Miliardy na innowacje. Takie korzyści przynosi polskim firmom kredyt technologiczny
Program Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki na lata 2021-2027 otwiera przed polskimi firmami nowe możliwości rozwoju. Flagowy instrument, jakim jest Kredyt technologiczny, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, choć procedura jego pozyskania wciąż stanowi wyzwanie dla przedsiębiorców.
Program Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki na lata 2021-2027 otwiera przed polskimi firmami nowe możliwości rozwoju. Flagowy instrument, jakim jest Kredyt technologiczny, spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, choć procedura jego pozyskania wciąż stanowi wyzwanie dla przedsiębiorców.
Polska gospodarka stoi u progu kolejnej, znaczącej transformacji, napędzanej przez unijne środki w ramach perspektywy finansowej na lata 2021-2027. Kluczowym narzędziem w tym procesie jest program Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG), który stanowi bezpośrednią kontynuację wcześniejszych programów operacyjnych, takich jak Innowacyjna Gospodarka czy Inteligentny Rozwój.
FENG kładzie jednak znacznie większy nacisk nie tylko na sam rozwój innowacyjności, ale także na zieloną transformację oraz cyfryzację przedsiębiorstw w kierunku Przemysłu 4.0. To właśnie w tych obszarach polskie firmy mają szukać przewag konkurencyjnych na europejskich i światowych rynkach. Jednym z najważniejszych instrumentów realizujących te cele jest działanie 2.32, znane szerzej jako Kredyt technologiczny, obsługiwane przez Bank Gospodarstwa Krajowego.
Mówi, na co uważać we franczyzie. "Wtedy wiadomo, że to ściema"
Mechanizm wsparcia i skala zainteresowania
Kredyt technologiczny to specyficzny instrument finansowy, który w unikalny sposób łączy kapitał dłużny z bezzwrotną dotacją. W praktyce mechanizm ten polega na tym, że banki komercyjne współpracujące z BGK udzielają przedsiębiorstwu kredytu inwestycyjnego na realizację projektu, a BGK – po spełnieniu określonych warunków – spłaca część tego zobowiązania w formie tak zwanej premii technologicznej. Premia ta może pokryć maksymalnie 70 proc. kosztów kwalifikowanych projektu, przy czym jej ostateczna wysokość jest uzależniona od lokalizacji inwestycji oraz wielkości aplikującej firmy. Jest to rozwiązanie dedykowane sektorowi mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), które planują wdrożenie innowacyjnej technologii – własnej lub zakupionej – umożliwiającej rozpoczęcie produkcji nowych lub znacząco ulepszonych towarów, procesów albo usług.
Analiza pierwszego naboru wniosków, przeprowadzonego w 2023 roku, pokazuje ogromny apetyt polskiego biznesu na tego typu wsparcie. Jak wynika z raportu opublikowanego przez Departament Badań i Analiz Banku Gospodarstwa Krajowego w czerwcu 2025 roku, dostępne środki zostały rozdysponowane w całości. Do dofinansowania zarekomendowano 88 projektów o łącznej wartości sięgającej aż 763,6 mln zł. Warto jednak spojrzeć na lejek selekcji: łącznie wpłynęło 300 wniosków, co oznacza, że poziom skuteczności aplikowania wyniósł 29 proc. Blisko co trzeci złożony wniosek został rozpatrzony pozytywnie, co z jednej strony świadczy o dużej konkurencji, a z drugiej o rygorystycznych kryteriach oceny.
Co ciekawe, polscy przedsiębiorcy wykazują się dużą ambicją w zakresie tworzenia własnych rozwiązań. Zdecydowana większość, bo aż 82 proc. badanych wnioskodawców, ubiegała się o Kredyt technologiczny z zamiarem wdrożenia własnej nowej technologii. Zakup i implementacja gotowych, zewnętrznych rozwiązań technologicznych stanowiły cel jedynie dla 18 proc. wnioskodawców. Świadczy to o rosnącym potencjale badawczo-rozwojowym rodzimych firm, które coraz częściej chcą komercjalizować wyniki własnych prac B+R, zamiast polegać wyłącznie na transferze technologii z zewnątrz.
Procedura krok po kroku – wyzwania dla wnioskodawców
Proces pozyskania finansowania jest wieloetapowy i wymaga od przedsiębiorcy nie tylko dobrego pomysłu, ale także solidnego przygotowania formalnego i finansowego. Procedura rozpoczyna się od wizyty w banku komercyjnym. Przedsiębiorca musi złożyć wniosek kredytowy i uzyskać promesę kredytową lub zawrzeć warunkową umowę kredytową. Jest to pierwszy filtr weryfikujący kondycję finansową firmy – bank komercyjny ocenia zdolność kredytową podmiotu, co dla instytucji publicznych jest sygnałem, że projekt ma szansę na realizację od strony finansowej. Dopiero posiadając ten dokument, firma może złożyć wniosek o dofinansowanie w generatorze wniosków BGK.
Następnie następuje dwuetapowa ocena po stronie BGK. Pierwszym krokiem jest ocena formalna, weryfikująca kompletność dokumentacji. Jeśli wniosek przejdzie ten etap, trafia do oceny merytorycznej. Tutaj wylosowani eksperci sprawdzają projekt pod kątem spełniania kryteriów jakościowych, takich jak innowacyjność czy potencjał rynkowy. Kluczowym momentem jest spotkanie z panelem ekspertów, podczas którego wnioskodawca ma szansę zaprezentować swój projekt i wyjaśnić ewentualne wątpliwości oceniających. Dopiero pozytywna rekomendacja panelu i wystarczająca liczba punktów pozwalają na podpisanie umowy o dofinansowanie.
Mimo że procedura ta ma na celu wyłonienie najlepszych projektów, dla wielu przedsiębiorców okazuje się ona skomplikowana. Średnia ocena poziomu skomplikowania procesu pozyskania Kredytu technologicznego wyniosła 3,15 w pięciostopniowej skali, co sugeruje umiarkowany stopień trudności, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Wnioskodawcy w badaniach ankietowych wskazywali na bardzo dużą ilość dokumentacji pisanej skomplikowanym językiem oraz uciążliwości związane z koniecznością zebrania wszystkich załączników. Problemem bywała również koordynacja działań między bankiem komercyjnym a BGK, zwłaszcza w kontekście napiętych terminów naboru.
Rola doradców i pułapki innowacyjności
Złożoność procesu sprawia, że polscy przedsiębiorcy rzadko decydują się na samodzielną walkę o dotacje. Raport BGK ujawnia uderzającą statystykę: aż 86 proc. ankietowanych wnioskodawców korzystało z usług firm konsultingowych na różnych etapach procedury. Jedynie 14 proc. firm odważyło się złożyć wniosek samodzielnie. Główną motywacją do zatrudnienia zewnętrznych ekspertów był brak odpowiednich zasobów kadrowych wewnątrz firmy – na ten powód wskazało 52 proc. badanych. Przedsiębiorcy podkreślali, że nie posiadają pracowników, którzy mogliby zająć się wyłącznie przygotowaniem tak obszernej dokumentacji, a ryzyko popełnienia błędu formalnego, który przekreśliłby szanse na miliony złotych wsparcia, jest zbyt duże.
Warto przytoczyć opinię jednej z firm doradczych, która wskazuje, że największym wyzwaniem było zrozumienie przez klientów kryterium nowości technologicznej. Słowo klucz to "wykazać nową technologię". Wielu przedsiębiorców myliło innowację technologiczną z zakupem nowoczesnej, ale standardowej maszyny dostępnej na rynku. Tymczasem Kredyt technologiczny ma służyć wdrożeniu rozwiązania, które zmienia proces produkcji w sposób istotny i nowatorski. Doradcy często musieli wyprowadzać klientów z błędu i tłumaczyć, że innowacyjność nie opiera się wyłącznie na zmianach w parku maszynowym, ale na unikalnym procesie, który dzięki tym maszynom można zrealizować.
