WAŻNE
TERAZ

Bruksela pozywa Polskę. Stawką są milionowe kary

PIT za pomoc domową z Ukrainy. Fiskus zabrał głos

Jeśli osoba fizyczna zatrudnia w charakterze pomocy domowej osobę z Ukrainy, nie musi płacić za nią podatku - potwierdza skarbówka. Taki pracownik rozlicza się tylko u siebie w kraju. Należy jednak pamiętać, by opłacić za nią składki ZUS.

Zatrudnienie pomocy domowej z Ukrainy nie oznacza, że jest się od razu płatnikiem PIT
Źródło zdjęć: © East News | Leszek Kotarba/East News
Jakub Ceglarz

Jak informuje środowa "Rzeczpospolita", coraz więcej Polaków zatrudnia do pomocy w domu pracowników z zagranicy, przede wszystkim z Ukrainy.

Jedną z takich osób jest mężczyzna, który dał w ten sposób pracę Ukraince. Miała ona za zadanie sprzątać, gotować i robić zakupy dla jego matki, która jest już w podeszłym wieku.

Podatnik nie jest przedsiębiorcą i zatrudnił kobietę na umowę o świadczenie usług. Pensję wypłaca jej co miesiąc w gotówce, a kobieta ma swoje "centrum życiowe" na Ukrainie. Mężczyzna zapytał więc w skarbówce, czy w świetle przepisów jest płatnikiem PIT i musi kobiecie wystawić na przykład formularz PIT-11 na koniec roku.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej potwierdził, że w takim przypadku nie jest się płatnikiem PIT. A to oznacza, że nie ma szczególnych obowiązków względem fiskusa.

Kobieta rozliczać się będzie na Ukrainie, a nie w Polsce. To oznacza, że w naszym kraju nie trzeba potrącać zaliczki na podatek z wynagrodzenia, bo nad Wisłą dochód Ukrainki nie jest opodatkowany.

Jak jednak zwracają uwagę eksperci, nie należy zapominać o składkach na ubezpieczenia społeczne. Takiego pracownika należy bowiem zgłosić do ZUS i co miesiąc opłacać za niego składki. Dokładnie tak samo, jak jest to w przypadku przedsiębiorców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie