Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
samorządy
11.05.2020 07:08

Koronawirus. Epidemia pogrąża miejski transport

Transport miejski coraz bardziej cierpi przez ograniczenia związane z koronawirusem. Spadek przychodów ze sprzedaży biletów ocenia się na ponad 80 proc. Przewoźnicy chcą m.in. zwiększenie liczby pasażerów, ale rząd z nimi nie rozmawia. Branża nie wyklucza oflagowania pojazdów już od 13 maja.

Podziel się
Dodaj komentarz
(pixabay.com)
Warszawski Transport Publiczny w kwietniu zanotował spadek w sprzedaży biletów o 90 proc.

Do 11 maja trzy organizacje zajmujące się miejską komunikacją dały rządowi czas na podjęcie działań ratunkowych dla branży publicznego transportu - pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita". Kluczowe są dwa elementy: zwiększenie dopuszczalnej liczby pasażerów w autobusach, tramwajach i metrze oraz wsparcie finansowe samorządowych i komunalnych spółek transportowych.

Gazeta cytuje list do przedstawicieli władz podpisany przez Izbę Gospodarczą Komunikacji Miejskiej (IGKM), Polski Związek Pracodawców Transportu Publicznego (PZPTP) i Unię Metropolii Polskich. - Jeżeli rząd dalej będzie ignorował problemy komunikacji miejskiej, to branża będzie zmuszona podjąć bardziej radykalne działania, zaczynając np. od oflagowania 13 maja autobusów, trolejbusów, tramwajów i metra - napisano w nim.

Obecne ograniczenie "co drugie miejsce siedzące" oznacza, że transport miejski wykorzystuje 15 proc. jej potencjału. Branża przedstawiła rządowi trzy propozycje: dwie osoby na metr bieżący pojazdu, możliwość zajęcia 30 proc. dopuszczalnych miejsc lub połowy potencjału pojazdu. Jak dotąd przedstawiciele rządu nie podjęli rozmów. Tymczasem w branży narasta determinacja. – Pasażerów zdecydowanie przybywa i nie zawsze mogą oni skorzystać z podróży. Dlatego apelujemy o wprowadzenie racjonalnych zmian w przepisach – mówi Tadeusz Truskolaski, prezes Unii Metropolii Polskich.

Zobacz: Gołębiewski traci przez wirusa. "Zakładam, że mogę być bankrutem"

Epidemia - jak pisze "Rz" - coraz bardziej demoluje finanse miejskiego transportu. Warszawski Transport Publiczny w marcu notował spadki o ponad połowę. W kwietniu było już znacznie gorzej: sprzedano niewiele ponad 614 tys. biletów, co w ujęciu rok do roku dało spadek o 91,6 proc. Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie zakłada, że jeśli ograniczenia potrwają do czerwca, straty sięgną 8,5 mln zł. Kraków prognozuje tegoroczny spadek wpływów ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej na blisko 120 mln zł. W Gdańsku wpływy ze sprzedaży biletów na autobusy i tramwaje spadły o 70 proc.

Na dodatek transport musi sprostać nowym wydatkom np. związanym z zapewnieniem bezpieczeństwa sanitarnego. Szacuje się, że pełna dezynfekcja jednego autobusu to koszt w granicach 700–1000 zł miesięcznie. Na przykład wydatki MPK w Krakowie na dezynfekcję pojazdów oraz zakup środków ochrony dla pracowników – według branżowego serwisu Infobus – wyniosły przez niewiele ponad miesiąc prawie 900 tys. zł.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: samorządy, koronawirus, transport miejski, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
11-05-2020

T.Jak w transporcie publicznym i innych podobnych miejscach ilość osób będzie zwiększać się to na pewno nigdy nie pozbędziemy się koronawirusa . Masowe … Czytaj całość

11-05-2020

BenCzy kiedyś doczekamy spełnienia obietnicy biblijnej - '"I żaden mieszkaniec tej ziemi nie powie: 'Jestem chory'" (Izajasza … Czytaj całość

11-05-2020

pszekGimbusy, chcecie być chorzy i bogaci (krótko), czy biedni i zdrowi długo, pracując aż do śmierci? Innej opcji władcy tego świata nie przewidzieli.

Rozwiń komentarze (3)