Nauczyciele bez nagród. Oto powody

Resort edukacji pozbawił ok. 6 tys. nauczycieli prawa do nagrody jubileuszowej po 45 latach pracy. A kolejne 33 tys. osób nie dostanie wyższego świadczenia po 40 latach zatrudnienia. Związkowcy uważają, że to pozorne oszczędności - pisze w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

Warszawa, 10.09.2025. Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie, 10 bm. w związku z nocnym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. (ad) PAP/Szymon PulcynMinister edukacji narodowej Barbara Nowacka
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Szymon Pulcyn
Malwina Gadawa

Jak przypomina gazeta, od 1 września 2025 r. weszły w życie przepisy zmieniające Kartę Nauczyciela. Podwyższają one wysokość nagród - do 300 proc. pensji po 40 latach i 400 proc. po 45 latach pracy - ale obejmą wyłącznie nauczycieli, którzy nabędą do nich prawo po 31 grudnia 2025 r.

Tyle MEN zaoszczędzi na nowych przepisach

Związkowcy wyliczają, że wyłączenie obecnych uprawnionych pozwala państwu zaoszczędzić ok. 389 mln zł. Ich zdaniem to "pozorne oszczędności" wobec budżetu oświaty wynoszącego ponad 100 mld zł. Krytykują resort za hipokryzję i utrwalanie negatywnego wizerunku nauczyciela.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czy alert RCB był wysłany za późno? Rzecznik odpowiada

- Wyliczenia pokazują jednoznacznie, że słowa minister edukacji o podnoszeniu prestiżu nauczycieli są zwykłą hipokryzją -  powiedział DGP Sławomir Wittkowicz, członek prezydium Forum Związków Zawodowych, przewodniczący WZZ "Forum-Oświata".

W jego ocenie, skoro w tym roku z budżetu państwa na potrzeby oświatowe przeznaczono 102,7 mld zł, to dodatkowy wydatek na objęcie wszystkich nauczycieli nowymi rozwiązaniami finansowymi nie jest wygórowany.

MEN tłumaczy, że nie ma środków na objęcie wszystkich i podkreśla, że prawo nie może działać wstecz. Z argumentacją nie zgadzają się związki zawodowe i samorządowcy, którzy obawiają się, że dodatkowe koszty zostaną przerzucone na budżety lokalne.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"