Notowania

Morawiecki planuje zero deficytu. A Niemców krytykuje się za wysoką nadwyżkę

Niemiecki budżet zamknął pierwsze półrocze większą nadwyżką, niż wyniosły wszystkie dochody budżetu polskiego. Niby grozi recesja, ale podatki spływają jak nigdy. Polskie plany równowagi budżetowej Niemcy realizują już od pięciu lat. I zmniejszają szybko zadłużenie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Premier Morawiecki chce zrównoważyć budżet. Kanclerz Merkel robi to od pięciu lat (Fot: Jakub Kamiński)

45,3 mld euro wyniosła nadwyżka sektora rządowego (general government) Niemiec w pierwszym półroczu, czyli 2,7 proc. PKB. W przeliczeniu na złote to 199 mld. Dla porównania dochody polskiego budżetu w pierwszych sześciu miesiącach roku wyniosły 192 mld zł. Niemiecki rząd nadwyżkę ma jak widać większą, niż nasz rząd wszystkie dochody.

Państwo wydało 746,5 mld euro, a z podatków i innych źródeł wpłynęło 791,8 mld euro. Budżet centralny miał nadwyżkę 12,7 mld euro, budżety lokalne 7,1 mld euro, a fundusze społeczne -7,7 mld euro. Urząd statystyczny Destatis wskazuje, że największym źródłem wzrostu są wpływy ze składek na fundusze społeczne. Zwiększyły się o 4,4 proc. rok do roku, podczas gdy podatki o 2,8 proc.

Jak widać spowolnienie, a nawet spadek gospodarczy w drugim kwartale nie odbijają się w ogóle na kondycji finansów publicznych.

Zobacz też: Ekspert o niemieckiej gospodarce: "Niemcy mają się czym martwić"

Lewicowo-liberalny "Sueddeutsche Zeitung" komentuje, że rząd wcale nie ma za dużo pieniędzy: "Nadwyżka wynika ze skomplikowanych wyliczeń, a nie finansowego boomu" - pisze gazeta. "Metody, których używa się do obliczeń budzą kontrowersje. To wszystko jest bardzo skomplikowane" - dodano. SZ atakuje rząd, że hamuje siłę gospodarczą i za bardzo oszczędza. A robi to już od 2014 roku.

To powoduje zresztą spadek długu państwa do wielkości gospodarki. Od 2010 roku zadłużenie Niemiec spadło z 81,8 proc. PKB do około 58 proc. obecnie. Gigantyczna zmiana. Ostatni raz finanse publiczne Niemiec w tak dobrym stanie były na początku tego tysiąclecia. Dla porównania, polski dług publiczny wynosił na koniec 2018 roku 48,9 proc. i spada od 2016 roku.

Podatek solidarnościowy do likwidacji. Tylko częściowej

Rząd przy tym niechętnie podchodzi do redukcji podatków. Koalicyjny SPD nie przewiduje cięcia CIT, bo nie idzie to po myśli lewicowych wyborców.

Zdecydowano się na razie na cięcia w podatku solidarnościowym (Solidaritätszuschlag, w skrócie SOLI) . To danina, którą Niemcy mieszkający na zachodzie kraju wpłacali od połączenia RFN z NRD, by pobudzić do życia wschodnią jego część.

W 2021 roku zwolnione z niego mają być osoby zarabiające poniżej 73,8 tys. euro brutto rocznie, czyli około 95 proc. społeczeństwa. Obecnie jego stawka wynosi 5,5 proc. podatku dochodowego.

"To obywatele pieniędzmi z podatków i składek ubezpieczeniowych zapełniają państwową kasę. Ulgi podatkowe są pilnie potrzebne. Zamiast tego podatek solidarnościowy zostaje zniesiony tylko dla 90 procent płatników, a jednocześnie SPD rozważa pomysł wprowadzenia podatku od majątku dla najbogatszych - pisze "Badische Nueste Nachrichten", regionalny dziennik z Karlsruhe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-08-2019

WwoTak powinno się rzadzić, a nie rozdawać pożyczone pieniądze

29-08-2019

RafałCzy Morawiecki krytykuje Niemców za nadwyżkę? Jakoś nie słyszałem nigdy takich wypowiedzi, więc ten tytuł to chyba lekka manipulacja. Zapewne nadwyżkę … Czytaj całość

28-08-2019

EdiHa ha ha od czasy Plska krytukuje Niemcy to sie doczekali za PO tego nie było to oni byli po drugiej stronie ale sie narobiło

Rozwiń komentarze (6)