Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
piwo
07.08.2020 13:17

Piwa rzemieślnicze w dołku. Spada sprzedaż

Sprzedaż w dół, akcyza w górę, a do tego jeszcze pandemia i brak możliwości skorzystania z pewnych form wsparcia. Browary rzemieślnicze mają trudny rok.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Browary rzemieślnicze przeżywają kryzys.

Jak wynika z danych Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego na początku pandemii sprzedaż piwa spadła o 4,5 - 5 proc. Wszystko z powodu zamknięcia lokali gastronomicznych.

W kolejnych miesiącach sprzedaż co prawda wzrosła, ale na krótko. Pogoda jest w tym roku kapryśna, a chłodne deszczowe dni nie sprzyjają piciu piwa.

- W porównaniu z czerwcem zeszłego roku spadek sprzedaży wyniósł prawie 8 proc. — mówi "Pulsowi Biznesu" Iwona Jacaszek-Pruś, dyrektor ds. korporacyjnych w Kompanii Piwowarskiej.

Oglądaj też: Zwolnienie ze składek na trzy miesiące i co dalej? Zapytaliśmy prezes ZUS

O ile duże koncerny są w stanie taki kryzys wytrzymać, browary rzemieślnicze znalazły się na straconej pozycji. Bo w wielu przypadkach głównym kanałem sprzedażowym są bary i restauracje, które przez dłuższy czas były zamknięte

- Chociaż nie odnotowaliśmy ostatnio upadłości wśród browarów rzemieślniczych, przez pandemię wszystkie znalazły się w dramatycznej sytuacji. Z naszych danych wynika, że w miesiącach lockdownu (marzec, kwiecień, maj) sprzedaż spadła średnio o 35 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku — mówi w rozmowie z Pulsem Biznesu" Marek Kamiński, prezes Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych

Co więcej, browary rzemieślnicze nie zawsze mogły skorzystać z państwowej pomocy. A przynajmniej nie w takim stopniu jak duże koncerny.

— Wsparcie z PFR było tak skonstruowane, że z pomocy mogły skorzystać głównie większe przedsiębiorstwa zatrudniające pracowników na umowę o pracę. Natomiast w browarach rzemieślniczych bardzo często pracują ich założyciele lub osoby zatrudnione na innych zasadach. Warto też zauważyć, że browary rzemieślnicze nie mogły się starać o pieniądze z programów Unii Europejskiej, ponieważ te wykluczały wsparcie dla producentów napojów alkoholowych — mówi "PB" Kamiński.

W rynek piwny uderzyła też 10 proc. podwyżka akcyzy, wprowadzona na początku roku.

Jak mówią przedstawiciele browarów rzemieślniczych, sposobem na przetrwanie byłoby dla niech wprowadzenie możliwości sprzedawania piwa na wynos przez restauracje, które dowożą jedzenie do domów.

O takie rozwiązanie od początku pandemii apelują przedstawiciele branży spirytusowej. Na razie bezskutecznie.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: piwo, koronawirus, browary rzemieślnicze, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-08-2020

Janusz bez wąsówCena 8-12 PLN za butelkę za drogo niestety

07-08-2020

ArtiJednym z powodów może być stosunek jakości do ceny.

07-08-2020

eddco to jest ten lockdown? szukałem w słowniku j polskiego i nie ma:( a przeciez obowiazkowym językiem jest w Polsce jezyk polski

Rozwiń komentarze (12)