Pierwszy w Europie autobus Toyoty na wodór. Czy taka jest przyszłość transportu miejskiego?

H2.City Gold to pierwszy w Europie autobus z ogniwami wodorowymi Toyoty, owoc współpracy z portugalską firmą CaetanoBus. Choć też jest zeroemisyjny, bo elektryczny, ładuje się o wiele szybciej niż pojazdy czerpiące energię zgromadzoną w bateriach. W autobusy na wodór inwestują też inni producenci, również polscy - jak Solaris czy Autosan.

H2.City GoldH2.City Gold to pierwszy w Europie autobus wykorzystujący ogniwa wodorowe Toyoty. Te same, które stworzono z myślą o osobowym modelu Mirai.
Źródło zdjęć: © money.pl | Marcin Walków
Marcin Walków

H2.City Gold czekał przed lotniskiem Zaventem w Brukseli i służył za transfer do Kenshiki Forum - to tam zaprezentowano strategię i nowości koncernu, jak np. Corolla Cross. Gdyby nie znaczek "Toyoty" i rzucające się w oczy naklejki, autobus H2.City Gold nie zwracałby na siebie specjalnej uwagi. Trzeba mu się dopiero przyjrzeć, żeby dostrzec, co go różni od większości autobusów, poruszających się dziś po drogach.

Po pierwsze, to kamery zamiast lusterek bocznych. Po drugie, brak rury wydechowej. Po trzecie, spory "garb" na dachu, kryjący cały osprzęt. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - i chodzi tu o napęd, czerpiący energię z ogniw wodorowych.

To właśnie na dachu umieszczone są ogniwa paliwowe. Tam też ulokowano pięć zbiorników na wodór. Ich łączna pojemność to 37,5 kg. Komponenty te pochodzą z osobowego modelu - Toyota Mirai.

Dzięki temu uzyskano płaską podłogę na całej długości autobusu. Tankowanie wodoru pod ciśnieniem 350 barów trwa dziewięć minut. Wytwarzana z niego energia elektryczna pozwala na przejechanie do 400 km na jednym tankowaniu. Produktem ubocznym reakcji, w wyniku których powstaje energia elektryczna, jest para wodna.

Wodorowy autobus Toyoty: Sora podjeżdża sam na przystanek

H2.City Gold. Autobus miejski na wodór z ogniwami Toyoty

Pierwsze wrażenie? We wnętrzu jest głośno, choć trzeba wziąć poprawkę, że H2.City Gold nie jest autobusem stworzonym do jazdy po autostradzie. Ten odcinek z brukselskiego lotniska pokazał jednak, z czym wiąże się podporządkowanie autobusu eksploatacji w środowisku miejskim. Skoro pokonuje krótsze odcinki z niższymi prędkościami, nie jest potrzebne inwestowanie w dobre wygłuszenie wnętrza.

Ponadto - jak mówił obecny w pojeździe przedstawiciel CaetanoBus - konstrukcja H2.City Gold jest naprawdę prosta. Podobnie jak w przypadku produkowanych przez tę firmę autobusów lotniskowych pod marką Cobus, karoseria jest skręcana - ma to umożliwić szybką i tanią wymianę poszczególnych elementów w razie ich uszkodzenia.

  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
  • H2.City Gold
[1/10] H2.City Gold Źródło zdjęć: money.pl | Marcin Walków

Autobusy na wodór. Przyszłość transportu miejskiego?

H2.City Gold to pierwszy w Europie autobus z ogniwami wodorowymi Toyoty, ale nie pierwszy w ogóle. Tu palma pierwszeństwa należy do modelu Sora, oferowanego od 2018 r. na rodzimym rynku Toyoty - w Japonii.

Pierwszym w Polsce przewoźnikiem, który wykorzysta autobus na wodór, ma być MZK Konin. Spółka zorganizowała przetarg na czteroletnią dzierżawę autobusu napędzanego energią pochodzącą z ogniw wodorowych. Wygrał go Solaris Bus&Coach, który również produkuje autobusy wykorzystujące wodór jako paliwo. Około 80 pojazdów Solaris Urbino 12 Hydrogen zamówili już przewoźnicy z Niemiec, Austrii, Holandii i Szwecji. Zasięg tego autobusu wynosi do 350 km.

W październiku 2021 r. autobus zasilany ogniwem wodorowym pokazał też Autosan. Sancity 12LFH ma długość 12 metrów i został zaprojektowany na podstawie istniejącego już modelu z napędem elektrycznym.

Volvo Buses, który swoje autobusy od 25 lat produkuje w Polsce, jest wobec wodoru bardziej sceptyczny. Hakan Agnevall, prezes spółki, w 2019 r. powiedział:

Przyglądamy się napędowi wodorowemu, ale na razie nie chcemy go wykorzystywać komercyjnie. Z wodorem jest problem.

- Gdyby ten prąd na wyprodukowanie wodoru, który będzie zasilał autobus, poświęcić na napędzanie autobusów, można by zasilić dwa a nie jeden - dodał Agnevall, cytowany przez portal transport-publiczny.pl.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Polska wyrzuca 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Polska wyrzuca 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy