Koronawirus. Po karetkę dzwoń tylko w sprawach życia lub śmierci. Ratownictwo medyczne w Polsce w zapaści
System ratownictwa medycznego stracił wydolność. Dobijają go też sami pacjenci. - Zdarzają się telefony z katarem u dziecka, czy bolącym łokciem. Ręce opadają - mówi dr Michał Sutkowski z 20-letnim doświadczeniem w ratownictwie medycznym. Tymczasem cały system pada. W warszawskim szpitalu pacjent czekał w karetce na śmierć innego, by zająć jego łóżko.
Źródło zdjęć: © LuxMEd