Ekspert ocenił prezydencki pomysł na tańsze paliwa
– Był projekt prezydencki obniżenia marż, tylko naprawdę pamiętamy, czym to się skończyło wtedy, kiedy prezes Obajtek obniżał te marże i później oszukiwał nas wszystkich, kazano wywieszać kartki, że jest awaria dystrybutora, bo zabrakło paliwa po prostu. Więc nie, nie był to dobry pomysł – tak projekt prezydenta Karola Nawrockiego ws. cen paliw ocenił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski Piotr Kuczyński, główny analityk "Xelion".
Prezydencki projekt ustawy "PKN – Paliwo kosztuje normalnie" przewidywał możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw z podatku VAT. Ostatecznie prezydent podpisał rządową ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, która pozwoliła na wdrożenie kolejnej edycji programu CPN.
– Docierają do mnie również od znanych dziennikarzy takie informacje, że oni uważają, że premier Tusk mógł wydać polecenie prezesowi Orlenu, żeby obniżył ceny i tyle. No, dla mnie to jest bardzo zabawne. Dlaczego? Oczywiście premier może prezesowi coś takiego powiedzieć, ale prezes powinien powiedzieć "nie" i podać się do dymisji. Wtedy oczywiście Rada Nadzorcza może wybrać następnego prezesa, który będzie bardziej chętny do słuchania rządu i który obniży te marże, czy ceny, czy cokolwiek, żeby Polakom żyło się lepiej. To jest oczywiście możliwe, ale skomplikowaną drogą, jeżeli jest normalny prezes – mówi Piotr Kuczyński, główny analityk "Xelion".
– No bo gdybym ja był prezesem, to bym albo złożył rezygnację, albo powiedziałbym nie, bo wiedziałbym, że jeżeli posłucham takich wezwań, to może mnie czekać, nie musi, ale może mnie czekać proces ze strony dużych akcjonariuszy spółki, bo jeżeli obniżam zyski spółki, czyli działam na jej niekorzyść, to łamię kodeks handlowy spółek po prostu. W związku z tym to jest dziecinne rozumowanie, że premier może kazać i to się samo zrobi. Nic samo się nie zrobi – dodał ekspert.