Magyar zabrał głos ws. rosyjskiej ropy. "Nie stanie się to z dnia na dzień"
Węgry, które przez wiele lat utrzymywały ścisłe więzi energetyczne z Rosją, stają przed koniecznością transformacji swojego sektora energetycznego. Do kwestii importu ropy z Rosji odniósł się po miażdżącym zwycięstwie w wyborach na Węgrzech Peter Magyar, lider partii TISZA.
Jak podkreślił na konferencji po wyborach lider zwycięskiej partii TISZA, nowy rząd będzie zdeterminowany, by nie uzależniać się od dostaw ropy do kraju tylko z jednego kierunku.
Położenie geograficzne ani Rosji, ani Węgier nie ulegnie zmianie. Nasza ekspozycja energetyczna również będzie tutaj przez jakiś czas - powiedział Magyar. - Dywersyfikacja musi zostać wzmocniona, ale nie stanie się to z dnia na dzień. W razie potrzeby będziemy negocjować (z Rosją), ale nie zostaniemy przyjaciółmi - dodał lider partii TISZA.
Magyar i rosyjska ropa dla Węgier
Zmniejszenie zależności od rosyjskiej ropy nie jest łatwe i wymaga wieloletnich inwestycji oraz rozbudowy infrastruktury. Analizy wskazują, że kraj będzie musiał zainwestować w nowe rurociągi i alternatywne źródła energii. Chorwacki rurociąg Adria, znany także jako Janaf, jest jednym z kluczowych elementów nowej strategii logistycznej.
10 zł za paliwo? "Większość stacji jest technicznie gotowa"
Magyar zapewnił, że Węgry dostosują się do wysiłków UE na rzecz dywersyfikacji dostaw ropy i gazu. Państwa UE rozpoczęły ten proces w 2022 roku po inwazji Rosji na Ukrainę. Węgry za rządów Orbana nie tylko nie wstrzymały, lecz kontynuowały dostawy ze Wschodu.
Dimitar Lilkov, starszy specjalista ds. badań w think tanku Wilfried Martens Centre for European Studies, wskazał na analizę, z której wynika, że Węgry mają pełny dostęp do alternatywnych szlaków dostaw i rafinerii zdolnych do przetwarzania nierosyjskiej ropy naftowej.
źródło: money.pl, euronews.com