KSeF. Czy jest się czego bać?

KSeF wywoływał emocje na długo przed tym, zanim stał się księgową rzeczywistością. Czy to faktycznie inwigilacja czy może raczej sposób na zapobieganie nieuczciwej konkurencji? Nastroje wzburzonych i oburzonych studzi Krzysztof Błania, Prezes Zarządu SH TAX, który opowiada o tym, dlaczego sprawozdanie finansowe jest sztuką i co od ponad 30 lat fascynuje go w księgowości.

Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Kliknij i posłuchaj podcastu o tej tematyce z cyklu BUSINESS EXPERTS CONTENT

Czy KSeF to dobry pomysł?

Pomysł jest dobry, dlatego, że im więcej danych przekazujemy na potrzeby administracji skarbowej, tym bardziej sobie wyrównujemy szanse.

Z kim? Z urzędem?

Nie z urzędem a między przedsiębiorcami. Po prostu eliminujemy z rynku tych, którzy grają odrobinkę nieuczciwie.

Masz na myśli szarą strefę?

Też, ale ponadto różne optymalizacje, faktury-widmo, których nie ma. Już JPK_VAT wyeliminował sporo tych nieprawidłowości. Natomiast teraz dzięki KSeF Krajowa Administracja Skarbowa będzie miała wgląd w niemal wszystkie nasze dokumenty sprzedażowe i zakupowe. I będzie widziała nie tylko, tak jak teraz: numer, datę wystawienia, kwoty VAT-u, stawki VAT-u, ale będzie widziała treść faktur. A to jest ogromna wiedza – którą, mam nadzieję, KAS wykorzysta wyłącznie na korzyść przedsiębiorców.

Liberałom gospodarczym to się raczej nie podoba…

Ale ja sam jestem liberałem. Natomiast uważam, że podobne dyskusje były na temat JPK_VAT-u, czyli przekazywania wszystkich rejestrów VAT-owskich do urzędu. I jakoś się nic nie stało. Poza tym polscy przedsiębiorcy i księgowi są bardzo odporni. Zwróćmy uwagę, że przeżyliśmy również Polski Ład.

Czyli jesteś optymistycznie nastawiony do KSeF-u?

Ogólnie – tak. Nie mam pewności co do strony technologicznej, bo nie jestem informatykiem. Ale uważam, że przewidywania o tym, że KSeF nie ruszy, są przesadzone. Myślę, że ruszy – i to tradycyjnie, po polsku, czyli dziarsko, z ułańską fantazją. Szlaki przetrą najwięksi, którzy są najlepiej przygotowani.

Ale czy to nie zrobi krzywdy najmniejszym?

Pojawiają się głosy, że ci najmniejsi, których sprzedaż nie przekracza wartości 10 tyś. zł, będą mogli dalej wystawiać faktury papierowo i nawet jeśli w ogóle nie wystawią ich w KSeF-ie, to nie będą karani. Uważam, że lepszy byłby okres przejściowy – gdy mogą podjąć próbę ale bez negatywnych konsekwencji, jeśli coś nie wyjdzie. Rzeczywiście myślę, że najmniejsi przedsiębiorcy są do tej zmiany najgorzej przygotowani. Z drugiej strony prowadzę trzy biura księgowe i w jednym z nich mam też jednoosobowe działalności gospodarcze. Rozmawiając z tymi przedsiębiorcami widzę, że dadzą sobie radę. Jestem więc dobrej myśli.

Kto zapłaci za wprowadzenie KSeF-u?

Cenę już płacimy, dlatego że musieliśmy się uzbroić w różne atrybuty technologiczne, zmienić lub zaktualizować programy, kupić certyfikaty. Można też skorzystać z biur rachunkowych, ale to oczywiście kosztuje.

Wyszliśmy od KSeF-u a teraz trochę się cofnijmy: jak Twoim zdaniem prawodawstwo związane z księgowością, rachunkowością, sprawozdawczością finansową, zmieniało się na przestrzeni lat i czy to idzie w dobrą stronę, czy wręcz przeciwnie?