Wpływ na gospodarkę i perspektywy rozwoju
Mimo trudności proceduralnych, finalny efekt programu jest oceniany przez beneficjentów bardzo wysoko. Przedsiębiorcy, którzy przeszli przez sito selekcji, podkreślają kluczową rolę Kredytu technologicznego w rozwoju ich firm. Aż 72 proc. skutecznych wnioskodawców zadeklarowało, że poleciłoby ten instrument innym przedsiębiorcom. Wskaźnik NPS (Net Promoter Score) w tej grupie wyniósł imponujące 53,8 punktu. Beneficjenci wskazują, że bez tego wsparcia realizacja innowacyjnych inwestycji byłaby niemożliwa lub znacznie rozciągnięta w czasie. Dzięki premii technologicznej firmy mogą szybciej wprowadzać na rynek nowe produkty, zwiększać efektywność energetyczną procesów oraz budować przewagę konkurencyjną.
Z perspektywy makroekonomicznej program FENG i Kredyt technologiczny są kołem zamachowym dla polskiej gospodarki. Wspierają one transformację w kierunku modelu opartego na wiedzy i wysokich technologiach. Inwestycje realizowane w ramach działania 2.32 przyczyniają się do wzrostu nakładów na B+R w sektorze prywatnym, co jest jednym z kluczowych wskaźników rozwoju nowoczesnej gospodarki. Co więcej, program promuje zrównoważony rozwój – firmy coraz częściej wykorzystują środki na dekarbonizację i poprawę efektywności energetycznej, co wpisuje się w unijne cele klimatyczne.
Mateusz Walewski, Główny Ekonomista i Dyrektor Departamentu Badań i Analiz BGK, w swoim wstępie do raportu podkreśla, że program FENG to wsparcie, którego Unia Europejska udziela, by stymulować rozwój gospodarczy, społeczny i terytorialny Polski. Zaznacza również, że w przyszłości zostanie zrealizowana odrębna analiza, poświęcona w całości ewaluacji skutków, jakie Kredyt technologiczny przyniósł polskim przedsiębiorcom. Już teraz jednak widać, że dla wielu firm jest to "być albo nie być" w lidze innowatorów.
Co wymaga poprawy?
Raport BGK nie unika trudnych tematów i formułuje szereg rekomendacji, które mają usprawnić proces w przyszłości. Jednym z najważniejszych postulatów jest wprowadzenie wstępnej walidacji pomysłu jeszcze przed złożeniem pełnego wniosku. Taka pre-selekcja pozwoliłaby firmom uniknąć kosztownego procesu przygotowania dokumentacji i uzyskiwania promesy bankowej dla projektów, które nie mają szans na dofinansowanie ze względów merytorycznych (np. brak wystarczającej innowacyjności). Byłoby to ogromne odciążenie finansowe i organizacyjne dla sektora MŚP.
Istotną kwestią jest również procedura odwoławcza. W pierwszym naborze, z powodu wyczerpania alokacji środków, protesty złożone przez odrzuconych wnioskodawców pozostawiono w większości bez rozpatrzenia. Nawet jeśli firma miała rację i jej projekt został niesłusznie oceniony negatywnie, brak wolnych środków w puli uniemożliwiał przyznanie dofinansowania w trybie odwoławczym. Rekomendacja raportu jest jasna: należy zabezpieczyć osobną pulę środków finansowych na potrzeby procedury odwoławczej, aby prawo do protestu nie było iluzoryczne. Ponadto, sugeruje się poprawę jakości informacji zwrotnej udzielanej wnioskodawcom, tak aby decyzje odmowne były uzasadniane w sposób wyczerpujący i edukacyjny.
Korzyści dla sektora bankowego
Na zakończenie warto wspomnieć o roli samego Banku Gospodarstwa Krajowego oraz banków komercyjnych w tym ekosystemie. Dla sektora bankowego Kredyt technologiczny jest produktem pozwalającym na dywersyfikację portfela i finansowanie ambitnych, choć obarczonych wyższym ryzykiem projektów inwestycyjnych. Dzięki mechanizmowi premii technologicznej, ryzyko kredytowe jest mitygowane przez spłatę części kapitału ze środków unijnych, co zachęca banki komercyjne do finansowania innowacji.
BGK, jako operator programu, realizuje swoją misję wspierania rozwoju społeczno-gospodarczego kraju, jednocześnie budując kompetencje analityczne w zakresie oceny zaawansowanych technologii. Współpraca na linii firma-doradca-bank komercyjny-BGK tworzy unikalny ekosystem, który, mimo pewnych tarć proceduralnych, skutecznie pompuje miliardy złotych w modernizację polskiego przemysłu i usług.