Limity wydatków na pensje lekarzy. Ministra zabrała głos
- Zapowiadana przez premiera Donalda Tuska reforma ochrony zdrowia to już gotowe propozycje. Dotyczą one m.in. transparentności wydatkowania środków przez szpitale i zmiany profilu niektórych oddziałów - powiedziała PAP minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
- Zadanie, które postawił mi rok temu premier polegało na przygotowaniu reform niezbędnych dla systemu ochrony zdrowia. Mamy rozwiązania, które są gotowe na stole. Te, które dotyczą wynagrodzeń, i te wspomagające przeprofilowanie oddziałów - powiedziała minister zdrowia.
Szpitale pod lupą. Chodzi o wydatki na pensje
Na pytanie, czy to ona będzie wdrażać przygotowaną reformę, odpowiedziała: - Myślę, że na pewno będziemy rozmawiali z premierem o dalszych kierunkach.
"To jest patologiczna sytuacja". Warszawiacy karcząco o skandalu w szpitalu
Szefowa MZ wskazała, że jednym z elementów proponowanych zmian systemu ochrony zdrowia jest kwestia wynagrodzeń i przejrzystości wydatków szpitali. Jak mówiła, od wielu miesięcy trwają rozmowy m.in. o możliwym limicie wydatków na płace albo na budżet szpitali.
Wszystkim, którzy płacą składki zdrowotne, należy się transparentny system, w którym będziemy wiedzieli, na co te pieniądze są przeznaczane - podkreśliła.
W tym celu resort zdrowia wspólnie z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) ma analizować poszczególne placówki, by określić, gdzie mogłaby przebiegać granica wydatków na wynagrodzenia. Minister dodała, że musiałaby ona być różna dla szpitali zabiegowych i niezabiegowych.
- Dzisiaj niektóre szpitale pokazują, że nawet 100 proc. ich budżetu przeznacza się na wynagrodzenia - powiedziała.
Drugim elementem zmian mają być procesy konsolidacyjne i przeprofilowanie oddziałów pod potrzeby starzejącego się społeczeństwa. Sobierańska-Grenda wskazała na przykład Pomorza oraz szpitali w Toruniu, Gliwicach i na Dolnym Śląsku, które są po procesach konsolidacyjnych i "dzisiaj są silniejsze" oraz mogą bardziej racjonalnie zarządzać. Od 1 lipca z Funduszu Medycznego ma ruszyć 1,1 mld zł na wsparcie procesów konsolidacyjnych.
Ministra komentuje sprawę Szpitala Południowego
Sobierańska-Grenda odniosła się też do sprawy Szpitala Południowego w Warszawie. W placówce trwają kontrole po doniesieniach Zero.pl dotyczących m.in. zarobków byłego koordynatora SOR Dawida Kacprzyka, zasad przyjmowania pacjentów i możliwych nieprawidłowości medycznych.
- Wspólnie z wojewodą mazowieckim uruchomiliśmy własną kontrolę. Będzie dotyczyła również Szpitala Południowego. Tutaj już w kontakcie są na pewno służby Ministerstwa Zdrowia i wojewody - wskazała.
Podkreśliła jednak, że MZ nie jest organem prowadzącym Szpitala Południowego i nie decyduje o personaliach w tej placówce. — Nie my decydujemy o personaliach w Szpitalu Południowym — powiedziała.
Premier Donald Tusk zapowiedział wcześniej, że każdy element sprawy Szpitala Południowego zostanie wyjaśniony, a osoby, które korzystały w placówce ze "ścieżki VIP", poniosą konsekwencje polityczne. Podkreślił, że sprawą powinna zajmować się prokuratura, a nie politycy ani publicyści.
Szef rządu powiedział też we wtorek przed posiedzeniem Rady Ministrów, że będzie "prosił o odważniejsze propozycje ustawowe dotyczące naprawy systemu ochrony zdrowia". Zaznaczył, że czeka też na rekomendacje ministra sprawiedliwości i minister zdrowia, żeby uniemożliwić uprzywilejowane korzystanie z publicznej ochrony zdrowia. Zapowiedział także "poważną rozmowę" z szefem Narodowego Funduszu Zdrowia.