W ciągu 37 lat mojej kariery w tej branży zmieniło się wiele – i sporo było tych dobrych zmian. Pamiętam podatek obrotowy i czasy, gdy nie było VAT-u. Przetrwaliśmy jakoś wprowadzenie podatku dochodowego, który dziś jest oczywisty. Co prawda ustawy podatkowe z broszurek zrobiły się ogromnymi, wielotomowymi księgami, ale księgowi dają sobie z nimi radę. Kiedy więc mówimy o KSeF-ie to tak naprawdę nie wiemy, jak to zadziała. Teoretycznie wszyscy odbyli wszystkie możliwe szkolenia, ale jak to naprawdę będzie, przekonamy się dopiero na własnej skórze. Ale wszystkie zmiany na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat budziły niepokój i jednak udało się je wprowadzić.

Czy właśnie z powodu tych trudności uważasz, że sprawozdanie finansowe to dzieło sztuki?

Sprawozdanie finansowe jest dziełem sztuki z innego powodu: ponieważ trzeba mieć wyobraźnię, żeby dobre sprawozdanie finansowe stworzyć. I absolutnie nie mam na myśli tzw. kreatywnej księgowości. Mówię o wyobraźni, o przedstawieniu wszystkich ważnych elementów dla firmy. W tym kontekście słowo "kreatywny" jest dla mnie jak najbardziej pozytywnym zwrotem. Gdybym nie był kreatywny, to pewnie bym nie pracował w takich firmach, w których miałem okazję pracować. A robię to, ponieważ jestem pasjonatem księgowości.

Dlaczego? Co jest takiego ciekawego w uzupełnianiu tabelek tak, żeby lewa równała się prawej?

Już sam fakt, żeby lewa się równała prawej, jest interesujący. Bo w mojej praktyce widziałem takie sprawozdanie, gdzie ta lewa strona nie równała się prawej, a jednak to sprawozdanie było złożone. Ale nie tylko to jest ciekawe. Chodzi o to, żeby pokazać najistotniejsze rzeczy. Trzeba mieć moim zdaniem dość dużą wiedzę na ten temat, żeby zwracać uwagę na kwestie istotne, a te mniej istotne po prostu pomijać.

Czy częste zmiany przepisów są uciążliwe dla biznesu czy może właśnie mu pomagają – bo prawo jest wtedy aktualniejsze, bliższe stanowi faktycznemu?

Posłużę się porównaniem do piłki nożnej. Dziesięć lat temu boiska miały takie same wymiary, bramki miały takie same wymiary, grało po jedenastu zawodników i mecze odbywały się po 45 minut plus przerwa. W ciągu tych samych dziesięciu lat przepisy podatkowe zmieniały się bardzo często: JPK, Polski Ład, składki zdrowotne, PPK, teraz KSeF – to tylko niektóre przykłady. Być może gdyby niektórzy przedsiębiorcy dziesięć lat temu wiedzieli, z jakim zamieszaniem na polu księgowym przyjdzie im się mierzyć w ciągu tej dekady, to w ogóle by się tego biznesu nie podjęli. Ale z drugiej strony dziesięć lat temu nikomu nie przyszła na myśl zbliżająca się pandemia czy wojna tuż za naszą granicą – a one przecież wyrzuciły z rynku mnóstwo podmiotów, ale inne z kolei właśnie dzięki nim zanotowały ogromne wzrosty – mówię tu o branżach takich jak e-commerce czy paczkomaty. Nie do końca chodzi więc o to, żeby umieć prowadzić biznes tylko w stałych warunkach, ale właśnie o to, żeby się dostosowywać do zmian. Właśnie w czasie pandemii rozwinęliśmy SH TAX – księgowość dla e-commerce, w pełni online. Chwaliliśmy się nawet tym, że nigdy nie widzieliśmy na żywo naszych klientów – a jednak mieliśmy ich ponad 500.

Czyli praca zdalna nie jest Wam straszna?

Ani trochę. Dlatego też jako SH TAX jesteśmy świetnie przygotowani na KSeF, bo zawsze pracowaliśmy w chmurze. Nawet wielu własnych pracowników nigdy nie widziałem na oczy.

No a co się stało z tymi 500 klientami z e-commerce z okresu pandemii?

Jedni przetrwali, inni nie. Rynek weryfikuje bardzo szybko. Jak zwykle przetrwają najsilniejsi. Często wiele sklepów internetowych z jakiejś branży zaopatruje się w tych samych hurtowniach. Jeśli nie mają przy tym czegoś unikatowego – przepadną – również w zestawieniu z azjatyckimi platformami, na których kupuje się to samo za bezcen. W biznesie obowiązuje też zasada, że jeśli jesteś bardzo bogaty, potrafisz przetrwać każdy kryzys. Nawet więcej – wychodzisz z niego z zyskiem, bo autujesz małe, mniej elastyczne firmy i zabierasz ich klientów.

Twoja profesja wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Decyzje, które podejmujesz i dokumenty, które przygotowujesz, mają sporą wagę pod względem biznesowym i prawnym. Jak sobie z tym radzisz?

Dobrze.

Tylko tyle? Wydajesz się bardzo pewny siebie.

Ponad 30 lat doświadczenia robi swoje.

Ponad 30 lat to dużo czasu. Nie boisz się, że w końcu przyjdzie wypalenie zawodowe?

Jeśli przyjdzie – czego sobie nie wyobrażam – to po prostu przestanę się tym zajmować. Myślę, że doświadczenie działa raczej na moją korzyść. Najczęściej jakiś rzekomo nowy problem, z którym zgłasza się klient, już kiedyś u kogoś rozwiązywałem. To daje mi możliwość podejścia do tematu spokojnie, bez stresu. Nowy program? Nauczę się go. Coś nie wyjdzie? Spróbuję jeszcze raz, poćwiczę – aż zacznie wychodzić.

Ale tymczasem mogą Cię dosięgnąć konsekwencje tych błędów.

Nie ukrywam, że wiele lat temu coś takiego się zdarzało. Na szczęście, jeśli potrafi się wyciągać wnioski z błędów, to z czasem popełnia się ich coraz mniej. Poza tym współpraca z Krajową Administracją Skarbową się zdecydowanie polepszyła. Chodzi o sposób rozmowy, ale i o podejście – urzędom skarbowym z całej Polski coraz bardziej zależy na udzieleniu pomocy przedsiębiorcom niż na wyciąganiu konsekwencji.

Urzędnik zaczyna stawać po stronie petenta?

To nie jest żadne stawanie po stronie. On po prostu załatwia te rzeczy, za które jest odpowiedzialny. Nie może być po stronie petenta, bo nie takie jest jego zadanie. Urzędnik ma zweryfikować nasze zeznania podatkowe i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Natomiast to można zrobić na różne sposoby. Pamiętam, jak wielu urzędników wybierało sposób złośliwy i niekompetentny. Doszukiwanie się jakiegoś drugiego dna, wzywanie do wyjaśnień, marnowanie czasu. Teraz można to załatwić inaczej – mailem, w odpowiednio długim terminie, bez wyciągania konsekwencji z pomyłki. Tak naprawdę nie pamiętam, aby ktoś z moich klientów miał zaognioną sprawę z Urzędem Skarbowym w ciągu ostatnich pięciu lat.

Co takiego się stało, że zaszła ta zmiana?

Nie wiem. Być może urzędy zaczęły przyjmować kompetentne osoby. Z większą wiedzą, wyższymi kompetencjami – szeroko rozumianymi, bo również tymi miękkimi.

Czy masz jakieś rady dla przedsiębiorców oraz tych, którzy dopiero planują założyć swój biznes?

Jedną: że warto robić to, co się lubi. I walczyć o to. Naprawdę warto. Znajdź obszar, w którym czujesz się dobrze. Zacznij się nim zajmować i rób to najlepiej, jak potrafisz. A potem załóż swój biznes.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmowę przeprowadził: Krzysztof Stadler

Wywiad opracowała: Marta Nowak – StadlerMedia.pl

Materiał sponsorowany przez SH TAX
Wybrane dla Ciebie
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Krytyczna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Krytyczna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton
Polskie firmy odbudują Ukrainę? "Naturalny partner"
Polskie firmy odbudują Ukrainę? "Naturalny partner"
I co z tym KSeF? Działa, czy nie działa? [OPINIA]
I co z tym KSeF? Działa, czy nie działa? [OPINIA]
Polski biznes w zagranicznej ofensywie. Przedsiębiorcy przejmują niemieckie firmy
Polski biznes w zagranicznej ofensywie. Przedsiębiorcy przejmują niemieckie firmy
Gorąco wokół strojów olimpijczyków. Inne kraje wybrały polską firmę
Gorąco wokół strojów olimpijczyków. Inne kraje wybrały polską firmę
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl