Minął termin przedawnienia długu? To nie koniec problemu

Przedawnienie długu nie oznacza jego zniknięcia. Po przekroczeniu zapisanych w Kodeksie cywilnym terminów dług wciąż istnieje, choć zmienia formę prawną. Może np. istotnie ograniczać nasze kolejne decyzje zakupowe.

Przedawnione długi to nie koniec problemówPrzedawnione długi to nie koniec problemów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Thomas Trutschel,Photothek
Bartłomiej Chudy

Przedawnienie długu możemy utożsamiać często z jego całkowitym zniknięciem. Jak przypomina Interia Biznes, nie oznacza to jednak zamknięcia tematu, a zmianę formy prawnej zobowiązań. Przypomnijmy, że od lipca 2018 roku podstawowy termin przedawnienia wynosi 6 lat dla większości zobowiązań. Dla roszczeń związanych z działalnością gospodarczą oraz świadczeń okresowych, takich jak kredyty bankowe, termin ten wynosi 3 lata.

Przedawnienie długu. Problemy się nie kończą

Istotne jest, czy w tym terminie rozpocznie się wobec dłużnika postępowanie egzekucyjne. Wszczęcie egzekucji komorniczej przed przedawnieniem powoduje, że dług nie przedawnia się, dopóki trwa postępowanie.

Zgodnie z Kodeksem cywilnym, gdy dojdzie już do przedawnienia, to chroni ono dłużników przed nieterminowym dochodzeniem roszczeń przez wierzycieli. Warto pamiętać jednak, że przedawnienie nie oznacza, że dług znika z rejestrów dłużników. Informacje o przedawnionych zobowiązaniach mogą nadal wpływać na wiarygodność finansową dłużnika, utrudniając uzyskanie kredytów czy pożyczek.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Impact'25 - Maciej Kasprzak; Dyrektor Generalny, Linia Biznesowa Gier Online, Totalizator Sportowy

Przerwanie biegu przedawnienia

To jednak nie koniec. Prawo w Polsce przewiduje szereg czynności, które mogą przerwać bieg przedawnienia. To między innymi rozpoczęcie mediacji, podpisanie ugody lub porozumienia, a także czynności podejmowane przez wierzyciela na drodze sądowej. Ci ostatni korzystają z tych mechanizmów.

Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor pokazują, że na koniec 2024 r. z długami zmagało się ponad 2,5 miliona Polaków. Łączna kwota zaległości wyniosła 84,7 mld zł. Średni dług na osobę (do którego wliczają się np. nieuregulowane czynsze, alimenty, raty pożyczek i kredytów, opłaty sądowe, kary za jazdę "na gapę", nieopłacanie bieżących rachunków za telefon czy internet) wzrósł w ostatnich latach do poziomu 33,5 tys. zł na dłużnika.

Wybrane dla Ciebie