Oszustwo w programie Mieszkanie Plus. Jest ruch prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Katowicach ogłosiła wszczęcie postępowania dotyczącego działań osób reprezentujących spółkę MDR Katowice, należącą do PFR Nieruchomości. Śledztwo dotyczy wprowadzenia mieszkańców osiedla Nowy Nikiszowiec w błąd w ramach programu Mieszkanie Plus.
Problemy spółki zależnej od PFR Nieruchomości, która wchodzi w skład Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju. Inwestuje on w budowę i zarządzanie mieszkaniami na wynajem w całej Polsce. Prokuratura wskazała, że analizowana są trzy wątki, obejmujące okres od sierpnia 2021 r. do grudnia 2025 r. Mieszkańcy, wspierani przez troje adwokatów, złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa 08 grudnia 2025 roku. Prokuratura wszczęła śledztwo 6 lutego.
Mieszkanie Plus w Katowicach pod lupę prokuratury
Śledczy opisują mechanizm polegający na zapewnieniach o umowach najmu instytucjonalnego z dojściem do własności według założeń programu Mieszkanie Plus, po czym wielokrotnie przesuwano terminy i prezentację rozwiązań. Gdy to już nastąpiło, założenia znacznie odbiegająły od wcześniejszych deklaracji. Zawiadomienie pokrzywdzonych podpisała prokurator Prokuratury Okręgowej w Katowicach Bogusława Szczepanek-Siejka.
Pierwszy wątek dotyczy oszustwa, poprzez niekorzystne rozporządzenie mieniem poszkodowanych w kwocie ponad 9,31 mln zł. MDR Katowice miała wprowadzać w błąd najemców m.in. co do zamiaru zawarcia umów najmu z dojściem do własności, stawek czynszu i terminu zawarcia takich umów. Wskazano na zapewnienia składane w oficjalnych komunikatach i rozmowach indywidualnych oraz na nieuzasadnione odraczanie terminów przy braku przeszkód prawnych i faktycznych.
Stworzył potężną firmę. Mówi, kiedy Polacy będą dużo zarabiać
Drugi wątek dotyczy usiłowania doprowadzenia mieszkańców do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W tym przypadku jest to już kwota 64,575 mln zł. Prokuratura oceni, czy - mimo wcześniejszych zapewnień o wariancie mieszkań z opcją dojścia do własności - MDR Katowice wprowadzała klientów w błąd, przedstawiając projekty umów najmu, których treść "w sposób rażący odbiegała od uprzednich zapewnień, co do zasad dojścia do własności, zawierając postanowienia niekorzystne ekonomicznie".
Z komunikatu prokuratury wynika, że chodzi m.in. o wyższe niż deklarowane na początku stawki czynszu, odmienne wskaźniki waloryzacji, dodatkowe obowiązki finansowe.
"Działania te miały na celu wywołanie u mieszkańców błędnego przekonania, że zaproponowane warunki stanowią realizację wcześniejszych zapewnień i są dla nich obowiązkowe". Celem było nakłonienie ludzi do podpisania umów w takim kształcie. Skutków to nie wywołało - mieszkańcy dali temu odpór, czego efektem jest wszczęte śledztwo.
"Na zarządzenie prokurator nie przysługuje zażalenie. Do sprawy wrócimy.
Źródło: gov.pl