Premier przekazał decyzję. Polska będzie miała trzy porty LNG
W Zatoce Gdańskiej powstanie drugi pływający terminal LNG (FSRU), będzie to przedsięwzięcie komercyjne, bez wsparcia z budżetu państwa - poinformował we wtorek premier Donald Tusk. Port umożliwi odbiór skroplonego gazu ziemnego dostarczanego do Polski drogą morską.
"Chciałbym poinformować, że podjęliśmy decyzję, konkretnie Gaz-System, o kolejnej inwestycji, która utwierdzi rolę Polski jako hubu gazowego" - powiedział premier przed posiedzeniem rządu.
Dodał, że inwestycja ta ma wymiar międzynarodowy.
Będzie to już trzeci terminal. Mamy jeden w Świnoujściu, kończymy budować pływający terminal w Zatoce Gdańskiej. Trzeci terminal, też pływający, w Zatoce Gdańskiej również powstanie - poinformował szef rządu.
Polak dostarcza tajną broń NATO. "Nie boisz się?"
Wyjaśnił, że państwo nie będzie do tego dopłacało.
- To jest inwestycja komercyjna. Ona wpłynie na nasze bezpieczeństwo gazowe, także na rolę Polski jako na centralne miejsce dyspozycji LNG, ale jest to też konkretny biznes. Zainteresowanie świata komercyjnego tym przedsięwzięciem jest na tyle duże, że ta inwestycja nie będzie wymagała wsparcia finansowego z budżetu - podkreślił szef rządu.
Jak działają pływające terminale gazowe
Celem programu FSRU, realizowanego przez Gaz-System, jest stworzenie infrastruktury, która umożliwi odbiór dostarczanego drogą morską skroplonego gazu ziemnego (LNG), jego regazyfikację oraz wprowadzenie do Krajowego Systemu Przesyłowego gazu.
Program zakłada umiejscowienie w Zatoce Gdańskiej pływającej jednostki FSRU (ang. Floating Storage Regasification Unit), czyli zacumowanego na stałe statku, zdolnego do wyładunku LNG, procesowego składowania i regazyfikacji, a także do świadczenia usług dodatkowych.
Pierwszy terminal FSRU będzie przystosowany do odbioru co najmniej 6,1 mld sześc. gazu rocznie. Rozruch technologiczny i uruchomienie gdańskiego terminalu planowane są na przełomie 2027 i 2028 r.