Paląc drewnem w piecu pomożesz krajowi

Ostatnia szansa, aby zwiększyć udział "zielonej" energii w Polsce w 2020 roku i pomóc naszemu krajowi wywiązać się z unijnych zobowiązań to… napalenie na Święta drewnem w piecu. To dziś najważniejsza technologia OZE w Polsce.

kominekDrewno to wciąż ważny surowiec w polskiej energetyce.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Omer Urer, Anadolu Agency

Dwa tygodnie solidnego hajcowania drewnem we wszystkich 4 mln domowych pieców i kominków, gdzie pali się surowcem z polskich lasów, mogłoby zauważalnie przybliżyć nasz kraj do osiągnięcia unijnego celu udziału energii ze źródeł odnawialnych (OZE) na koniec tego roku.

Zatem, Drodzy Rodacy, nie szczędźmy drewna, zwłaszcza że milion z nas i tak pozyskuje je za darmo, i ładujmy do pieców polana, okrąglaki, zrębki, pellety, gałęzie, trociny, ług czy chrust i hajcujmy! Tak pomożemy naszej ojczyźnie wywiązać się z unijnych zobowiązań udziału energii z OZE.

Polska energetyka drewnem stoi

Ten apel nie jest oczywiście pozbawiony ironii. Jednocześnie jednak pokazuje naszą energetykę odnawialną taką, jaka jest naprawdę – nie opartą na elektrowniach wodnych, tysiącach paneli fotowoltaicznych, czy wielkich farmach wiatrowych, ale na drewnie spalanym w domowych piecach, a w przypadku 500 tys. polskich rodzin także drewnie, którym pali się pod kuchniami, aby ugotować obiad.

OZE w Polsce. W jakim kierunku zmierzamy?

Drewno spalane w domach daje nam dwukrotnie więcej energii odnawialnej niż dostarczają do sieci elektroenergetycznej wszystkie farmy wiatrowe w Polsce czy wszystkie stacje benzynowe, na których zawsze dolewamy do baku po kilka procent biopaliw.

I to w dużej mierze od tego ile drewna spalimy, a właściwie od tego ile spalonego drewna wykażemy w statystykach, zależy realizacja "zielonego" celu naszego kraju, do którego – jak pokazują najnowsze dane Eurostat – na początku tego roku wciąż było nam bardzo daleko.

W ekologicznym ogonie UE

Po pięciu latach zastoju w ekoinwestycjach, przez które udział "zielonej" energii w całkowitym zużyciu energii w Polsce wahał się w latach 2013-2018 w okolicach 11,5 proc., coś w końcu drgnęło. Na koniec 2019 roku udział energii z OZE wzrósł w Polsce do 12,16% – poinformował właśnie Eurostat. 1 stycznia 2020 roku od osiągnięcia celu na ten rok wciąż dzieliła nas jednak przepaść.

Przypomnijmy, że ponad dekadę temu Unia Europejska, w tym Polska, przyjęła pakiet 3x20. Zobowiązaliśmy się w nim, że do 2020 roku przynajmniej 20 proc zużywanej w całej UE energii będzie pochodzić z OZE.

Aby osiągnąć ten wspólny cel, każde państwo członkowskie ma zrealizować swój własny – w przypadku Polski jest to 15 proc. Chodzi tu zarówno o energię wykorzystywaną do produkcji elektryczności, jak również w ogrzewaniu i transporcie. W tym ostatnim sektorze udział "zielonej" energii nie powinien być jednocześnie mniejszy niż 10%.

Jakie Państwa osiągnęły cel? Gdzie znajduje się Polska? Dlaczego powinniśmy palic drewnem? Czy walka ze smogiem uszczupli udział OZE? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Wybrane dla Ciebie