Pestycydy w żywności. NIK interweniuje

Nawet 2 miesiące trzeba czekać, żeby sprawdzić, czy w marchewce są pestycydy. Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że to zbyt długo, co może być szkodliwe dla zdrowia konsumentów.

Badanie żywności na obecność środków ochrony roślin trwa zbyt długo - alarmuje NIK.
Źródło zdjęć: © money.pl
Jakub Ceglarz
oprac.  Jakub Ceglarz

W badaniu NIK kontrolerzy szczególny nacisk położyli na owoce i warzywa oraz badanie ich na obecność środków ochrony roślin.

A problem jest realny, bo tylko w latach 2016-2017 właśnie z powodu zatrucia takimi substancjami (na przykład pestycydami) do szpitala trafiło 530 osób. Dodatkowe 400 osób co prawda nie wymagało hospitalizacji, ale również udzielono im pomocy medycznej z powodu zatrucia.

"Według danych Eurostatu sprzedaż pestycydów w Polsce w 2016 r. wzrosła o 12,3 proc., w porównaniu do roku 2011. Tymczasem powierzchnia upraw roślinnych na przestrzeni lat 2011-2017 zwiększyła się jedynie o ok. 1,5 proc." - czytamy w raporcie NIK.

Obejrzyj: Ceny żywności w górę. Kołodziejczak: pośrednicy windują ceny

W tym samym okresie większy wzrost zanotowało zaledwie kilka krajów Europy, na przykład Słowacja, Francja czy Węgry.

Klucz leży w badaniu owoców, warzyw i innych płodów rolnych. "W ocenie Najwyższej Izby Kontroli niewłaściwa była organizacja poboru i badań laboratoryjnych próbek płodów rolnych. Miało to negatywny wpływ na skuteczność całego systemu bezpieczeństwa stosowania środków ochrony roślin oraz ich obrotu" - informuje NIK.

Co to oznacza w praktyce? Nawet jeśli zlecano badania na obecność środków ochrony roślin, to żywność trafiała do sprzedaży jeszcze przed wynikami badań. W efekcie nawet gdy wykryto szkodliwe substancje, to służby nie były w stanie "wyłapać", kto kupił poszczególne artykuły.

Wszystko przez to, że badania trwają zbyt długo. Zazwyczaj około miesiąc, a w niektórych przypadkach nawet dłużej.

"Dla przykładu badanie pobranej z pola próbki czarnej porzeczki trwało 26 dni, truskawki - 43 dni, maliny - 46 dni, jabłka - 70 dni. Na wynik badania próbki marchwi oczekiwano 55 dni, korzenia pietruszki - 58 dni, rukoli - 63 dni, a sałaty aż 84 dni" - informuje NIK.

Gdyby więc czekać na wyniki badań, to sałata czy marchewka nie nadawałaby się już do spożycia. Podobnie jak wszystkie wymienione owoce.

Dlatego NIK apeluje do ministra rolnictwa o "podjęcie działań w celu skrócenia czasu badania próbek płodów rolnych oraz żywności na zawartość środków ochrony roślin".

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę