Notowania

NBP zazdrośnie strzeże informacji o zarobkach. W innych krajach tak nie ma

Osiemnaście banków centralnych, poproszonych o informacje o zarobkach swoich pracowników i prezesów, nie miało najmniejszych oporów, by ich udzielić. Zwykle są to zresztą dane dostępne publicznie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Dużo czasu zajęło mediom wyciągnięcie z NBP informacji, ile zarabia się we władzach tej instytucji (Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER)

Jawność płac w 18 różnych bankach centralnych sprawdził "Dziennik Gazeta Prawna". Poprosił o dane biura prasowe. Te działały błyskawicznie.

Niemieckiemu Bundesbankowi odpowiedź na pytania zajęła kilkanaście minut. Inne potrzebowały maksymalnie kilku godzin. W przypadku łotewskiego banku centralnego dziennikarze dostali całą siatkę płac z podziałem na minimalne, średnie i maksymalne pensje.

Zobacz też: NIK rozpoczyna kontrolę w NBP. "Nie jesteśmy ślepi i głusi na sygnały"

Nawet bank centalny Ukrainy bez problemu przysłał dane o zarobkach prezesa, jego zastępców i dyrektorów. Podobnie bank węgierski.

Jak podaje "DGP", dla większości banków błyskawiczne podanie informacji o zarobkach nie stanowiło żadnej trudności, bo i tak publikują te dane w raportach rocznych.

Takich danych próżno szukać natomiast w raportach NBP, a kwestia zarobków w tej instucji długo owiana była tajemnicą. Dopiero po silnych naciskach mediów bank zorganizował konferencję prasową i uchylił rąbka tajemnicy.

Nie odpowiedział jednak na pytanie najmocniej nurtujące opinię publiczną - ile zarabia jedna ze współpracowniczek prezesa NBP Adama Glapińskiego - Martyna Wojciechowska, której zarobki "Gazeta Wyborcza" oszacowała na 65 tys. zł.

"DGP" wysłał też pytanie o zarobki do NBP. Instytucja odpisała i udostępniła informacje o pensjach prezesa (Adam Glapiński zarabia 63,5 tys. zł), a także dodatkowo - pierwszego wiceprezesa (Piotr Wiesiołek dostaje 53,8 tys. zł), wiceprezes Anny Trzecińskiej (dostaje 54 tys. zł) i pozostałych członków zarządu (którzy mogą liczyć na 49,7 tys. zł). Z kolei członkowie Rady Polityki Pieniężnej zarabiają średnio 26,9 tys. zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-01-2019

RotmistrzPrawo w tym kraju skrojone jest dla biedoty,kolesie przy wladzy pozory stwarzaja komisje sledcze ktore kosztuja podatnikow miliony i na koniec … Czytaj całość

14-01-2019

Buksy Na SeluPolacy !!! Czy zapomnieliscie stare polskie przyslowie : """" CO WOLNO WOJEWODZIE , TO NIE TOBIE SMRODZIE ! """ ???

14-01-2019

KrisDziwić się że później średnia zarobków w Polsce jak z kosmosu

Rozwiń komentarze (11)