Państwo zmienia kurs w mieszkaniówce. Czerniak: to presja młodych
Rok 2026 może przynieść rekord w budownictwie społecznym niewidziany od ponad 20 lat. Zdaniem prof. Adama Czerniaka ze SGH liczba mieszkań czynszowych oddanych przez TBS-y może przekroczyć 7 tys., a po doliczeniu lokali komunalnych będzie jeszcze wyższa.
W 2026 r. Polska ma realną szansę pobić rekord w budownictwie społecznym sprzed ponad dwóch dekad, kiedy do użytkowania oddano 7,2 tys. mieszkań czynszowych. Jak ocenia Adam Czerniak, w przyszłym roku sama liczba lokali zbudowanych przez Towarzystwa Budownictwa Społecznego może przekroczyć ten poziom, a po doliczeniu mieszkań komunalnych wynik będzie jeszcze wyższy.
Zdaniem eksperta to efekt wyraźnej zmiany kierunku polityki mieszkaniowej. Państwo odchodzi od wspierania zakupów mieszkań własnościowych i coraz mocniej stawia na budownictwo społeczne, zwłaszcza czynszowe.
Jak podkreśla Czerniak, jest to odpowiedź na rosnącą presję społeczną, szczególnie ze strony młodych dorosłych zmagających się z wysokimi czynszami, ograniczonym dostępem do kredytów i deficytem miejsc w akademikach.
Dom marzeń z haczykiem. Jak dostali kredyt 2 proc. ?
Budownictwo społeczne wraca do łask
Według Czerniaka zmiana ta wpisuje się w trend ogólnoeuropejski. Coraz więcej państw UE przeznacza większą część budżetów na zwiększanie dostępności mieszkań. Wskazuje on, że po kryzysie finansowym z 2008 r. osłabło przekonanie, iż wspieranie akumulacji majątku poprzez mieszkania własnościowe jest bezpiecznym modelem rozwoju.
W Polsce impuls przyszedł później – wraz z wejściem na rynek mieszkaniowy pokolenia urodzonego po 1989 r., które zetknęło się z gwałtownym wzrostem cen mieszkań i czynszów, spotęgowanym m.in. przez pandemiczne programy pomocowe i bardzo luźną politykę pieniężną. To – jak zaznacza ekspert – doprowadziło do rosnących oczekiwań wobec państwowej ingerencji w rynek.
Dlaczego TBS-y są bardziej efektywne
Ekspert zwraca uwagę, że budownictwo społeczne czynszowe jest bardziej efektywne niż komunalne. Przy tej samej kwocie środków publicznych można wybudować nawet dwa razy więcej mieszkań. Wynika to z połączenia komponentu grantowego, finansowania zwrotnego oraz partycypacji przyszłych najemców.
Państwo pokrywa około 45 proc. wartości inwestycji i dopłaca do oprocentowania kredytów udzielanych Społecznym Inicjatywom Mieszkaniowym oraz TBS-om, natomiast pozostała część pochodzi z finansowania komercyjnego i wkładu najemców. Dzięki temu powstają mieszkania dla osób z tzw. luki czynszowej – o dochodach zbyt wysokich na lokale komunalne, ale zbyt niskich na rynek komercyjny.
Jak wskazuje Czerniak, w 2025 r. liczba oddanych mieszkań w społecznym budownictwie czynszowym była najwyższa od ponad 15 lat. W 2026 r. – przy przeznaczeniu 4 mld zł na Fundusz Dopłat – skala inwestycji ma być rekordowa.
Gminy dysponują już pozwoleniami na budowę, a część inwestycji realizowana jest w technologii prefabrykacji, co pozwala oddawać budynki w ciągu kilku miesięcy.
Dodatkowo uruchomione zostanie finansowanie akademików oraz inwestycji w efektywność energetyczną budynków wielorodzinnych z KPO. W ocenie eksperta wszystko to sprawi, że liczba mieszkań społecznych w 2026 r. będzie rekordowa, co ograniczy presję cenową na rynku komercyjnym i częściowo zmniejszy lukę czynszową.
Źródło: PAP