Niemiecki handel z wyraźnym odbiciem. Wyniki o krok od historycznego rekordu
Niemiecki urząd statystyczny Destatis podsumował rok 2025 w handlu. Sprzedaż detaliczna za naszą zachodnią granicą wzrosła o 2,7 proc. w ujęciu realnym. Choć wynik jest solidny, statystycy zwracają uwagę na wyhamowanie dynamiki w drugiej połowie roku oraz specyficzne czynniki księgowe w e-commerce.
Według wstępnych danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis), niemiecka sprzedaż detaliczna w 2025 roku odnotowała wyraźny wzrost względem roku poprzedniego. Po uwzględnieniu inflacji (w ujęciu realnym) obroty zwiększyły się o 2,7 proc., natomiast nominalnie wzrost ten wyniósł 3,8 proc.
Opublikowane w poniedziałek dane z Wiesbaden rzucają nieco więcej światła na kondycję niemieckiego konsumenta. Wynik roczny okazał się nawet nieznacznie lepszy od wcześniejszych szacunków ze stycznia, które były niższe o 0,3 punktu procentowego. Analitycy urzędu zwracają jednak uwagę na nierównomierne rozłożenie wzrostu w czasie. O ile pierwsze półrocze 2025 roku przyniosło dynamiczne odbicie, notując wzrost o 3,8 proc. rok do roku, o tyle druga połowa roku upłynęła pod znakiem spowolnienia, a dynamika spadła do poziomu 1,7 proc.
Zaczynał od zbierania kamieni. Doszedł do setek milionów dolarów
E-commerce poprawił wyniki, ale jest "gwiazdka"
Szczegółowa analiza danych pokazuje, że motorem napędowym statystyk był handel internetowy i wysyłkowy. W tym sektorze odnotowano imponujący wzrost sprzedaży o ponad 10 proc. w ujęciu realnym. Eksperci z Destatis studzą jednak entuzjazm, wskazując na istotny efekt statystyczny, który zaburza ten obraz.
Wzrost w segmencie e-commerce jest w dużej mierze wynikiem restrukturyzacji jednego z dużych przedsiębiorstw działających w branży internetowej i wysyłkowej. Zmiany te, widoczne w danych od sierpnia 2024 roku, spowodowały włączenie do niemieckich statystyk obrotów, które wcześniej nie były w nich ujmowane. Oznacza to, że dwucyfrowy wzrost w tej kategorii wynika częściowo z przesunięć księgowych i organizacyjnych, a nie wyłącznie z nagłego boomu zakupowego niemieckich gospodarstw domowych.
W tradycyjnych kategoriach wzrosty były bardziej umiarkowane. Sprzedaż detaliczna żywności zwiększyła się realnie o 1,1 proc. Zdecydowanie lepiej radził sobie sektor produktów nieżywnościowych, gdzie odnotowano wzrost na poziomie 3,7 proc. w porównaniu do roku 2024.
O krok od historycznego szczytu
Ciekawie prezentuje się porównanie obecnej sytuacji do roku 2021, który dla niemieckiego handlu był rekordowy w historii pomiarów prowadzonych od 1994 roku. Okazuje się, że rok 2025 niemal wyrównał tamten wynik – sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym była niższa zaledwie o 0,1 proc. od historycznego szczytu.
Warto jednak zauważyć drastyczną różnicę w wartościach nominalnych, co obrazuje skalę inflacji, jaka przetoczyła się przez gospodarkę w ostatnich latach. Choć wolumen sprzedanych towarów (ujęcie realne) jest niemal identyczny jak cztery lata temu, to kwoty, jakie Niemcy zostawili w kasach (ujęcie nominalne), są dziś o ponad 17 proc. wyższe niż w 2021 roku.
Święta na plusie, ale bez euforii
Urząd statystyczny podsumował również kluczowy dla handlowców okres świąteczny. Grudzień 2025 roku przyniósł wzrost sprzedaży o 3,2 proc. w ujęciu realnym w porównaniu do grudnia poprzedniego roku. Po oczyszczeniu danych z wpływu czynników kalendarzowych i sezonowych, miesięczny wzrost wyniósł skromne 0,1 proc. względem listopada.
Mimo poprawy rok do roku, grudniowe zakupy wciąż nie wróciły do poziomów z czasów pandemii, kiedy to konsumpcja towarów była wyjątkowo wysoka. W porównaniu do grudnia 2021 roku, ostatni miesiąc 2025 roku wypadł słabiej o 4 proc. pod względem realnych obrotów. Sektor spożywczy w grudniu radził sobie relatywnie dobrze, notując wzrost o 2,5 proc. rok do roku, podczas gdy handel internetowy w samym tylko ostatnim miesiącu roku zaliczył spadek o ponad 2 proc.
Ostateczne i zweryfikowane dane mogą jeszcze ulec drobnym korektom, co jest standardową procedurą przy publikacji wskaźników makroekonomicznych, jednak główny trend wskazujący na odbudowę konsumpcji przy jednoczesnym wyhamowaniu dynamiki pod koniec roku wydaje się być potwierdzony.