraju UE, w którym można wnioskować o azyl, Woidke odpowiedział, że jest to "stara sytuacja prawna", która dzisiaj już nie obowiązuje.

- Pilnie musimy rozmawiać także z europejskimi partnerami, dlatego część rozwiązania naszego problemu leży na poziomie Unii Europejskiej, by takie zasady były znowu możliwe. Jak stwierdził, nie ma sensu kontrolować granic, a każdego znalezionego w ten sposób migranta wieźć do ośrodka recepcyjnego w Niemczech.

Wybrane dla Ciebie