"Lex Tusk" niepokoi partnerów Polski. Obawiają się nadużyć

Świat odnotował powstanie w Polsce komisji ds. rosyjskich wpływów. Ustawę nazwaną "lex Tusk" zamierza dokładnie przeanalizować Komisja Europejska – przekazała rzeczniczka KE Sonya Gospodinova. Zaniepokojony uchwaleniem przepisów jest też rząd USA – przekazał rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller.

Andrzej Duda 2023"Lex Tusk". Prezydent zdecydował się podpisać ustawę i skierować ją do TK
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Marcin Bielecki
oprac.  KRO

Komisja ds. wpływów rosyjskich ma zbadać wpływy Moskwy na bezpieczeństwo Polski w latach 2007-2022. Podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę i skierowana do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym ustawa budzi wiele emocji.

Decyzje, które mogłaby podejmować komisja, to m.in.: uchylenie decyzji administracyjnej wydanej w wyniku wpływów rosyjskich, wydanie zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi do 10 lat oraz cofnięcie i zakaz poświadczania bezpieczeństwa na 10 lat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

26.05 Program Money.pl | Partie składają kolejne obietnice wyborcze. "Jesteśmy w pułapce populizmu"

KE analizuje ustawę

Echa uchwalenia przepisów w Polsce dotarły już do Brukseli. Ustawę na swój warsztat weźmie Komisja Europejska – podał RMF FM.

Komisja Europejska odnotowała, że prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o powołaniu komisji ds. badania wpływów rosyjskich i będzie ją analizować – przekazała rzeczniczka KE Sonya Gospodinova.

Już wcześniej zresztą światowe media spodziewały się, że przyjęcie ustawy przez polskie władze jeszcze mocniej zaogni i tak już napięte relacje Warszawy z Brukselą. Oddala się też jeszcze bardziej perspektywa wypłaty pieniędzy z polskiego Krajowego Planu Odbudowy.

Niepokój w Stanach Zjednoczonych

Stanowczy głos ws. "lex Tusk" napływa też ze Stanów Zjednoczonych. Rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller wezwał polski rząd, by nie wykorzystywał nowego prawa do blokowania kandydatur polityków opozycji.

Rząd USA jest zaniepokojony przyjęciem przez polski rząd nowej legislacji, która może zostać nadużyta do ingerencji w wolne i uczciwe wybory w Polsce. Podzielamy obawy wyrażane przez wielu obserwatorów, że to prawo tworzące komisję badającą rosyjskie wpływy, może być wykorzystane do blokowania kandydatur polityków opozycji bez należytego procesu prawnego – napisał w oświadczeniu Matthew Miller.

Zaapelował, by polski rząd zapewnił, że komisja nie będzie używana do ograniczania wyboru dla wyborców lub "nadużywana w sposób, który może wpłynąć na postrzeganą prawowitość wyborów". Wcześniej w podobnym tonie wypowiedział się ambasador USA w Polsce.

– Rząd USA podziela obawy związane z ustawami, które mogą pozornie pozwalać na zmniejszanie zdolności głosujących do głosowania na tych, na których chcą głosować, poza jasno określonym procesem w niezawisłym sądzie – stwierdził Marek Brzezinski w rozmowie z TVN24.

Czym jest "lex Tusk"?

Ustawa autorstwa Prawa i Sprawiedliwości zyskała potoczną nazwę "lex Tusk", gdyż opozycja uważa, że jej prawdziwym celem jest dyskredytacja politycznych rywali przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. A te odbędą się jesienią tego roku. Jak przekonuje opozycja, głównym celem "komisji weryfikacyjnej" ma być lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk.

Z inicjatywą powołania komisji wyszli posłowie PiS-u. Wskazali, że komisja ma funkcjonować na zasadach podobnych do komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji warszawskiej.

Komisja ma analizować m.in. czynności urzędowe, tworzenie, powielanie, udostępnianie informacji osobom trzecim, wpływanie na treść decyzji administracyjnych, wydawanie szkodliwych decyzji, składanie oświadczeń woli w imieniu organu władzy publicznej lub spółki, zawieranie umów czy dysponowanie środkami publicznymi lub spółki.

Decyzje, które może podjąć komisja, to m.in.:

  • uchylenie decyzji administracyjnej wydanej w wyniku wpływów rosyjskich,
  • wydanie zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi do 10 lat,
  • cofnięcie i zakaz poświadczania bezpieczeństwa na 10 lat.
Wybrane dla Ciebie
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami