Izrael i Liban zawarły porozumienie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Po trzech dniach wzrostów ceny ropy spadły, po tym jak Izrael i Liban zawarły porozumienie w sprawie zawieszenia broni. Uzależnione ono jest od całkowitego zaprzestania walk przez Hezbollah i wycofania wszystkich bojowników tej organizacji z południa Libanu.
Cena ropy Brent wynosiła około 97 dolarów za baryłkę, podczas gdy West Texas Intermediate zbliżała się do 96 dolarów po wzroście o prawie 10 proc. w ciągu pierwszych trzech sesji tygodnia - przypomina Bloomberg.
Agencja informuje, że ceny te zaczęły spadać, po tym jak Izrael i Liban zawarły porozumienie w sprawie zawieszenia broni.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 95,24 USD - niżej o 0,81 proc. Brent na ICE na VIII jest wyceniana po 96,96 USD za baryłkę, w dół o 0,87 proc.
Ceny ropy poszły w górę. "Ten skok był oczekiwany"
Izrael i Liban zgodziły się na warunkowe zawieszenie broni
W oświadczeniu wydanym po dwóch dniach rozmów w Waszyngtonie, Izrael i Liban ogłosiły, że "zgodziły się na wdrożenie zawieszenia broni", które ma być jednak uzależnione od całkowitego zaprzestania ataków Hezbollahu i wyjścia wszystkich bojowników szyickiej bojówki z sektora Południowego Litani na południu kraju. Strony zgodziły się też na utworzenie "stref pilotażowych", w których armia libańska przejmie wyłączną kontrolę nad terytorium, z wykluczeniem wszelkich podmiotów niepaństwowych.
Ma to być krok w kierunku realizacji zobowiązań libańskiej armii jeszcze z 2024 r., kiedy państwowe siły zbrojne miały rozbroić Hezbollah - który w praktyce stanowi szyickie "państwo w państwie" - i przejąć wyłączną kontrolę nad swoim terytorium.
Izrael podkreślił, że trwały pokój wymaga "rozbrojenia Hezbollahu i likwidacji jego infrastruktury na terenie całego Libanu". Liban z kolei zadeklarował wzmocnienie zdolności swoich sił zbrojnych, przy wsparciu USA, w celu objęcia "efektywnej kontroli na całym terytorium kraju".
Wszystkie strony potępiły irańskie ataki na państwa regionu oraz działania podważające stabilność Bliskiego Wschodu.
Siły USA dyskretnie pomagają statkom w cieśninie Ormuz
Miesiąc po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił, a następnie porzucił plan eskortowania statków handlowych przez cieśninę Ormuz, siły amerykańskie próbują dyskretniejszych metod ochrony jednostek na tym kluczowym szlaku wodnym dla transportu ropy naftowej i gazu - podała agencja Bloomberga.
Zamiast rzucać otwarte wyzwanie blokującemu cieśninę Iranowi, USA po cichu koordynują działania z armatorami - twierdzi Bloomberg powołując się w analizie na informacje Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM) dotyczące żeglugi oraz analizy osób związanych zawodowo z tranzytami morskimi.
Przewoźnicy wyłączają transpondery i trzymają się blisko wybrzeża Omanu na południowym brzegu cieśniny, co pozwala im uniknąć irańskich min. W razie potrzeby wojsko amerykańskie udziela pomocy zagrożonym jednostkom - twierdzi agencja.