Niemcy tankują w Polsce? Przestańmy na to patrzeć jak na problem [OPINIA]
Po pierwszych dniach obowiązywania nowych regulacji można stwierdzić, że mechanizm CPN zadziałał – ceny paliw na stacjach spadły. Warto jednak jasno zaznaczyć: głównym czynnikiem tego spadku są obniżki podatkowe, a nie sama regulacja marż. Sprzyja temu też sytuacja na rynkach światowych - pisze w opinii dla money.pl Adam Sikorski, prezes zarządu Unimot S.A.
Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.
Wprowadzenie maksymalnej ceny paliw oraz równoległe obniżenie stawek VAT i akcyzy wywołało istotne emocje na rynku. Po pierwszych dniach obowiązywania nowych regulacji można jednak stwierdzić, że mechanizm zadziałał – ceny paliw na stacjach spadły.
Warto jednak jasno zaznaczyć: głównym czynnikiem tego spadku są obniżki podatkowe, a nie sama regulacja marż. Dodatkowo sprzyja temu relatywnie stabilna – choć nadal wrażliwa – sytuacja na rynkach globalnych.
Broń atomowa dla Polski? "Niemcy byłyby niezwykle nieszczęśliwie"
Turystyka paliwowa – realny problem czy emocjonalna reakcja?
Polska od lat jest beneficjentem zjawiska tankowania przez kierowców z krajów sąsiednich. Niższe ceny paliw przyciągają klientów z Niemiec, Czech czy Litwy, co wspiera sprzedaż stacji przygranicznych oraz dodatkową konsumpcję w lokalnej gospodarce.
W ostatnim czasie pojawiły się postulaty ograniczenia tankowania pojazdom na zagranicznych rejestracjach. Warto jednak ocenić te propozycje w sposób ekonomiczny, a nie emocjonalny.
Podatki – kluczowy element
Nawet po obniżkach podatki nadal stanowią znaczącą część ceny paliwa – często blisko połowy ceny detalicznej. Obejmują one akcyzę, VAT oraz inne obciążenia fiskalne.
Każdy litr paliwa sprzedany w Polsce – niezależnie od tego, kto go kupuje – generuje wpływy do budżetu państwa. Z tej perspektywy zagraniczny klient nie stanowi obciążenia, lecz dodatkowe źródło dochodów.
Transport międzynarodowy – aspekt strategiczny
Polska jest jednym z największych hubów transportowych w Europie. Firmy z krajów regionu intensywnie korzystają z polskiej infrastruktury i tankują paliwo w Polsce.
Dla firm transportowych VAT jest neutralny, co oznacza, że znaczenie fiskalne ma głównie akcyza oraz skala obrotu. Ograniczenie dostępu do paliwa mogłoby negatywnie wpłynąć na konkurencyjność Polski jako centrum logistycznego.
Czy istnieje ryzyko niedoborów?
Na dziś nie obserwujemy fizycznych braków paliwa na rynku polskim. System logistyczny oraz poziom zapasów wskazują na wysoką odporność rynku.
W tej sytuacji argument o "zabieraniu paliwa" przez zagranicznych klientów ma ograniczone uzasadnienie ekonomiczne.
Wnioski
W obecnych warunkach Polska pozostaje beneficjentem zjawiska turystyki paliwowej. Popyt zagraniczny wspiera wpływy budżetowe oraz działalność krajowych firm.
Ewentualne ograniczenia powinny być rozważane wyłącznie w przypadku realnych niedoborów, a nie jako reakcja na krótkoterminowe napięcia czy emocje rynkowe.
Autorem jest Adam Sikorski, prezes zarządu Unimot S.A.
Unimot to polska grupa paliwowo-energetyczna, będąca największym niezależnym importerem paliw ciekłych i gazowych w Polsce. Zarządza siecią stacji paliw AVIA i jest notowana na GPW.