Nowy unijny budżet wciąż korzystny dla krajów na dorobku. Komisarz zabiera głos

Budżet europejski jest i pozostanie korzystny dla krajów, które są w dalszym ciągu na dorobku – powiedział Polskiej Agencji Prasowej komisarz UE ds. budżetu Piotr Serafin. Wskazał, że krajem, który nadrabia zaległości rozwojowe, jest nadal m.in. Polska, a polityka spójności jest jednym z narzędzi, które może w tym aspekcie pomóc.

W środku kadru Piotr Serafin, po lewej komisarz UE ds. rolnictwa i żywności Christophe Hansen, po prawej minister do spraw Unii Europejskiej Adam SzłapkaW środku kadru Piotr Serafin, po lewej komisarz UE ds. rolnictwa i żywności Christophe Hansen, po prawej minister do spraw Unii Europejskiej Adam Szłapka
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Jaskółka
Tomasz Sąsiada

W lipcu Komisja Europejska ma przedstawić wstępny projekt budżetu UE po 2027 roku, czyli nowej perspektywy finansowej, która określać będzie kolejne ramy finansowe dla UE. Komisarz UE ds. budżetu, zwalczania nadużyć finansowych i administracji publicznej Piotr Serafin od czwartku gości w Wielkopolsce w ramach swojej trasy "Tour d’Europe", podczas której spotka się z przedstawicielami różnych inicjatyw wspieranych przez UE, a także z władzami publicznymi i beneficjentami funduszy unijnych. Spotkania w krajach unijnych – jak tłumaczył Serafin - to rodzaj konsultacji przed przedłożeniem propozycji KE nowego budżetu unijnego po roku 2027.

Komisarz na pytanie PAP o to, jak przebiegają prace nad projektem budżetu oraz jakie są największe wyzwania związane z jego planowaniem, podkreślił, że "na szczęście do roku 2027" jest jeszcze trochę czasu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Patrzę na konto, a tam dwa miliony marek". Tak zbudował ogromny biznes

Wskazał, że "intencją KE jest przedłużenie propozycji, która może być podstawą do negocjacji, rozmów pomiędzy państwami członkowskimi, z udziałem Parlamentu Europejskiego, w połowie lipca tego roku. To jest ten horyzont czasowy, który wyznacza także ramy moich konsultacji, w tym ramy moich rozmów w stolicach, w regionach, z beneficjentami budżetu europejskiego. - A dosyć ciekawą i ważną, jak sądzę, debatę będziemy mieli już w przyszłym tygodniu, tzw. debatę orientacyjną, która ukierunkuje dalsze prace – mówił.

Wskazując na kwestie, które są jasne już obecnie, powiedział, że "po pierwsze, jest dla mnie oczywiste, że polityki, które dobrze znamy: polityka spójności, wspólna polityka rolna, że one w dalszym ciągu będą cieszyły się poparciem nie tylko Polski, ale bardzo wielu państw członkowskich".

Większy nacisk na obronność

Dodał, że należy też jednak mieć świadomość, że inaczej niż 5, czy 10 lat temu Europa, w tym Unia Europejska, musi poświęcić znacznie więcej uwagi kwestiom obronności. - To w Polsce rozumiemy doskonale. To może budzić pewne może nie kontrowersje, ale cieszyć się mniejszym zrozumieniem w krajach, do których wiatr ze wschodu nie dociera, w których mają nieco więcej słońca niż nad Wisłą, ale to jest wspólne europejskie wyzwanie. Dlatego budżet europejski też musi na to wyzwanie odpowiadać – podkreślił.

Dodał, że drugą istotną kwestią jest kwestia europejskiej konkurencyjności. Wskazał, że "nie będzie ani bezpiecznej Europy, ani ludzi zadowolonych z życia i zamożnych, jeżeli nie będziemy mieli konkurencyjnej gospodarki - i to jest właśnie ten drugi aspekt, który musimy w przyszłym budżecie uwzględnić".

Komisarz zaznaczył, że w jego opinii "także polityka spójności, także silny udział regionów w realizacji celów związanych z konkurencyjnością europejskiej gospodarki, a nawet powiedziałbym z inwestycjami, które wzmacniają odporność także na wypadek wydarzeń takich jak wojna, że polityka spójności może te role pełnić".

Komisarz przypomniał w rozmowie z PAP, że w czwartek odwiedził m.in. Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe, w którym powstaje tzw. "fabryka sztucznej inteligencji" i w którym znajdzie się superkomputer. Wskazał, że "to jest przykład tego, w jaki sposób budżet europejski może tę konkurencyjność budować".

"Absurdalne kłamstwo"

Komisarz przypomniał także swoje czwartkowe rozmowy z rolnikami. - Słyszałem, że rolnicy dyskutują między sobą, że słyszą, że nie będzie dopłat bezpośrednich. To jest tak absolutna nieprawda, tak absurdalne kłamstwo, że brak mi słów, żeby nawet o tym mówić. Tego typu fake newsy musimy ucinać w zarodku - podkreślił.

Dodał, że obecnie "nie ma informacji i nie powiem, ile będzie, dla kogo i w jakich terminach", ale – jak wskazał – można mieć pewność, że "silna wspólna polityka rolna przetrwa, dopłaty bezpośrednie będą i można również liczyć na to, że budżet europejski jest i pozostanie korzystny dla krajów, które są w dalszym ciągu na dorobku. Polska jest w dalszym ciągu krajem, który nadrabia zaległości rozwojowe, a polityka spójności jest jednym z narzędzi, które może temu pomóc".

Serafin zapytany, czy budżet UE po 2027 roku będzie korzystny dla Polski, powiedział, że KE położy propozycje na stole w połowie lipca, wtedy będzie odpowiedź na pytania, ile dla Hiszpanii, ile dla Polski, ile dla Niemiec, a ile dla krajów poza Unią Europejską. - I rozpoczyna się wtedy proces negocjacji – wskazał.

Dodał jednak, że polska prezydencja "pełni dosyć istotną rolę w tym procesie, bo dzisiaj jest czas, kiedy my kształtujemy propozycje Komisji Europejskiej". Wskazał, że "debaty, organizowane także przez ministra ds. UE Adama Szłapkę, w gronie ministrów europejskich (…) to są istotne debaty, bo one wpływają na kierunek myślenia moich kolegów w Komisji Europejskiej".

Komisarz powiedział, że jego trasa "Tour d’Europe", czyli spotkania i rozmowy z mieszkańcami, z władzami publicznymi i beneficjentami funduszy unijnych, to dla niego szczególnie ważny etap konsultacji.

- Budżet unijny nie jest dla Komisji Europejskiej. Budżet unijny nie jest dla Parlamentu Europejskiego. On jest dla państw członkowskich, dla regionów, dla rolników, dla ośrodków badawczych i naukowych. Opinie tych ludzi są dla mnie szczególnie ważne i będę się starał je uwzględnić projektując budżet unijny na przyszłość – zapewnił komisarz.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów