Koronawirus. W Zielonej Górze zaczyna brakować sprzętu ochronnego. Jest reakcja wojewody

W szpitalu gdzie leczony jest pierwszy polski pacjent z koronawirusem, pojawiły pojawiły się problemy z kombinezonami i maseczkami ochronnymi. Wojewoda w trybie pilnym ściąga do placówki nowy sprzęt z rezerw.

W zielonogórskim szpitalu szybko zużyto rezerwy kombinezonów ochronnych i maseczek.
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Jedzura/REPORTER
Krzysztof Janoś

Pacjent z koronawirusem,jak już wcześniej informowaliśmy w money.pl, czuje się ogólnie już dobrze. Jednak w zielonogórskim szpitalu będzie przebywał jeszcze co najmniej tydzień.

- Musimy odczekać pewien czas, aby wykonać mu podobne badanie i upewnić się, że jest już zdrowy. Oprócz tego pacjenta są jeszcze dwie osoby, które czekają na wyniki. Są one w stanie ogólnym dobrym - mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Zobacz także: koronawirus. Wiceminister ma radę dla Polaków wracających z Włoch

W rozmowie z naszym reporterem przyznała, że pracownicy szpitala zużywają na bieżąco bardzo dużo maseczek i kombinezonów.

- Niestety zaczyna tego sprzętu brakować, w naszych magazynach są już tylko niewielkie ilości. Bez tego sprzętu będzie naprawdę bardzo ciężko pracować, a nie jest on już praktycznie dostępny na rynku. Nasi dostawcy nie są w stanie sprostać naszym oczekiwaniom, nawet jeśli by chcieli. Dlatego liczymy na wsparcie z zewnątrz - przyznała.

Z pytaniami o tę trudną dla pracowników szpitala i innych pacjentów sytuację zwróciliśmy się do wojewody lubuskiego.

- Dziś wieczorem do Szpitala Uniwersyteckiego dotrze tysiąc maseczek i trzysta kombinezonów z Agencji Rezerw Materiałowych - mówi money.pl Aleksandra Chmielińska-Ciepły, rzeczniczka wojewody.

Skąd przyjadą maseczki z kombinezonami? Czym jest Agencja Rezerw Materiałowych? Ta rządowa instytucja realizuje wynikające z ustaw zadania w zakresie gospodarowania rezerwami strategicznymi, jak również tworzy i utrzymuje zapasy agencyjne ropy naftowej i produktów naftowych oraz nadzoruje zapasy obowiązkowe ropy naftowej i paliw i innych strategicznych produktów.

Czy te tysiąc maseczek i 300 kombinezonów wystarczy placówce na kolejne dni? Zapewne i one dość szybko się skończą , kiedy np. zaczną się pojawiać kolejne osoby z podejrzeniem zakażeniem koronawirusem. Co wtedy?

- Wojewoda będzie wnioskował w miarę potrzeb szpitala o kolejne dostawy - uspokaja Aleksandra Chmielińska-Ciepły.

Przypomnijmy. Pierwsza osoba zakażona koronawirusem przyjechała do Polski z Niemiec. Obecnie jest już potwierdzonych 5 przypadku zakażenia koronawirusem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie