Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Orlen zwiększy produkcję płynu do dezynfekcji. Są też złe wieści – nie trafi na stacje

Na początku kwietnia ruszy produkcja najbardziej pożądanego obecnie produktu marki Orlen. Do gry włączą się zakłady w Trzebini. Ale płyn tam produkowany ma być przeznaczony do dezynfekcji powierzchni, a nie rąk. Trafi jedynie do sprzedaży hurtowej i do instytucji użyteczności publicznej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Prezes Orlenu zapowiada zwiększenie ilości produkowanego przez firmę płynu do dezynfekcji (Fot: Orlen)

Do produkcji płynu do dezynfekcji powierzchni wykorzystana zostanie infrastruktura spółki ORLEN Południe w obszarze biodiesla w zakładach w Trzebini. W tym celu przystosowane zostaną również nowe miejsca rozładunkowo-załadunkowe i linia do nalewu produktu. Wydajność nowej linii ma wynieść "do 3 milionów litrów miesięcznie". Niestety nie określono minimalnej wartości tej produkcji, więc nie wiadomo, ile jej rzeczywiście będzie.

Wcześniej płyn do dezynfekcji - ale rąk, a nie powierzchni - zaczął produkować zakład w Jedliczu. Na co dzień zajmuje się produkcją płynów do spryskiwaczy, płynów chłodniczych, smarów oraz olejów przemysłowych. W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce dokonano szybkiego przestawienia linii produkcyjnej tak, aby spółka mogła rozpocząć wytwarzanie płynu do dezynfekcji rąk. Produkcja ruszyła 12 marca 2020 roku.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Niedawno pojawiły się plotki o tym, że linie produkcyjne nie były przystosowane do pracy z etanolem i uległy korozji. Orlen zdementował te doniesienia.

- Stanowczo podkreślamy, że nie jest prawdą informacja o wstrzymaniu produkcji płynu do dezynfekcji rąk w Zakładzie ORLEN Oil w Jedliczu opublikowana 25.03.2020 r. na portalu wyborcza.pl w artykule pt. "Orlen ma problemy z produkcją płynu dezynfekcyjnego? Spółka zaprzecza" - czytamy w komunikacie spółki.

Firma zapewnia, że linie produkcyjne ORLEN Oil w Jedliczu pracują na pełnych mocach wytwórczych. Produkcja płynu do dezynfekcji rąk trwa bez jakikolwiek zakłóceń, a instalacja jest na bieżąco monitorowana przez wewnętrzne służby techniczne.

Faktem jest jednak to, że płynu niemal nie można dostać na stacjach benzynowych. Miał on być powszechnie dostępny. W całym kraju pojawiają się jednak jedynie nieregularne i niewielkie dostawy, szybko wykupowane przez konsumentów.

Potwierdził to zresztą sam prezes Orlenu, Daniel Obajtek.

- 1 mln l płynu do dezynfekcji rąk trafi łącznie w marcu do ARM. Na stacje PKN Orlen trafiło już 820 tys. l. Bezpośrednio do szpitali i instytucji dostarczyliśmy 300 tys. l, a na potrzeby własne sklepów wielkopow. 200 tys. l, zapewniając im bezpieczne funkcjonowanie - napisał Obajtek na swoim profilu na Twitterze.

"Żona stoi w kolejce po płyn do dezynfekcji na Orlenie. 30 osób w kolejce. W zeszłym tygodniu znikał w 10 minut, ustalono zasadę, że można kupować po jednym. Z tego powodu ludzie zatrudniają bezdomnych jako profesjonalnych staczy kolejkowych" - napisał za pośrednictwem #dziejesie jeden z naszych czytelników.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-03-2020

lipaTak to jest z pisem . Na konferencjach prasowych mówią,że wszystko jest, a w rzeczywistości nie ma nic , ani maseczek, ani płynu dezynfekcyjnego i nie … Czytaj całość

27-03-2020

ReynnTo ten slynny mityczny plyn ktorego nikt nie widzial na stacji?

27-03-2020

MarshallPłyn Orlenu+PiSu. Kolejny mit i kłamstwo+!

Rozwiń komentarze (371)