Ludzie Trumpa szykują się do odwiertów. Grenlandia ostrzega

Władze Grenlandii wydały ostrzeżenie po wyładunku sprzętu do przygotowań odwiertów naftowych na wschodnim wybrzeżu wyspy przez firmę z USA powiązaną z otoczeniem prezydenta Donalda Trumpa - podaje brytyjski "The Guardian". Nie uzyskała ona zgody na rozpoczęcie prac.

Firma powiązana z ludźmi Trumpa szykuje się do odwiertów Firma powiązana z ludźmi Trumpa szykuje się do odwiertów na Grenlandii
Źródło zdjęć: © EPA, Getty Images, PAP | Sean Gallup, AARON SCHWARTZ, POOL
Bartłomiej Chudy

Grenlandia od 2021 r. nie wydaje nowych licencji na poszukiwanie ropy, ale pozostawiła w mocy stare zezwolenia z lat 2015–2018. I to do tych starych praw próbuje dojść amerykańska spółka Greenland Energy. Formalnie wciąż nie ma dziś zgody na rozpoczęcie odwiertów ani na wydobycie ropy.

USA szykują się na odwierty na Grenlandii. Mimo braku zgód

Greenland Energy z Teksasu, założona w ubiegłym roku, zapowiada wydanie 60 mln dol. na dwa odwierty w regionie Jameson Land. Spółka twierdzi, że pod tym obszarem może znajdować się ropa warta bilion dolarów. Prawa poszukiwawcze ma brytyjska 80 Mile, a przejęcie większościowego udziału przez USA nadal wymaga zgody władz.

Ruch Amerykanów z wyładunkiem materiałów wzbudził niepokój. Rząd Grenlandii wydał w tej sprawie mocne ostrzeżenie. "Wszystkie przyszłe kwestie logistyczne muszą być zgłaszane i zatwierdzane przez urząd ds. zasobów mineralnych, zanim zostaną zrealizowane" - napisano w komunikacie.


WIDEO
"Zamknęliśmy 20 rafinerii w Europie". Oto dlaczego wojna w Zatoce ma takie znaczenie


Nasz entuzjazm wobec projektu sprawił, że komunikowaliśmy to w sposób, który wywołał zamieszanie - powiedział Larry Swets, przewodniczący Greenland Energy. W maju Donald Trump opublikował w Truth Social wpis z grafiką, na której góruje nad grenlandzką wioską. Presja, jaką od 2025 roku nakłada na przejęcie Grenlandii od Danii doprowadziła do poważnego kryzysu w relacjach USA z Europą.

Swets utrzymuje, że amerykański projekt naftowy nie jest związany z planem aneksji wyspy. Greenland Energy nie odpowiedziała natomiast na pytania "Guardiana" dotyczące przygotowań do odwiertów.

W liście do akcjonariuszy spółka napisała, że "spotkania na wysokim szczeblu między kierownictwem projektu a grenlandzkimi organami regulacyjnymi i nadzorczymi były konstruktywne, a postęp na drodze do uzyskania pozostałych zgód potrzebnych do wierceń nadal nas zachęca". Po tych rozmowach firma zapowiedziała, że najpierw wykona tylko jeden odwiert.

Amerykanie chcą wydobywać ropę z Grenlandii
Amerykanie chcą wydobywać ropę z Grenlandii © screen | geoexpro.com

O zasobach naturalnych Grenlandii, autonomicznego terytorium Danii, decydują lokalne władze. "The Guardian" podał, że statek z 300 kontenerami sprzętu wiertniczego ma wypłynąć z Kanady 12 września, a same odwierty miałyby ruszyć w październiku.

Ludzie Trumpa zaangażowani w projekt ropa z Grenlandii

Media wskazują na powiązanie firmy szykującej odwierty na Grenlandii z otoczeniem prezydenta USA Donalda Trumpa. "Guardian" wskazuje m.in. Kennetha Griffina, inwestora hojnie wspierającego republikanów, który kupił 9 proc. akcji spółki. Do tego dochodzi Carol Craig, która weszła do zarządu Greenland Energy, a jej Sidus Space uczestniczy w pracach związanych z systemem Złotej Kopuły (Golden Dome), do obrony USA przed pociskami balistycznymi, hipersonicznymi i manewrującymi.

Do tego dochodzi Jeff Landry, gubernator Luizjany i specjalny wysłannik Trumpa ds. Grenlandii. Choć nie jest związany korporacyjnie z Greenland Energy, to publicznie stwierdził, że Grenlandia mogłaby zacząć pompować ropę już w przyszłym roku.

Źródła: naalakkersuisut.gl, theguardian.com.

Wybrane dla Ciebie