Nowe auta będą tańsze? Eksperci prognozują kolejny rekord sprzedaży w 2026 r.
Rynek motoryzacyjny w Polsce szykuje się na historyczny przełom. Według prognoz Superauto.pl, w 2026 roku sprzedaż nowych pojazdów może sięgnąć 720 tys. sztuk, a ceny transakcyjne spadną o kilka procent dzięki ekspansji marek z Chin i niższym stopom procentowym.
Rynek motoryzacyjny w Polsce szykuje się na historyczny przełom. Według prognoz Superauto.pl, w 2026 roku sprzedaż nowych pojazdów może sięgnąć 720 tys. sztuk, a ceny transakcyjne spadną o kilka procent dzięki ekspansji marek z Chin i niższym stopom procentowym.
Polska branża motoryzacyjna wchodzi w fazę intensywnego wzrostu, który w 2026 roku ma zaowocować ustanowieniem nowego, wyśrubowanego rekordu sprzedaży. Z analiz przedstawionych przez platformę Superauto.pl wynika, że liczba rejestracji nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 tony może wynieść nawet 720 tys. egzemplarzy. Oznaczałoby to utrzymanie dynamiki wzrostu na poziomie od 6 do 8 proc. w skali roku.
Eksperci wskazują, że choć początek 2026 roku może przynieść chwilowe uspokojenie po tradycyjnym grudniowym szczycie zakupowym motywowanym kwestiami podatkowymi, to kolejne miesiące będą stały pod znakiem silnego popytu. Głównymi motorami napędowymi rynku mają być spadające ceny transakcyjne oraz coraz bardziej atrakcyjne warunki finansowania, które otworzą rynek nowych aut dla grup klientów dotychczas wybierających pojazdy używane.
W co inwestować w 2026? Doradca odpowiada
Historyczne rekordy i zmiana nawyków zakupowych
Warto przypomnieć, że obecna fala wzrostowa następuje po niezwykle udanym 2025 roku, w którym polski rynek ostatecznie pożegnał się z rekordem ustanowionym jeszcze w ubiegłym stuleciu. W 2025 roku zarejestrowano 667,6 tys. pojazdów, co stanowiło 8-proc. wzrost względem roku 2024 i pozwoliło pobić historyczny wynik z 1999 roku, wynoszący 640 tys. sztuk.
– Uważam, że rynek nie będzie miał problemów z zachowaniem w 2026 r. dynamiki wzrostu zbliżonej do ubiegłorocznej, tj. 6-8 proc., co oznaczałoby przebicie poziomu 700 tys. rejestracji, a być może dojście do ok. 720 tys. sprzedanych aut – ocenia Bartosz Chojnacki, wiceprezes Superauto.pl.
Istotnym zjawiskiem wpływającym na te liczby jest wyraźny spadek zainteresowania importem aut używanych. Dane z końcówki 2025 roku pokazały, że sprowadzanie samochodów z drugiej ręki skurczyło się o około 10 proc., co w skali roku może oznaczać ubytek blisko 90 tys. pojazdów. Ta luka jest sukcesywnie wypełniana przez popyt na nowe samochody, zwłaszcza te z segmentu budżetowego, gdzie coraz silniejszą pozycję budują producenci z Azji.
Presja cenowa i ofensywa marek z Chin
Kluczowym czynnikiem, który ma wpłynąć na decyzje zakupowe Polaków w 2026 roku, będzie spadek rzeczywistych cen płaconych w salonach. Przewiduje się, że ceny transakcyjne mogą obniżyć się o 5 do 7 proc. w stosunku do poziomów z 2025 roku. Proces ten może przybrać formę oficjalnej korekty cenników do poziomów sprzed kilku lat lub, co bardziej prawdopodobne, agresywnej polityki rabatowej i oferowania bogatego wyposażenia dodatkowego w cenie bazowej.
Głównym architektem tych zmian jest rosnąca konkurencja ze strony marek chińskich. Producenci z Państwa Środka mają w 2026 roku zwiększyć swoją podaż o kolejne 20-30 proc., co będzie możliwe dzięki optymalizacji procesów logistycznych i skróceniu czasu oczekiwania na dostawę. Chińskie pojazdy, oferujące wysoki standard wyposażenia bez konieczności dopłat, stają się realną alternatywą nie tylko dla klientów indywidualnych, ale również dla sektora flotowego.
– Spodziewam się, że rok 2026 będzie rokiem spadku cen transakcyjnych o 5-7 proc. względem roku 2025. Chińczycy wywierają silną presję cenową i utrzymanie stawek na obecnym poziomie przez producentów z innych krajów nie jest możliwe – wskazuje Bartosz Chojnacki.
Tańszy pieniądz napędza sprzedaż
Dla czytelników analizujących rynek przez pryzmat portfela domowego, najważniejszą informacją może być prognozowany spadek rat leasingowych i kredytowych. Przewiduje się, że w 2026 roku nastąpią kolejne obniżki stóp procentowych, łącznie o 0,5 pkt. proc. W połączeniu z niższymi cenami samych pojazdów, przełoży się to na znaczące oszczędności dla konsumentów.
Z wyliczeń wynika, że uwzględniając cały cykl obniżek stóp oraz spadek cen aut, średnia miesięczna rata za nowy samochód może być o 25 proc. niższa niż w momencie rozpoczęcia cyklu luzowania polityki pieniężnej. Przykładowo, dla auta o wartości 150 tys. zł netto, suma oszczędności wynikająca tylko z niższych stóp i korekty ceny może wynieść ponad 500 zł netto miesięcznie. Taka skala obniżek sprawia, że segment nowych pojazdów staje się dostępny dla osób, które dotychczas uważały go za nieosiągalny finansowo.
W 2026 roku rynek ma być zatem napędzany przez trzy główne filary: stabilizację gospodarczą, większą dostępność nowoczesnych aut z Chin oraz wyraźnie tańsze finansowanie. To zestawienie czynników pozwala branży z optymizmem patrzeć na możliwość ustanowienia kolejnego rekordu w historii polskiej motoryzacji.