"Najtrudniejszy dzień od blackoutu 2022". Putin niszczy sieci
Dzisiejszy dzień był najtrudniejszy dla systemu energetycznego Ukrainy od blackoutu z listopada 2022 roku – oświadczył w czwartek ukraiński pierwszy wicepremier, minister energetyki Denys Szmyhal.
"Dzisiaj w Ukrainie był najtrudniejszy dzień dla systemu energetycznego od czasu blackoutu w listopadzie 2022 roku. Było to spowodowane nagromadzeniem się czynników, wywołanych ciągłymi ostrzałami, a mianowicie uszkodzeniami urządzeń produkcyjnych, zniszczonymi sieciami dystrybucyjnymi i transformatorami oraz ciągłymi atakami wroga na całą sieć energetyczną" - napisał Szmyhal w komunikatorze Telegram.
Według ministra sytuacja jest bardzo trudna.
Szmyhal zaznaczył, że energetycy są zmuszeni nadal stosować awaryjne wyłączenia i aby zachować integralność systemu energetycznego, operator systemu przesyłowego Ukrenerho musiał zastosować specjalne harmonogramy awaryjnych wyłączeń. Według ministra najtrudniejsza sytuacja panuje w Kijowie, obwodzie kijowskim i dniepropietrowskim.
"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach
Jak stwierdził minister, w czwartek nad przywróceniem ogrzewania w domach w Kijowie pracowało 165 ekip, a na nocnej zmianie są 83 ekipy.
Dwutysięczny alarm powietrzny
"Prace znacznie utrudniają warunki bezpieczeństwa; dzisiaj wieczorem w Kijowie rozległ się dwutysięczny alarm powietrzny od czasu wprowadzenia stanu wojennego" – napisał Szmyhal.
Chcę przypomnieć wszystkim. Wróg nie tylko ostrzeliwuje naszą infrastrukturę, ale także próbuje wzburzyć nasze społeczeństwo. Widzimy wiele fałszywych informacji i manipulacji w przestrzeni informacyjnej. Proszę ufać tylko oficjalnym informacjom - podkreślił wicepremier.
W czwartek mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że w stolicy Ukrainy po zmasowanych atakach rosyjskich bez ciepła pozostaje wciąż nieco mniej niż 3 tys. budynków. Zapewnił, że brygady remontowe cały czas pracują nad usuwaniem awarii spowodowanych rosyjskimi atakami.