Obowiązkowe tachografy w transporcie lekkim. Czy czeka nas logistyczna rewolucja?
1 lipca rynek międzynarodowego transportu drogowego czekają poważne zmiany. Od tego dnia tachografy będą obowiązkowe nie tylko w samochodach ciężarowych, ale też w pojazdach o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Tym samym kończy się era nieuregulowanego czasu pracy kierowców busów. Dla branży logistycznej w Europie Środkowo-Wschodniej oznacza to konieczność profesjonalizacji, konsolidacji i poszukiwania bardziej efektywnych rozwiązań sieciowych. Czy jesteśmy na to gotowi? [English version below.]
Nowe zasady dla przewoźników drobnicowych
Wprowadzenie obowiązkowych urządzeń rejestrujących to przede wszystkim koniec swobodnego podejścia do czasu pracy kierowców. Pomimo obowiązujących norm, wiele firm stosowało kontrowersyjne praktyki, które zwiększały elastyczność, ale zmniejszały bezpieczeństwo. Nie były wyjątkowymi sytuacje, w których jedna osoba pokonywała bardzo długie dystanse w ciągu doby. Od lipca nie będzie to już możliwe, gdyż każda sekunda jazdy i postoju zostanie skrupulatnie zarejestrowana przez tachograf, podobnie jak położenie pojazdu. Priorytetem staje się bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Zmiana ta wymusi na firmach transportowych drastyczny wzrost dyscypliny operacyjnej oraz pociągnie za sobą nowe koszty administracyjne związane z obsługą kart kierowców i całego przedsiębiorstwa.
- Próg wejścia do branży transportowej niewątpliwie się podniesie, ale też rynek ten stanie się dużo bardziej uregulowany, przewidywalny i bezpieczny – mówi Marcin Łuczak, Trade Lane Manager w Raben Group.
Europa Środkowo-Wschodnia w obliczu zmiany
Europa Środkowo-Wschodnia stanowi serce europejskiej floty busów. Podmioty z tego regionu stają przed największym wyzwaniem – dostosowania tysięcy pojazdów do unijnych wymogów. Statystyki są jednak niepokojące – dane IRU (International Road Transport Union) wskazują na alarmująco niski stopień przygotowania sektora. Przewoźnicy muszą mierzyć się nie tylko z barierami technicznymi, ale również z lukami w wiedzy oraz skomplikowanymi wyjątkami w przepisach, np. dotyczącymi przewozów na potrzeby własne.
- Część mniejszych przedsiębiorców spodziewa się okresu przejściowego, bez kar za niedostosowanie się do nowych wymogów. Na taką pobłażliwość nie ma jednak co liczyć, zwłaszcza że odczyty z inteligentnych tachografów odbywają się na odległość, bez konieczności zatrzymywania pojazdu. Szczególnie w pierwszych miesiącach można więc spodziewać się największej ilości błędów i wynikających z nich konsekwencji dla właścicieli firm – komentuje Marcin Łuczak.
Od busa do rozwiązań sieciowych
W obliczu rosnących kosztów pracy i administracji, alternatywą staje się profesjonalny transport drobnicowy realizowany przez duże zestawy ciężarowe. Nowoczesna ciężarówka, mimo wyższego spalania ogólnego, w przeliczeniu na jedną paletę towaru jest znacznie bardziej efektywna ekonomicznie i ekologicznie. Przejście z transportu dedykowanego busem na system drobnicowy pozwala też klientom zachować większą przewidywalność, niezawodność i ciągłość realizacji dostaw w zmieniającym się otoczeniu rynkowym.
- Dzięki rozbudowanej infrastrukturze oraz sieciowemu modelowi działania, Grupa Raben jest gotowa na realizowanie transportu drobnicowego, nawet od jednej palety. Już teraz obserwujemy zwiększone zainteresowanie tego typu usługami – wyjaśnia Marcin Łuczak.
Technologia i bezpieczeństwo – fundament nowoczesnego łańcucha dostaw
Wybór profesjonalnego operatora logistycznego to nie tylko kwestia ceny, ale przede wszystkim odporności łańcucha dostaw na sytuacje kryzysowe. W przypadku awarii pojedynczego busa towar często zostaje uziemiony na wiele godzin. W systemie sieciowym przesyłka jest przejmowana przez inny pojazd, bez naruszenia terminu dostawy. Klienci zyskują również dostęp do technologii, które w małych firmach transportowych są rzadkością, takich jak śledzenie przesyłki w czasie rzeczywistym czy precyzyjne powiadomienia ETA (Estimated Time of Arrival) z dokładnością do dwóch godzin.
