Pierwsze weto prezydenta. Jest reakcja minister klimatu. "Wbrew logice, wbrew ekonomii"

Polska energetyka musi odzyskać swoją suwerenność - powiedziała Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wiatrakową, która zawierała też zapisy dotyczące mrożenia cen energii.

Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiskaPaulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Marcin Walków

- Z przykrością muszę stwierdzić, że to jest bardzo nieodpowiedzialna decyzja pana prezydenta, wbrew logice, wbrew ekonomii, ale co najważniejsze, wbrew interesowi państwa polskiego, polskich rodzin i polskiej gospodarce - powiedziała Paulina Hennig-Kloska na konferencji prasowej w czwartek.

Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartek w południe, że nie podpisze ustawy wiatrakowej. W dokumencie zaszyta jest wzmianka o zamrożeniu cen prądu na ostatni kwartał tego roku. To jego pierwsze weto prezydenckie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Dlaczego rząd "zaszył" mrożenie cen energii w ustawie wiatrakowej?

- Nie da się obniżyć cen energii bez sięgnięcia po najtańsze źródła energii, a do tych właśnie należą odnawialne źródła energii, w tym elektrownie wiatrowe na lądzie. Bo na obszarze, na morzu one są już lekko droższe - dodała ministra.

Na tej ustawie mieli skorzystać wszyscy. Mieli skorzystać obywatele, bo ta ustawa zabezpieczała niższe ceny energii zarówno w najbliższych miesiącach, jak i w dłuższej perspektywie. Oczekiwanie niższych cen energii jest ze strony wszystkich naszych obywateli, wszystkich sił politycznych. Na tej ustawie mieli w największym stopniu skorzystać przedsiębiorcy. Zarówno duży przemysł energochłonny, jak i mali i średni przedsiębiorcy, którzy nie korzystają z osłon energetycznych, tylko z cen rynkowych.

Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska, na konferencji prasowej 21.08.2025

Na tej ustawie mieli skorzystać wszyscy. Mieli skorzystać obywatele, bo ta ustawa zabezpieczała niższe ceny energii zarówno w najbliższych miesiącach, jak i w dłuższej perspektywie. Oczekiwanie niższych cen energii jest ze strony wszystkich naszych obywateli, wszystkich sił politycznych. Na tej ustawie mieli w największym stopniu skorzystać przedsiębiorcy. Zarówno duży przemysł energochłonny, jak i mali i średni przedsiębiorcy, którzy nie korzystają z osłon energetycznych, tylko z cen rynkowych.

Dlaczego Karol Nawrocki zawetował ustawę wiatrakową?

- Ustawa wiatrakowa jest rodzajem szantażu większości parlamentarnej i rządu, nie tylko pod względem prezydenta, ale także względem społeczeństwa. Ta ustawa dotyczy wiatraków, a nie obniżenia cen energii elektrycznej. Aby obniżyć ceny energii elektrycznej, musimy zrezygnować z tego, co wpływa najbardziej na ceny energii, a więc na ETS. Musimy odchodzić od Zielonego Ładu i próba konstrukcji medialnej i publicznej, że za sprawą wiatraków i całego komponentu odnawialnych źródeł energii uda się obniżyć ceny energii elektrycznej, jest złym założeniem - wyjaśniał Karol Nawrocki.

Prezydent zaznaczył, że "w tej ustawie nie to go najbardziej zaniepokoiło". - Ale fakt, że wiele ludzi w całej Polsce, gospodarstw rolnych i domowych, społeczników, przeciwko tej ustawie protestowało. Ludzie nie chcą mieć przy swoich gospodarstwach domowych 150 m wiatraków. Zmniejszenie odległości, odejście od zasady 10h, zmniejszenie odległości do 500 m nie jest akceptowane społecznie, a ja jestem głosem Polaków. Tak patrzę na wszystkie mi przedstawiane ustawy - tłumaczył Karol Nawrocki.

Hennig-Kloska o "suwerenności energetycznej"

Minister klimatu i środowiska powiedziała, że weto prezydenta to także "decyzja wbrew interesowi państwa polskiego".

- Bo my musimy odchodzić od importowanych paliw kopalnych. Polska energetyka musi odzyskać swoją suwerenność. Dzisiaj rocznie importujemy paliw kopalnych za około 120 mld zł. W 2022 r. zapłaciliśmy zbyt wysoką cenę uzależnienia od importu gazu z Rosji. Kryzys energetyczny, który wtedy był wywołany, sprawił, że transformacja energetyczna w Polsce przyspieszyła, ponieważ ten kryzys odbił się najbardziej na naszych portfelach. Dzisiaj mogliśmy zrobić krok do przodu, by zwiększyć suwerenność naszej energetyki, opierając się o źródła, które są dostępne i niezależne tutaj w naszym kraju, czyli energetyce z wiatru, niż płacić więcej za importowany gaz, na przykład ze Stanów Zjednoczonych - dodała.

Ustawa wiatrakowa wróci do Sejmu

- Rząd się nie podda. Ministerstwo Klimatu i Środowiska dalej będzie pracować nad ustawą o rozwoju turbin wiatrowych na lądzie, o rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, szukając tu konsensusu. Będziemy chcieli, żeby jeszcze we wrześniu, jak rozpocznie się nowy sezon polityczny w Sejmie, ta ustawa ponownie trafiła do Sejmu. Będziemy szukać tutaj porozumienia - podkreśliła Hennig-Kloska.

Wybrane dla Ciebie