Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Pielęgniarki mają dość. Żądają zmian i stawiają postulaty

19
Podziel się:

Pielęgniarki wchodzą w spory zbiorowe ze swoimi pracodawcami. I przedstawiają żądania. Koszty są duże. "Nasze postulaty są do rządu, nie do dyrektorów szpitali" - zaznaczają.

Pielęgniarki mają dość. Żądają zmian i stawiają postulaty
Pielęgniarki przed KPRM (East News, Beata Zawadzka, East News)

Pielęgniarki z świętokrzyskich szpitali mają dość. Chcą wypłaty dodatku covidowego, z wyrównaniem od marca 2020 r, a także odszkodowań wypłacanych każdej zakażonej koronawirusem pielęgniarce wysokości 5 tys. zł. - wylicza "Gazeta Wyborcza".

W przypadku śmierci zatrudnionej pielęgniarki jej rodzina miałaby dostać z kolei szpitala 250 tys. zł.

Dlatego też wchodzą w spory zbiorowe z dyrektorami szpitali. Ci, choć rozumieją determinację pielęgniarek, nie są w stanie spełnić tych oczekiwań. Po prostu ich na to nie stać.

- Postulaty są nie do spełnienia i krótko mówiąc, oznaczają bankructwa szpitali. W tym roku kosztowałoby nas to 19 mln zł, a w przyszłym już 24 mln zł – wylicza na łamach dziennika Youssef Sleiman, dyrektor szpitala w Czerwonej Górze. Roczny budżet szpitala to ok. 90 mln zł.

Pracownice szpitala mają jednak tego świadomość. Mówią wprost, że ich postulaty są kierowane do rządu, a nie do dyrektorów szpitali - zaznaczają.

Jak sugeruje "Gazeta Wyborcza" sytuacja jest napięta, a pielęgniarki już wykonały pierwszy krok w stronę strajku.

- System się załamał - przekonują pielęgniarki z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, które w piątek manifestowały przed siedzibą KPRM. Jak podkreślają, personel jest niewykorzystywany prawidłowo. Dlatego też protestują.

W Polsce mamy ponad 100 tys. pielęgniarek, które przeszły 7 letni proces szkolenia. - Kiedy mamy największy deficyt dostępności do opieki zdrowotnej, nasi rządzący nie pozwolili, aby podjęły rolę, do której są przygotowane. Mogą samodzielnie diagnozować i podejmować opiekę, monitorować pacjentów - wyliczały przed KPRM. - Od lat nie zmieniło się myślenie decydentów o roli pielęgniarki w systemie. Traktuje się ją, jako osobę asystującą, pomagającą.

Pielęgniarki nie zgadzają się taką postawą, chcą pracować, ale też być dobrze za tę pracę wynagradzaną. Zapowiadają strajk.

Zobacz także: Pielęgniarki grożą strajkiem. Duda wzywa rząd do reakcji

- Wspieramy wszystkich pracowników, którzy pracują w szpitalach jednoimiennych oraz na oddziałach przy zakażonych koronawirusem. Napisałem do premiera Morawieckiego pismo z prośbą, by nie dzielił pracowników na lepszych i gorszych. Skoro ma być wyższy dodatek dla lekarzy i pielęgniarek, ale nie ma dla salowych, sanitariuszek i innych pracowników, to my, jako "Solidarność" tego kompletnie nie rozumiemy - powiedział w programie "Newsroom" Piotr Duda, szef NSZZ "Solidarność".

- Nie dość, że salowe na co dzień zarabiają najmniej, to jeszcze im się dodatek nie należy. Chcemy, by minister zdrowia zmienił zdanie. Mam nadzieję, że rząd i premier Morawiecki nie będą dzielić pracowników na lepszych i gorszych. Wywołuje się "Solidarność" do dialogu, a nie ma odpowiedzi na normalne, urzędowe pisma otwarte do ministra Niedzielskiego czy premiera Morawieckiego. Mam nadzieję, że ktoś nam wreszcie odpowie - dodał Piotr Duda.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(19)
Bee
2 lata temu
Każdy by chcial miec opiekę i leczenie za darmo. Bo każdy płaci. Wymagania choćby na średnim poziomie ~niby podstawa ale teraz druga strona - opieka zdrowotna - tez są ludzie którzy chca byc zdrowi też miec godną wypłatę i nie dostawac dowodow wdzięczności ktore potem na portalach sa mocno akcentowane jak to się dużo daje. Pielegniarki tez obserwują i widzą że dużo rodzin pozbywa sie chorych rodziców z domu, oddają do szpitala niejednokrotnie pod byle pretekstem, a gdy trafią do domu starości to są odwiedzani moze 2xdo roku albo i to nie. Poza tym niestety wielu naszych obywateli nie jest ubezpieczonych a korzysta z opieki szpitalnej i nie mowie tu o bezdomnych, wiec zawsze kij ma dwa końce. A rząd ma w nosie~ zwłaszcza pielęgniarki, obiecuje dużo, w świat idzie: dostały kasę. A prawda jest brutalna ~to nie jest zawod ktory przynosi zysk dla państwa więc "niech spadają", rzucimy ochłapy niech się cieszą ale w świat pójdzie że rząd dba. One sobie poradza bo popracują na 3 etatach i wyjdą na swoje~ale pytam:jakim kosztem. Czy ktoś chce tak pracować:w stresie, odpowiedzialna za drugie życie, po 12 h dziennie, za niesatysfakcjonujacą kwotę. KTO TAK CHCE? I proszę nie mówić, że tak same wybrały, że żołnierze idący na wojnę też chca mieć dodatki itd. To bzdury. Zupelnie inne realia. Na wojnie wszyscy bedziemy walczyć, a teraz jadąc na misję żołnierze też są inaczej opłacani i sami decydują czy jadą czy nie. To są inne pieniadze. Natomiast wybór pracy w wieku 15 lat (bo wiekszość tak wybierała) nie był do konca świadomym wyborem, zresztą często jeszcze w inym systemie politycznym. I EMPATIA tak słowo klucz-też działa nie tylko na pielegniarki , pacjent, rodzina też człowiek i powinien obserwować i pomyśleć. To nie robot, jezeli jest jedna lub dwie na 30 pacjentów to wiele rzeczy poprostu nie zrobi bo musi isc zjeść, napić się, iść do wc. Czasem moze być zła bo inny pacjent potraktował ją źle, uderzył albo poprostu boli ja brzuch. Tanią sensację można zrobic bardzo łatwo, coś nagrać puścić w eter i już - dzieje się. Proszę czasami pomysleć czy faktycznie tak jest i dlaczego tak się dzieje!!!
joj
2 lata temu
Znalazło się prawie 5 mld. złotych na kolejne lata dla TVP to niech znajdą na zdrowie Polaków, od tego jest rząd...
nico
2 lata temu
W głowie im się poprzewracało,wszyscy są narażeni ma covid i muszą pracować na wasze wynagrodzenia.Powiedzcie ile zarabiacie. sianie propagandy WY związkowcy
Dhji
2 lata temu
Mój tata właśnie umarł dzięki tej cudownej opiece. Dzwonka do wezwania pielęgniarki nie ma bo chorym nie jest potrzebny według całej pracującej tam służby medycznej, jak go dusiło dzwonił do mnie a ja do pielegniarek. Raz usłyszałam, żeby tata nie robił ambarasu. Osoba która nawet na minutę nie może zdjąć maseczki tlenowej ma przez zamknięte drzwi zawołać pielęgniarkę z drugiego końca oddziału jeśli nie chce się udusić "chyba telepatycznie". Brudny basen stał koło niego całą noc. Opieka żadna albo znikoma i to nie tylko tam gdzie on leżał w innych nie jest lepiej z tego co słyszę.
EWK
2 lata temu
PIELĘGNIARKI MAJA RACJĘ.