Nowy rząd powiedział "nie" narciarskiemu marzeniu Andrzeja Dudy

Ministerstwo Sportu i Turystyki odrzuciło wniosek o dofinansowanie rozbudowy stacji narciarskiej na Nosalu. Napisała o tym "Gazeta Krakowska". Z kolei Interia przypomina, że to inwestycja, o którą zabiegał prezydent Andrzej Duda.

Andrzej Duda znany jest z zamiłowania do jazdy na nartachAndrzej Duda znany jest z zamiłowania do jazdy na nartach
Źródło zdjęć: © East News | Artur Barbarowski

Chodzi o Centrum Szkoleń Narciarskich na górze Nosal w Zakopanem, gdzie wyciąg i trasy zjazdowe działają od połowy ubiegłego wieku. Jak przypomina serwis, "kilka lat temu pojawiły się plany rozbudowy infrastruktury, którym kibicował prezydent Andrzej Duda, a za nim sztab PiS".

- Skromnie tylko powiem, że bardzo chciałbym, żeby jeszcze zostały zrealizowane inwestycje w zakresie narciarstwa alpejskiego. Trwają przygotowania do tego. Mam nadzieję, że Nosal powróci do swojej świetności już w najbliższych latach - powiedział prezydent w połowie 2020 roku, licząc na rozwój inwestycji - mówił prezydent w połowie 2020 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Narty za granicą. "Nie opłaca się jechać samochodem"

Ministerstwo nie da pieniędzy na inwestycję na Nosalu

To "Gazeta Krakowska" dowiedziała się, że w najbliższej przyszłości nowej stacji dla narciarzy na Nosalu nie będzie. Ministerstwo odrzuciło wniosek Tatrzańskiego Parku Narodowego o dofinansowanie inwestycji. "Został oceniony negatywnie ze względu na braki formalne. W chwili obecnej w MSiT nie ma tematu dofinansowania przedmiotowej inwestycji" - czytamy.

Całość inwestycji miała kosztować 58 mln zł, z czego połowę miał pokryć ministerialny Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej. Czego dotyczyły braki formalne? "TPN nie miał prawa do nieruchomości w celach budowlanych dla niektórych działek, gdy składano wniosek do resortu, zaś decyzja środowiskowa władz miasta dotyczyła terenów, których wniosek nie dotyczył" - wyjaśnił resort.

Kontrowersje budziła też planowana w związku z inwestycją wycinka ponad hektara lasu leżącego w parku narodowym. Wątpliwości budzi też fakt, czy to Tatrzański Park Narodowy powinien zarządzać nową stacją.

- Wyciąg narciarski to jest biznes. A TPN powinien stać na straży przyrody i nie powinien się zajmować prowadzeniem działalności biznesowej. Dyrektor TPN nie ma kompetencji do tego, by zajmować się takimi rzeczami - mówiła przed wyborami "Gazecie Krakowskiej" Weronika Smarduch z Koalicji Obywatelskiej w okręgu nowosądeckim.

Wybrane dla Ciebie
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Kanada i Chiny resetują relacje. Cła na elektryki i rzepak w dół
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych