Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

PiS chce obniżyć ceny prądu. Sejm za zniesieniem obowiązku sprzedaży energii przez giełdę

12
Podziel się:

Sejm poparł rządową ustawę znoszącą tzw. obligo giełdowe, czyli obowiązek sprzedaży energii elektrycznej poprzez giełdę energii. Zdaniem przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy dzięki temu rachunki odbiorców końcowych zmniejszą się nawet o dwie trzecie. Jednak eksperci przestrzegają, że przez takie rozwiązanie nasz rynek straci konkurencyjność.

PiS chce obniżyć ceny prądu. Sejm za zniesieniem obowiązku sprzedaży energii przez giełdę
Ceny prądu. Ustawa znosząca tzw. obligo giełdowe to pomysł resortu klimatu prowadzonego przez Annę Moskwę (po lewej). W środku premier Mateusz Morawiecki i a po prawej prezydent Andrzej Duda (PAP, Paweł Supernak)

A czy Ty skorzystasz z tarczy solidarnościowej? Napisz, ile prądu zużywasz i podziel się swoimi wątpliwościami. Czekamy na dziejesie.wp.pl.

Za przyjęciem ustawy głosowało 264 posłów, przeciwko było 34, a 134 wstrzymało się od głosu. To oznacza, że Sejm poparł rządową propozycję zniesienia tzw. obliga giełdowego, a ustawa trafi teraz do Senatu, który będzie mieć 30 dni na ustosunkowanie się do dokumentu.

Ceny prądu. Znienacka pojawił się drugi pomysł na ich obniżenie

Wydawało się, że na trwającym posiedzeniu w sprawie energii Sejm zajmie się wyłącznie projektem ustawy zamrażającej ceny prądu dla gospodarstw domowych. Jednak we wtorek 27 września w trybie obiegowym rząd niespodziewanie przyjął drugi projekt ustawy w tym zakresie, tym razem dotyczący obrotu energią na giełdzie.

Rząd zapewnia, że nowe rozwiązania, nie wprowadzają zakazu handlu na giełdzie energii, ale wprowadzają więcej możliwości sprzedaży prądu. "Handel na giełdzie w dalszym ciągu będzie się odbywał, przy czym o skorzystaniu z tej formy obrotu będzie decydować każdy uczestnik rynku samodzielnie, stosownie do własnej strategii rynkowej" - przekazała Kancelaria Premiera na swoich stronach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: 15 państw żąda limitu cenowego na gaz w UE. "Sytuacja jest wyjątkowa. Potrzebne radykalne rozwiązania"

Autorem nowelizacji jest Ministerstwo Klimatu i Środowiska, a zakłada ona m.in. zniesienie tzw. obliga giełdowego, czyli obowiązku sprzedaży energii elektrycznej poprzez giełdę energii. Obowiązku tego dochować muszą przede wszystkim wytwórcy prądu z węglagazu.

Podczas prac sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych wiceminister klimatu i środowiska Anna Łukaszewska-Trzeciakowska zapewniała, że celem planowanej nowelizacji jest zapewnienie przedsiębiorstwom wytwarzającym energię elektryczną swobody w wyborze sposobu sprzedaży wyprodukowanej przez siebie energii elektrycznej.

Podkreśliła zarazem, że nowelizacja jest jednym ze sposobów na to, by umożliwić końcowym odbiorcom dostęp do tańszych ofert sprzedaży energii elektrycznej, którą wytwórcy mogą oferować w kontraktach dwustronnych.

Zniesienie obliga giełdowego. Opozycja krytykuje rząd

Inne zdanie na ten temat mieli posłowie opozycji, którzy ostrzegali, że likwidacja tzw. obliga spowoduje utratę transparentności rynku. Zwrócili przy tym uwagę na negatywną opinię Urzędu Regulacji Energetyki (URE), który jest zdania, że likwidacja obowiązku giełdowego spowoduje odwrotne efekty do oczekiwanych.

Krzysztof Gadowski (KO) przypomniał, że do 2018 r. obowiązywało obligo 30 proc., natomiast PiS podniósł je do 100 proc. - Wtedy ogłaszaliście przejrzystość cen energii elektrycznej - zauważył.

Przewodniczący komisji Marek Suski (PiS) na tak sformułowany zarzut odpowiedział, że od tego czasu sytuacja się zmieniła, gdyż Polska ma do czynienia z wojną i manipulacją na giełdzie. Stwierdził też, że taka decyzja pozwoli obniżyć rachunki odbiorców końcowych nawet o dwie trzecie.

Eksperci i przedstawiciele rynku ostrzegają PiS przed zniesieniem obowiązku

Piotr Orzech z URE na tym samym posiedzeniu komisji ostrzegł, że likwidacja obliga może spowodować zmniejszenie konkurencyjności na rynku, a tym samym mogą pojawić się manipulacje z tym związane. Takie samo zdanie mają również przedstawiciele państwowego Tauronu.

Spółki wytwórcze będą mogły sprzedawać energię klientom i spółkom obrotu bezpośrednio, co docelowo może obniżyć ceny energii na rynku hurtowym. Cena może znacząco spaść, dziś jednak trudno oszacować, o ile dokładnie - przyznał prezes Tauronu Paweł Szczeszek w rozmowie z PAP Biznes. - Głównym skutkiem zniesienia obliga może być spadek płynności giełdowych kontraktów terminowych. Zmniejszenie dostępności ofert handlowych, jak i brak transparentnego indeksu cenowego, prawdopodobnie zwiększy ryzyko kosztów zakupu energii elektrycznej - przestrzegł.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
energia
energetyka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(12)
energetyk
2 miesiące temu
Koszt produkcji 1 MWh ENERGII w elektrowni węglowej to ok. 700 zł, z czego ok. 280 zł to unijny parapodatek za emisję CO. TA SAMA W 1 MWh ENERGII PO PRZEJŚCIU PRZEZ towarową Giełdę Energii kosztuje 2000 zł. czas z tą lichwa skończyć i z tymi pseudo biznesenami. wystarczy sprawdzić cenę na stronie tge.pl, nic nie wymysliłem.
B2Power
2 miesiące temu
Kolejny sukces partii rządzącej. Potem będzie tylko marudzenie co tak drogo i dlaczego mamy monopole na rynku energii.. mniejsze spółeczki pójdą w odstawkę. Tak się czyści rynek.
tjk
2 miesiące temu
no bo niby dlaczego polski producent energii ma ją wystawiać na giełdzie w Amsterdamie, a później odbiorca kupować ją po cenach giełdowych( o wiele wyższych niż cena produkcji)??
zwykłyRP
2 miesiące temu
BRAWO !!!!! Ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i przedstawił sensowne rozwiązanie. Dla milionów Polaków i przedsiębiorstw to bardzo dobra informacja. Giełda w absurdalny sposób wpływa na cenę polskiego prądu powodując, że jest tak drogi jakby był produkowany z bardzo drogiego gazu choć Polsce nie ma elektrowni gazowych, a nie z o wieeele tańszego polskiego węgla. Jeśli ten pomysł przejdzie to sasinowy podatek nie będzie miał sensu, bo ceny prądu nie pofruną w górę o 500 czy 600 %. I dla mnie nie ważne czy przedstawił go Suski z PiS-u czy ktokolwiek inny. Ważne by ten projekt jak najszybciej wszedł w życie.
25 miliardów ...
2 miesiące temu
Polska na sprzedaży praw do emisji CO2 zarobiła w roku 2021 najwięcej spośród uczestniczących w systemie europejskich krajów Z zarobionych ponad 25 mld zł tylko niewielka część trafiła na modernizację energetyki i odchodzenie od technologii węglowych