Krytykował ekologów, upominał prezesa PiS, został lobbystą. Dziś jego gospodarstwa płoną
- Jestem rolnikiem i hodowcą. Będę bronił siebie, swojej pracy, gospodarstwa, córek i żony przed ekoterroryzmem - powtarza Szczepan Wójcik, hodowca norek i zagorzały krytyk środowisk lewicowych. W ciągu ostatniego miesiąca spłonęły trzy jego gospodarstwa. - To nie przypadek - mówi.
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne/Twitter