Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Niemcy ogłosiły stan alarmowy. "To ekonomiczny atak ze strony Putina"

305
Podziel się:

Niemcy uruchamiają drugą fazę trzypoziomowego planu awaryjnego dla dostaw gazu – informuje Associated Press. Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck oświadczył, że "sytuacja jest poważna".

Niemcy ogłosiły stan alarmowy. "To ekonomiczny atak ze strony Putina"
Kanclerz Olaf Scholz (GETTY, 2022 BPA)

Decyzja o podniesieniu stopnia kryzysowego do "alarmowego" wynika z cięć rosyjskich dostaw, które miały miejsce od 14 czerwca i utrzymującej się wysokiej ceny gazu na rynkach – poinformował rząd w Berlinie. To drugi stopień w skali zagrożenia. Trzeci i najwyższy to poziom "awaryjny".

Zobacz także: Czy handel Polski z Rosją został w całości wstrzymany? "Firmy zmieniły kanał dotarcia"

Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck przyznał w oświadczeniu, że "sytuacja jest poważna".

Ograniczenie dostaw gazu to ekonomiczny atak na nas ze strony Putina – powiedział minister gospodarki.

Będziemy się przed tym bronić. Jednak teraz kraj będzie musiał podążać trudną i wyboistą ścieżką – stwierdził Robert Habeck. Nawet jeśli jeszcze tego nie odczuwamy, to już jesteśmy w kryzysie gazowym – dodał.

Jak wyjaśnia Bloomberg, alert wzywa do dokładniejszego monitorowania gazu, aktywowania elektrowni węglowych, a Niemcy zbliżają się do racjonowania gazu.

Magazyny gazu w Niemczech są obecnie zapełnione do poziomu 58 proc. To co prawda więcej niż w tym samym okresie w ubiegłym roku, ale Berlin wyznaczył sobie cel, by do grudnia 2022 r. wypełnić je w 90 proc. Nie będzie to jednak możliwe bez dalszych działań – zauważa AP.

Napaść Rosji na Ukrainę weryfikuje dotychczasową strategię Berlina wobec surowców sprowadzanych z tego kraju. Nawet kanclerz Olaf Scholz przyznał niedawno, że w przeszłości popełniono tutaj poważne błędy.

Błędem w niemieckiej polityce gospodarczej było to, że zbyt mocno skoncentrowaliśmy nasze dostawy energii na Rosji, bez stworzenia niezbędnej infrastruktury, aby móc szybko zmienić kurs, gdyby doszło do najgorszego – powiedział w minioną niedzielę Scholz.

Niemcy w ponad jednej trzeciej dostaw gazu zależą od Rosji. Berlin wszczął fazę "wczesnego ostrzegania" pod koniec marca, kiedy to żądania Kremla o zapłatę w rublach skłoniły Niemcy do przygotowania się na ewentualne odcięcie dostaw.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(305)
Paweł
18 godz. temu
Będziemy wnet umierać z głodu przez waszą psyciczną ,,rusofobie". Ale cóż znaczy dla was naród który udzielił wam zaufania. Wiedzieliście co zrobicie i daliście sobie podwyżki. Wszystko naszym kosztem, kosztem obywateli.
Zielony
2 dni temu
W każdej gminie kilka wiatraków i foto instalacje ktoś wyliczył ze wystarczy do tego aku i koniec wiec zamiast znowu odpalać spalinowe pomyślcie bo za 5 lat będziecie patrzeć jak wasze dzieci cierpią przez wasze zaniechania
Stańczyk
6 dni temu
Niemcy tak mocno polegali na rosyjskim gazie że aż polegli czy taki kraj jest wiarygodny w oczach świata skoro już któryś z kolei raz ich gospodarka przeżywała kryzysy.
65432
6 dni temu
Sprzedamy wam trochę naszego gazu z Baltic Pipe ale dopiero w grudniu.
Caco
6 dni temu
Polsce zabronili węglem palenia, kary były w milionach a teraz co robią sami będą palić. Kary za Turów oddajcie. Jednym słowem chcieli nas zgnoic
...
Następna strona