Kolejnym argumentem za profesjonalizacją jest infrastruktura.
- Większość busów, ze względu na niskie zawieszenie, ma trudności z załadunkiem z rampy, co wymusza stosowanie improwizowanych rozwiązań. Samochody dystrybucyjne w sieciach logistycznych standardowo wyposażone są w windy i wózki paletowe, co umożliwia sprawny rozładunek w niemal każdych warunkach. Ponadto mają również znacznie większą ładowność – podsumowuje Marcin Łuczak.
Nadchodząca reforma to bez wątpienia koniec pewnego etapu w historii transportu drogowego w Europie. Choć początkowy okres może przynieść przejściowe turbulencje, to docelowo zmiana doprowadzi do większego bezpieczeństwa, uczciwej konkurencji i wyższej jakości usług logistycznych.
Mandatory Tachographs for Light Transport: Are we facing a revolution in logistics?
July 1st brings major changes to the international road transport market. From that date, tachographs will be mandatory not only for trucks but also for vehicles with a maximum permissible weight of up to 3.5 tonnes. This marks the end of the unregulated working hours era for van drivers. For the logistics industry in Central and Eastern Europe, this means an inevitable need for professionalization, consolidation, and the search for more efficient network solutions. Are we ready for it?
New Rules for Groupage
CarriersThe introduction of mandatory recording devices primarily means the end of a loose approach to drivers' working hours. Despite existing regulations, many companies used controversial practices that increased flexibility but compromised safety. Cases in which a single driver covered long distances within 24 hours were not uncommon. From July, this will no longer be possible, as every second of driving and rest will be meticulously recorded by the tachograph, as will the vehicle's location. The safety of all road users is becoming the top priority.
This change will force transport companies to drastically increase operational discipline and will entail new administrative costs related to managing driver cards and the entire enterprise.
" Barriers to entry in the transport industry will undoubtedly increase, but this market will also become much more regulated, predictable, and safe," says Marcin Łuczak, Trade Lane Manager at Raben Group.
Central and Eastern Europe Facing Change
Central and Eastern Europe is the heart of the European van fleet. Entities from this region face the greatest challenge—adapting thousands of vehicles to EU requirements. However, the statistics are concerning. Data from the IRU (International Road Transport Union) indicates an alarmingly low level of preparedness across the sector. Carriers must tackle not only technical barriers but also gaps in knowledge and complex regulatory exemptions, such as those regarding transport for own account.
"Some smaller entrepreneurs expect a transitional period without penalties for non-compliance with the new requirements. However, such leniency is not to be expected, especially since smart tachographs can be read remotely, without the need to stop the vehicle. Particularly during the first few months, we can expect a high number of compliance errors and the resulting consequences for business owners," comments Marcin Łuczak.
From Van to Network Solutions
In the face of rising labor and administrative costs, professional groupage transport carried out by heavy goods vehicles (HGVs) is becoming an alternative. A modern truck, despite higher overall fuel consumption, is significantly more economically and environmentally efficient per pallet. Switching from dedicated van transport to a groupage system also allows customers to maintain greater predictability, reliability, and continuity of deliveries in a changing market environment.
"Thanks to our extensive infrastructure and network operating model, Raben Group is ready to handle groupage transport, even from a single pallet. We are already observing increased interest in these types of services," explains Marcin Łuczak.
Technology and Safety: The Foundation of a Modern Supply Chain
Choosing a professional logistics operator is not just a matter of price; above all, it is about ensuring supply chain resilience in crisis situations. In the event of a single van breaking down, the goods are often stranded for hours. In a network system, the shipment is taken over by another vehicle without breaching the delivery deadline. Customers also gain access to technologies that are rare in small transport companies, such as real-time tracking or precise ETA (Estimated Time of Arrival) notifications accurate to within two hours.
Another argument for professionalization is infrastructure.
"Most vans, due to their low chassis, have difficulty loading from a ramp, which forces the use of improvised solutions. Distribution trucks in logistics networks are typically equipped with tail lifts and pallet jacks, enabling efficient unloading under almost any conditions. Furthermore, they also have a significantly larger load capacity," concludes Marcin Łuczak.
The upcoming reform undoubtedly marks the end of an era in the history of road transport in Europe. Although the transition period may bring temporary disruption, the change will ultimately lead to greater safety, fair competition, and higher quality of logistics services.