"Lex TVN". Amerykanie zapowiadają arbitraż. Sprawdzamy, co to oznacza i ile będzie kosztować podatników

Już wiadomo, w jaki sposób Grupa Discovery chce walczyć z "lex TVN". Firma wybrała międzynarodowy arbitraż w oparciu o polsko-amerykański traktat z 1990 r. Co to oznacza dla Polski? Według ekspertów - prawdopodobnie wypłatę miliardowych odszkodowań. Ale i dla Amerykanów nie jest to komfortowa droga.

Protesty w obronie TVN Protest w obronie TVN we Wrocławiu. Podobne manifestacje odbyły się w całym kraju
Źródło zdjęć: © East News | Krzysztof Kaniewski, REPORTER
Mateusz Madejski

Grupa Discovery już oficjalnie mówi o postępowaniu arbitrażowym ws. "lex TVN". Amerykańska firma poinformowała o tym prezydenta Andrzeja Dudę.

Amerykanie powołują się tu na Traktat o polsko-amerykańskich relacjach handlowych z 1990 r. Ten faktycznie zapewnia możliwość międzynarodowego arbitrażu.

Co to oznacza? Roman Rewald, były prezes Amerykańskiej Izby Handlowej i znawca tematyki arbitraży przewiduje, że polski podatnik będzie wskutek postępowania musiał zapłacić Discovery miliardy złotych.

"Lex TVN". Jarosław Gowin spotka się z Andrzejem Dudą

"Lex TVN". Miliardowe kary dla Polski?

O konkretnej kwocie jednak spekulować nie chce, najpierw bowiem specjaliści będą musieli ustalić, ile faktycznie TVN jest warty. To natomiast na pewno trochę czasu zajmie. Również Piotr Walczak z kancelarii Walczak Wasielewska Adwokaci, nie chce mówić o kwotach, uważa jednak, że odszkodowanie "będzie ogromne".

Jednocześnie eksperci uważają, że taka droga dla Discovery wcale nie będzie komfortowa. - Co ważne, postępowanie arbitrażowe może się zakończyć odszkodowaniem dla Amerykanów. A zapewne woleliby oni po prostu robić w Polsce biznes, rozwijać stację, zatrudniać ludzi, płacić w Polsce podatki, tych zresztą płacą u nas bardzo dużo - opowiada Rewald.

Odszkodowanie tymczasem ma zrekompensować ewentualne straty po wejściu w życie "lex TVN". Czy więc mówienie o arbitrażu przez Discovery oznacza, że strona amerykańska godzi się z tym, że prawo ma duże szanse na wejście w życie? Roman Rewald tak tego nie widzi. Zauważa, że komunikat Discovery to ciągle zapowiedź kroków, a nie ich zastosowanie. Ekspert tłumaczy, że Amerykanie chcą, by Polacy po prostu zobaczyli, jakie mogą być konsekwencje "lex TVN".

Są jednak głosy ekspertów, że traktat z 1990, na który powołują się Amerykanie, może w niektórych miejscach być dla nich problematyczny. Jeden z aneksów daje bowiem Polsce spore pole manewru w podejściu do amerykańskich inwestycji z sektora telewizyjnego.

Piotr Walczak jednak uważa, że Polskę w arbitrażu czeka "spektakularna porażka". Adwokat wyjaśnia, że w ramach traktatu "inwestycje mają zapewnioną pełną ochronę oraz bezpieczeństwo". I podkreśla, że gdy to jest naruszane, można łatwo dosyć dowieść swoich racji.

Arbitraż ws. "lex TVN". Jak to wygląda?

Discovery na razie podkreśla, że liczy na porozumienie z polskimi władzami. Jednak jeśli do tego nie dojdzie, każda strona w ciągu dwóch miesięcy powinna wyznaczyć swojego arbitra. Czy polska strona może tu wyznaczyć kogoś związanego z władzą?

Rewald mocno podkreśla, że nie wchodzi to w grę. - To jest pewne, że żadna siła polityczna nie może wpływać na arbitrów - mówi money.pl. Zasady gry w tej sprawie są bowiem ustalone przez Komisję ONZ ds. Międzynarodowego prawa handlowego.

Takich prawników polska strona może wybierać na przykład z listy arbitrów Krajowej Izby Gospodarczej czy Konfederacji Lewiatan. Rewald więc zapewnia, że nie będzie to ani działacz partyjny, ani urzędnik państwowy.

Do arbitrów z Polski i z USA dojdzie kolejny - z kraju trzeciego. Cała trójka wyda ostateczną decyzję, lecz Rewald podkreśla, że nie stanie się to raczej szybko. Jego zdaniem miną prawdopodobnie miesiące, nim sprawa ruszy. A potem trzeba będzie czekać na decyzję kolejne miesiące, a może i lata.

Eksperci podkreślają, że wyrok arbitrażu bardzo trudno podważyć, strony mogą to zrobić właściwie tylko w sytuacji wad formalnych, na przykład w brakach w konkretnych zapisach.

Czy jednak naprawdę do arbitrażu dojdzie? - Piłka jest ciągle w grze, proces legislacyjny wciąż w toku - mówi money.pl Michał Baranowski, szef warszawskiego biura German Marshall Fund. I podkreśla, że amerykańskie władze mocno zaangażowały się w obronę TVN. Jarosław Gowin mówił nawet, że Amerykanie przygotowali "listę sankcji" na Polskę, jeśli przepis wejdzie w życie.

Przypomnijmy: "lex TVN" w atmosferze skandalu przeszedł przez Sejm, teraz więc trafi do Senatu. Jeśli i tam uzyska poparcie, potrzebny będzie jeszcze podpis prezydenta.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane