Media: nowi oligarchowie popierają Trumpa. Liczą na wpływy w jego rządzie

Miliarderzy z sektora technologii, jak Elon Musk czy Peter Thiel, to "nowi oligarchowie", którzy poparli Donalda Trumpa, by scementować swe wpływy w Partii Republikańskiej i móc kontrolować administrację USA - pisze w poniedziałek na portalu Bulwark jego redaktor naczelny Bill Kristol.

Elon Musk popiera Donalda TrumpaElon Musk popiera Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © Getty Images, | 2024 Getty Images, Anna Moneymaker

Bardzo ważni donatorzy na rzecz Republikanów i ich kandydata w tegorocznych wyborach prezydenckich to w dużej mierze miliarderzy "nowej generacji", którzy dalecy są od konserwatyzmu w jego dawnym znaczeniu, nie są też zainteresowani zachowaniem status quo - pisze Kristol, pisarz i komentator, jeden z najbardziej znanych amerykańskich neokonserwatystów.

"Nigdy nie miałem wysokiego mniemania o cnotach czy poglądach ludzi super-bogatych. Ale zakładałem, że skoro odnieśli sukces w Ameryce w ostatnich dekadach, to będą 'konserwatywną' siłą działającą na rzecz zachowania obecnego porządku politycznego i gospodarczego" - zaznacza autor.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miliarder z Nowego Sącza zbudował globalnego kolosa - Ryszard Florek w Biznes Klasie

Zdaniem Kristola należy jednak wziąć pod uwagę, że Trumpa i jego kandydata na wiceprezydenta poparli "nowi oligarchowie Elon Musk, Peter Thiel i inni oraz niektórzy zradykalizowani (miliarderzy) poprzedniego pokolenia". Oni zrozumieli, że teraz właśnie nastał moment, kiedy mogą zagwarantować sobie zapewne wpływy w ewentualnym rządzie Trumpa.

Kapitalizm i obrona demokracji

Autor ostrzega, że połączenie "arogancji oligarchów" z "populistyczną demagogią" zagraża nie tylko politycznemu, ale też gospodarczemu porządkowi Ameryki.

Kristol przypomina przemówienie Franklina Delano Roosevelta z konwencji Demokratów w 1936 r., gdy został oficjalnie kandydatem partii na prezydenta i powiedział: "nowe dynastie ekonomiczne są głodne władzy i sięgają po kontrolę nad samym rządem".

Uratowanie zdrowej, liberalnej, kapitalistycznej demokracji będzie wymagało "uznania, że konieczne są (w niej) zdrowe elementy tradycji socjaldemokratycznej, o których część z nas zapomniała w ostatnich dekadach (...). Obrona kapitalizmu jest zbyt ważna, by pozostawić ją kapitalistom" - konkluduje Kristol.

W czerwcu "Financial Times" zwrócił uwagę, że rosnąca grupa inwestorów i prezesów firm technologicznych z Krzemowej Doliny idzie za przykładem Muska i zaczyna popierać Donalda Trumpa oraz finansować jego kampanię wyborczą.

Brytyjski dziennik ocenił wówczas, że w dużym stopniu szefowie gigantów technologicznych liczą na to, że ewentualna administracja Trumpa nie będzie walczyła z ich monopolistyczną pozycją, nie podniesie im podatków i zaprzestanie ciągania po sądach takich firm jak Meta, Google, czy Apple w ramach polityki ochrony konkurencji.

Jednak najprostszym wytłumaczeniem tego nowego trendu jest rosnące przekonanie, że Trump wygra wybory prezydenckie, a zatem warto pozyskać wcześnie wpływy w jego otoczeniu - podkreślił "FT".

Według "Wall Street Journal" Musk zapowiedział, że będzie przeznaczał około 45 mln dol. miesięcznie na swój nowy tzw. super PAC, czyli komitet nieoficjalnie wspierający Trumpa, niezwiązany formalnie z jego kampanią. Telewizja Fox News podała zaś, że miliarder oferuje wysoką stawkę godzinową - 30 dol. - oraz dodatkowe premie osobom, które zaangażują się w mobilizowanie wyborców Republikanów.

Trump zapowiedział, że jeśli wygra wybory, postawi Muska na czele specjalnej komisji ("komisji wydajności państwa") mającej opracować plan cięć budżetowych.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację