Pieniądze z KPO dla Polski. "Wdrożyliśmy zmiany, by wilk był syty i owca cała"

W tym tygodniu do Brukseli udaje się minister do spraw europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk; jego rozmowy są kolejną rundą uzgodnień związaną z KPO, mogą uwzględniać nowe zapisy - zapowiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki, pytany o rozmowy ws. KPO i polskiego sądownictwa.

Warszawa, 04.11.2022. Premier Mateusz Morawiecki (2L) na sali obrad niższej izby parlamentu w Warszawie, 4 bm. Posłowie zajmują się m.in. projektem ustawy, który zmienia podporządkowanie Funduszu Edukacji Finansowej, projektem ws. utworzenia Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA. (ad) PAP/Mateusz MarekPremier zapewnia, że rozmowy o KPO idą w dobrym kierunku(ad) PAP/Mateusz Marek
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Mateusz Marek

Premier był pytany na briefingu w Kuligowie, czy rozmowy z Brukselą dotyczące KPO i kwestii polskiego wymiaru sprawiedliwości idą w dobrym kierunku.

- W tym tygodniu do Brukseli udaje się minister do spraw europejskich pan Szymon Szynkowski vel Sęk. Jego rozmowy są kolejną rundą uzgodnień związaną z Krajowym Planem Odbudowy. Jestem przekonany, że te warunki, o których dzisiaj rozmawiamy, są czymś, co w dużym stopniu byłoby możliwe do wykonania, jednakże chcę mieć absolutną pewność, że wszystko, co będzie ustalane w Brukseli, będzie rzeczywiście dotrzymane z tamtej strony - odpowiedział premier.

My wdrożyliśmy zmiany kilka miesięcy temu, one weszły w życie, wdrożyliśmy zmiany związane z systemem wymiaru sprawiedliwości. Wdrożyliśmy je w taki sposób, by z jednej strony nie naruszać naszych reform wymiaru sprawiedliwości, przeprowadzanych przez resort sprawiedliwości, a z drugiej strony, żeby zająć się niektórymi obawami dotyczącymi wymiaru sprawiedliwości. A więc tak, aby jak to się mówi:+ wilk był syty i owca była cała - dodał szef rządu.

Według niego rozmowy prowadzone w najbliższym tygodniu "mogą uwzględniać również nowe zapisy" odnośnie KPO.

- Jeden z punktów, który jest dyskutowany, on w naszym odczuciu zupełnie nie narusza aktualnego stanu prawnego, ale jeżeli z drugiej strony jest taka prośba, aby doprecyzować pewien stan prawny, to zastanowimy się również nad tym - i tego będą dotyczyć rozmowy pana ministra Szymona Szynkowskiego vel Sęka - zapowiedział Morawiecki.

Pieniądze dla Polski

KE na początku czerwca zaakceptowała polski KPO, co było krokiem w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy, jednak pieniądze nie zostały wypłacone. KE zaznaczyła, że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy". Jednym z oczekiwań KE była likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, co stało się w połowie lipca, gdy weszła w życie prezydencka nowela ustawy o SN. Wątpliwości co do tego, czy nowe przepisy spełniają tzw. kamienie milowe w tej sprawie, wyrażali w ostatnim czasie niektórzy przedstawiciele Komisji.

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen mówiła "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych w sądownictwie. Przyznała, że nowe ustawa likwidująca Izbę Dyscyplinarną jest ważnym krokiem, jednak "nowelizacja ustawy o SN nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej".

Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło, a w szczególności "nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa".

Tracimy 1 mln euro dziennie

TSUE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej SN w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. W związku z niewykonaniem tego postanowienia w końcu października zeszłego roku TSUE zobowiązał Polskę do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary w wysokości 1 mln euro dziennie.

Pod koniec sierpnia Morawiecki mówił, iż zakłada, że pierwszy wniosek o wypłatę środków z KPO zostanie złożony w ciągu dwóch miesięcy. Pytany o tę kwestię na początku listopada, premier powiedział, że "jesteśmy dosłownie na ukończeniu przygotowania wniosku". Podkreślił, że odpowiedzialny za to minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda twierdzi, że w ciągu 2-3 tygodni ten wniosek będzie możliwy do złożenia.

Wybrane dla Ciebie