WAŻNE
TERAZ

"Historia wrzuca nas na głęboką wodę". Expose Sikorskiego w Sejmie

"Made in Europe". Bruksela szykuje duże zmiany. Co z zakładami w Polsce?

- Koncerny samochodowe chcą w coraz większym stopniu korzystać z komponentów spoza UE, co uderza w europejskie, w tym polskie zakłady - powiedział PAP prezes stowarzyszenia producentów części Tomasz Bęben. Wskazał, że auto "made in UE" powinno składać się w co najmniej 75 proc. z części europejskich.

Electric Car Production At Volkswagen Emden Plant
EMDEN, GERMANY - FEBRUARY 24: Volkswagen assembly worker perform final checks and corrections on ID line electric cars in the paint shop at the Volkswagen electric car factory on February 24, 2026 in Emden, Germany. Volkswagen rose in 2025 to first place in electric car sales in Europe, beating out rival Tesla. (Photo by Focke Strangmann/Getty Images)
Focke Strangmann
automotive, econoy
Źródło zdjęć: © getty images | FOCKE STRANGMANN
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Według szacunków Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych CLEPA do 2030 roku Europa może stracić nawet 350 tys. miejsc pracy w sektorze motoryzacyjnym, a wraz z nimi część swojej "suwerenności" technologicznej, jeżeli nie wprowadzi skutecznych mechanizmów wspierających lokalną wartość dodaną.

Utrzymaniu zdolności produkcyjnych i technologicznych europejskiego przemysłu ma służyć przygotowywany przez Komisję Europejską dokument Industrial Accelerator Act (IAA). Jego celem jest wsparcie strategicznych gałęzi przemysłu zmagających się ze spadkiem popytu, wysokimi cenami energii oraz nierównymi warunkami konkurencji międzynarodowej.

W projekcie zaproponowano wprowadzenie minimalnych progów dla komponentów produkowanych lokalnie w projektach finansowanych ze środków publicznych. Dotyczyć ma to sektorów o znaczeniu strategicznym, takich jak produkcja baterii, energetyka wiatrowa i słoneczna, technologie jądrowe oraz sektor motoryzacyjny.

Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości

Branża motoryzacyjna postuluje, żeby do IAA wprowadzić zapis stwierdzający, że "europejski" samochód musi się składać z co najmniej 75 proc. komponentów wytworzonych w krajach UE. Ma to zapobiec sięganiu przez koncerny samochodowe, w tym coraz bardziej obecnych w Europie producentów pojazdów z Chin, po części pochodzące z tzw. krajów niskokosztowych, zamiast z Unii Europejskiej.

Warto przypomnieć, że przemysł motoryzacyjny to nie tylko koncerny samochodowe, ale przede wszystkim przedsiębiorstwa produkujące części i komponenty, ponieważ odpowiadają one za ok. 75 proc. ostatecznej wartości samochodu. Dlatego w ocenie sektora, to kryterium minimalne wartości jest całkowicie zasadne - powiedział prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych SDCM, członek zarządu CLEPA, Tomasz Bęben.

Ekspert zwrócił uwagę, że producenci części nie tylko dostarczają gotowe komponenty, które są montowane w samochodach, ale też opracowują nowe rozwiązania techniczne i technologiczne.

- Mówiąc wprost, to oni w ogromnym stopniu odpowiadają za postęp w motoryzacji. Europejskiemu przemysłowi grozi więc nie tylko ograniczenie produkcji, ale również bezpowrotna utrata know-how i kompetencji. Jeśli teraz zostaniemy wypchnięci z łańcucha dostaw, szansa na to, że kiedyś wrócimy, będzie iluzoryczna - podkreślił prezes SDCM.

Ekspert: wzrostu cen nie powinno być

Bęben zauważył, że niezależni producenci dostarczają większość elementów wchodzących w skład podstawowych układów, począwszy od hamulcowego, przez kierowniczy, zawieszenia, chłodzenia, itp.

- Lista elementów produkowanych bezpośrednio przez producentów pojazdów jest znacznie krótsza i mówimy tu głównie o elementach konstrukcyjnych - nadwoziu i podwoziu, elementach wyposażenia wnętrza czy bloku silnika - zauważył Bęben.

Prezes SDCM dodał, że części składowe samochodu pochodzące od zewnętrznych dostawców powstają na podstawie specyfikacji i według zapotrzebowania producenta pojazdu. Następnie są montowane na linii produkcyjnej tworząc finalny produkt, czyli kompletny samochód.

- Dlatego skupienie się wyłącznie na finalnym montażu nie zapewnia realnej wartości dodanej, miejsc pracy, badań i transferu technologii. Według danych branżowych ponad 80 proc. części wykorzystywanych dziś w pojazdach produkowanych w UE i tak pochodzi od europejskich dostawców, więc wprowadzenie progu 75 proc. części produkowanych w UE nie powinno prowadzić do wzrostu cen samochodów - ocenił Bęben.

104 tys. miejsc pracy wyparowało z rynku

Według danych SDCM w Polsce działa około 1000 firm zajmujących się produkcją części i podzespołów zarówno montowanych w pojazdach jak i dostarczanych na rynek wtórny. W 2024 r. wartość sprzedana części oraz akcesoriów wyniosła 115 mld zł, z czego blisko połowa została wyeksportowana. Głównymi odbiorcami części pochodzących z Polski są m.in. kraje UE o dobrze rozwiniętym przemyśle motoryzacyjnym. Działające w Polsce zakłady produkujące części motoryzacyjne zapewniają zatrudnienie ponad 145 tysiącom pracowników.

- W ciągu ostatnich dwóch lat z unijnego sektora produkcji części motoryzacyjnych "wyparowało" blisko 104 tys. miejsc pracy, a perspektywy na kolejne lata nie napawają optymizmem. Brak zdecydowanej reakcji na niekorzystne warunki wpływające na konkurencyjność europejskiego przemysłu motoryzacyjnego oraz stabilność łańcuchów dostaw, zwłaszcza wobec utrzymującej się nierównowagi kosztowej na poziomie 15-30 proc. w porównaniu z konkurentami spoza UE, ryzykujemy utratę nawet 23 proc. wartości dodanej w ciągu najbliższych kilku lat - podkreślił ekspert.

- Dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego skupionego w znacznej mierze właśnie na produkcji części może to oznaczać stopniowe wypychanie z europejskich łańcuchów dostaw - dodaje.

Wybrane dla Ciebie
"Rosyjski gaz jest niezastąpiony". Europejski kraj przedłuża umowę
"Rosyjski gaz jest niezastąpiony". Europejski kraj przedłuża umowę
Indie i Kanada podpiszą "ogromną" liczbę umów. Na stole atom, ropa i minerały
Indie i Kanada podpiszą "ogromną" liczbę umów. Na stole atom, ropa i minerały
Amazon planuje ogromną inwestycję w OpenAI. W grze 50 mld dol
Amazon planuje ogromną inwestycję w OpenAI. W grze 50 mld dol
Alkoholowa mapa Polski. Najwięcej sklepów w tych miastach
Alkoholowa mapa Polski. Najwięcej sklepów w tych miastach
Nvidia bije rekordy. Wyniki giganta uspokoiły inwestorów
Nvidia bije rekordy. Wyniki giganta uspokoiły inwestorów
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 26.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 26.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.02.2026
Szef Netflixa wezwany do Białego Domu. Trump groził konsekwencjami
Szef Netflixa wezwany do Białego Domu. Trump groził konsekwencjami
Najwięcej bankrutów w tej grupie. "Problem nie jest marginalny"
Najwięcej bankrutów w tej grupie. "Problem nie jest marginalny"
Lotnisko w Modlinie rozbudowuje terminal. Ma być gotowy do wakacji
Lotnisko w Modlinie rozbudowuje terminal. Ma być gotowy do wakacji