Nowy silnik rakietowy i czołg. Kim Dzong Un: nie ma sobie równych
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un nadzorował testy nowego silnika na paliwo stałe do pocisków międzykontynentalnych (ICBM) oraz sprzętu pancernego, który "nie ma sobie równych" - poinformowały państwowe media. Celem tych prób jest dalsza modernizacja strategicznych sił uderzeniowych Pjongjangu.
- Ten test, mający w istocie ogromne znaczenie dla podniesienia strategicznej siły militarnej państwa na najwyższy poziom, w pełni zaspokaja wymogi wojska - oświadczył Kim, cytowany przez agencję KCNA. Próby przeprowadzono w Akademii Nauk Obronnych w sobotę.
Nowy silnik rakietowy, wykonany z kompozytów z włókna węglowego, osiąga maksymalny ciąg rzędu 2500 kiloniutonów, co oznacza wzrost mocy o 26 proc. względem ubiegłorocznych prób - podały media w Pjongjangu.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
Według południowokoreańskiej agencji Yonhap prawdopodobnie zostanie on zastosowany w pociskach ICBM Hwasong-20, przystosowanych do przenoszenia wielu głowic nuklearnych, co istotnie utrudnia ich przechwycenie.
Pjongjang poinformował również, że przywódca obserwował sprawdzian systemu aktywnej obrony nowego czołgu.
- Udowodniono, że system przechwytujący nowego czołgu podstawowego jest w pełni funkcjonalny i ma zdolność całkowitego wyeliminowania niemal wszystkich istniejących środków przeciwpancernych - zachwalał Kim. - Na świecie nie ma czołgu, który mógłby się z nim równać - podsumował Kim.
Testy są częścią pięcioletniego planu rozwoju obronności, ogłoszonego przez reżim w lutym.
Korea Północna sukcesywnie intensyfikuje zbrojenia, rozwijając siły konwencjonalne, arsenał balistyczny i jądrowy pomimo międzynarodowych sankcji i zakazu na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Zastosowanie paliwa stałego w pociskach dalekiego zasięgu znacznie skraca czas przygotowania do startu, utrudniając ewentualne uderzenie prewencyjne.