Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|
aktualizacja

Koronawirus i odwołane imprezy. Z odzyskaniem pieniędzy za bilet może być problem

51
Podziel się:

GIS radzi, by odwołać imprezy masowe - a premier pod tym apelem się podpisuje. Czy jednak to oznacza, że każde duże wydarzenie będzie odwołane? Niekoniecznie. A z odzyskaniem biletu na koncert mogą być problemy.

Wojewodowie mogą odwoływać imprezy. Nie wiedzą jednak, co będzie z już zakupionymi biletami
Wojewodowie mogą odwoływać imprezy. Nie wiedzą jednak, co będzie z już zakupionymi biletami (Agencja Forum/GIS, Fotex / Forum)

GIS apeluje, by w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa odwoływać wszystkie imprezy, które zgromadzą ponad tysiąc osób i które mają się odbyć w pomieszczeniach zamkniętych.

- Apel jest skierowany do wojewodów. To oni mogą ostatecznie wydać zakaz organizowania takich imprez - precyzuje w rozmowie z money.pl Jan Bondar, rzecznik GIS.

Na razie niektórzy wojewodowie takich decyzji nie podjęli. - Przygotowujemy ograniczenie imprez masowych - mówił na przykład wojewoda mazowiecki, Konstanty Radziwiłł. Prawdopodobnie jednak prędzej czy później wojewodowie apelu premiera posłuchają - również dlatego, że to w końcu ich przełożony.

Co w takim wypadku może zrobić klient, który już kupił bilet na jakieś wydarzenie? Zapytaliśmy się o to w kilku urzędach wojewódzkich. Żaden nie potrafił wprost odpowiedzieć na nasze pytania. - Odesłałabym pana do regulaminów poszczególnych imprez - usłyszeliśmy na przykład w dolnośląskim urzędzie. Zdaniem urzędniczki, tam powinniśmy się dowiedzieć, czy możemy liczyć na odzyskanie pieniędzy w razie odwołania koncertu, czy innej imprezy.

Niektóre urzędy wojewódzkie odpowiadały nam jednak wprost: nie wiemy. - Przeprowadzamy właśnie analizę prawną - słyszeliśmy w innych.

Czy organizator zwróci pieniądze?

O komentarz poprosiliśmy więc prawników. - Konsumenci, którzy kupili bilety na imprezę, mogą oczekiwać zwrotu pieniędzy, jeśli impreza została odwołana przez odpowiednie organy, np. wojewodę - tłumaczy w rozmowie z money.pl Maciej Ślusarek, adwokat i wspólnik w kancelarii LSW Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy.

- W sytuacji, gdy GIS wydał zalecenia odwoływania imprez powyżej 1000 osób, takie odstąpienie także będzie możliwe. Jeśli jednak odmowa udziału w koncercie czy przedstawieniu wynika wyłącznie z obawy przed skutkami wirusa, ale w tej sprawie nie wypowiadał się żaden urząd, to bilet po prostu przepadnie - zaznacza jednak prawnik z kancelarii LSW. Ślusarek podkreśla też, że choć jeśli organizator odwołuje imprezę z powodu zakazu, cena biletu oczywiście musi być zwrócona, to klient nie może dochodzić pokrycia dodatkowych szkód - czyli na przykład dojazdu czy noclegu w hotelu.

Czy więc firmy już szykują się na wypłaty za niewykorzystane bilety? Wiele zależy od organizatora. - W razie odwołania lub przełożenia wydarzenia, klientowi przysługuje zwrot środków za bilety - słyszymy w firmie eBilet.

Mniej oficjalnie, przedstawiciele branży eventowej mówią, że władze podstawiły im minę.

- W specustawie o koronawirusie jest mowa o branży turystycznej, natomiast wątek odwołanych imprez nawet się nie pojawia - słyszymy od pracownika dużej firmy z branży.

Przyznaje, że w najbliższych dniach jego prawnicy będą mieli ręce pełne roboty.

- Przygotowujemy się na dwa warianty. Pierwszy to odwołanie imprez przez wojewodów. Tu nie ma jasnej sytuacji, z czyjej winy odwołujemy imprezę. Gdy odwołujemy z naszej winy - na przykład, gdy artysta nie dotrze - to oczywiście my zwracamy koszty. Ale jak jest w przypadku, gdy to wojewoda odwołuje w takiej sytuacji? Właśnie to ustalamy z prawnikami - słyszymy.

Drugi wariant to taki, w którym wojewoda nie podejmuje decyzji - ale ci, którzy bilety kupili, nie chcą iść na wydarzenia. - Jeśli minęło 14 dni od zakupu w naszym sklepie, to klient jest na straconej pozycji - nie ukrywa przedstawiciel firmy eventowej.

- A jeśli klient kupił bilet przez internet, a nie w sklepie stacjonarnym, to nie ma możliwości zwrotu biletów nawet w ciągu tych 14 dni - dodaje. Faktycznie - w świetle przepisów o prawach konsumenta, sprzedający nie musi zwracać pieniędzy za bilety na wydarzenia sportowe, rozrywkowe lub kulturalne z oznaczonym terminem, jeśli pochodzą one z transakcji internetowych.

Przedstawiciel firmy mówi, że ze względów wizerunkowych przewiduje jednak taką możliwość. - Jeśli jednak pieniądze za bilety będzie chciało odzyskać nagle kilkaset osób, to nie wiem, czy będziemy w stanie to zrobić - dodaje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(51)
prawdziwy pol...
rok temu
Ten kto zainkasował kasę za bilety powinien ją zwrócić.Jestem wtakiej sytuacji gdzie zostałem okradziony za zgodą naszego [ prawa ]
zdegustowany
2 lata temu
w marcu 2020 kupiłem bilet na stronie e-bilet-pl na koncert Babymetal-koncert z wiadomych powodów odwołano. Kiedy zwrócilem się do e-bilet.pl o zwrot otrzymałem odpowiedź że wg nowego prawa(koronowirusowego) mają 6miesięcy na taki zwrot.Kiedy piszę jest już połowa grudnia a e-bilet.pl mnie zlał.Przestali odpowiadać na moje maile. Zgłoszę oszustwo na Policję może będzie więcej takich zgłoszeń i coś pomogą. E-BILET.PL - NIGDY WIĘCEJ! chyba tylko czekali na tak łatwy zarobek
Santano
2 lata temu
nic nie zwroca a na pewno nie calosci. Powodem jest to ze wielu organizatorow nie ma wlasnej kasy by inwestowac w dany spektakl. Wynajem gwiazdy, jego honorarium plus agent, podroz dla calej ekipy, wyzywienie, hotel, zdobycie odpowiednich pozwolen. To wszystko kosztuje fortune bo placone jest w euro lub dolarach i to najczesciej setkach tysiecy dolarow w zaleznosci od kalibru zaproszonej gwiazdy. Tak wiec jesli pytac o zwrot to organizatorow bezposrednio a nie jakis urzedasow ktorzy absolutnie nie maja zadnego prawa glosu w tej sprawie podobnie jak prawnicy ktorzy sa tylko kukielkami swoich klientow (niekoniecznie wybranych organizatorow bez ktorych zgody nie moga sie wypowiadac!) Po waszych dzialaniach widze ze jestescie strasznymi ignorantami w tych sprawach. Tylko wspolczuc ze w Polsce jest az tylu ludzi co nie wiedza gdzie sie zglaszac w odpowiedniej sprawie. Moze zrobmy dzien ignoranta w Polsce i niech to bedzie dzien wolny od pracy jeszcze najlepiej. Pasowalby do Polski jak ulal. Najpierw brednie o diamentach a teraz o branzy rozrywkowej. Gdzie wy polskie psuedo media macie glowe. Czy dziennikarstwo to juz tylko nazwa czy na serio jest jakis jeszcze chocby jeden dziennikarz w Polsce ktory choc troche ma rozumu i wie co pisac...
Lech
2 lata temu
43-PL Monika, 31. cykl, protokół nr 2: KORONAWIRUS COVID-19 - Ewa Maria Szulc CG Academy - na YT
dziadek
2 lata temu
oplaty należy robić w bitcoinach zwrot kasy gwarantowany
...
Następna strona