Po 10 tys. zł dla emerytów i rencistów. Sprawdź, kto może złożyć wniosek

Jednorazowo 10 tys. zł netto - na taką wypłatę może liczyć ponad 200 tys. emerytów i rencistów. Pieniądze mają być wypłacane jeszcze w tym roku. Na świadczenie mogą jednak liczyć tylko te osoby, które złożą odpowiedni wniosek. Od dnia wejścia w życie przepisów będą miały na to tylko 21 dni.

Aby otrzymać rekompensatę uprawniona osoba będzie musiała wypełnić wniosek.
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com
Damian Słomski

Sejm przegłosował ustawę o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla. Projekt zakłada jednorazową wypłatę w wysokości 10 tysięcy złotych netto. O pieniądze mogą ubiegać się emeryci i renciści, którzy mieli ustalone prawo do deputatu, a którym świadczenie zawiesiły spółki węglowe. Uprawnione będą też wdowy oraz sieroty otrzymujące renty po górnikach.

Deputat to element wynagrodzenia górników i świadczenie dla emerytów i rencistów. Był rodzajem zobowiązania Państwa Polskiego wobec pracowników kopalń, jednym z warunków umowy o pracę. Problemy z emeryckimi deputatami rozpoczęły się w 2012 roku, kiedy szukające oszczędności spółki węglowe zaczęły wypowiadać prawo do deputatu węglowego dla emerytów i rencistów. W efekcie ci emeryci, wobec których zobowiązania przejęło państwo, nadal dostają deputat w postaci ekwiwalentu pieniężnego, a ci, którzy powinni otrzymywać świadczenia od spółek węglowych, zostali go pozbawieni.

Jest jedno ważne zastrzeżenie. Rekompensaty nie otrzymają osoby, które pobierają świadczenie z ZUS. Aby otrzymać rekompensatę uprawniona osoba będzie musiała wypełnić wniosek. Informacje o szczegółach zostaną przekazane niezwłocznie po uchwaleniu ustawy przez Senat i podpisaniu jej przez Prezydenta RP. Cały proces nie powinien się przedłużać, bo wypłata świadczenia planowana jest jeszcze przed końcem 2017 roku.

ZUS pomaga przyszłym emerytom i przedsiębiorcom z problemami finansowymi

Ustawa przewiduje, że na wypłaty może liczyć ponad 235 tys. emerytów i rencistów górniczych. Będzie to kosztować budżet ponad 2,3 mld zł. Jak zapowiadał już wcześniej wicepremier Mateusz Morawiecki, do zrealizowania wypłaty rekompensat od strony formalno-prawnej konieczna będzie nowelizacja tegorocznego budżetu.

- De facto te pieniądze pochodzą z uszczelnienia podatków. Górnikom oddajemy to, co dzięki naszym działaniom w Ministerstwie Finansów potrafiliśmy odzyskać z uszczelnienia podatków - mówił Morawiecki.

Świadczeniobiorców mogło być więcej

Zaskakująca jednomyślność zapanowała w Sejmie przy tym projekcie ustawy. Głosowali za nim politycy wszystkich opcji politycznych, z wyjątkiem pojedynczych posłów. Co ciekawe, poprzeczkę jeszcze wyżej chciała zawiesić Platforma Obywatelska, która była m.in. za rozszerzeniem grupy osób uprawnionych do rekompensat.

Zgodnie z propozycjami posłów opozycji, około 10 tys. byłych pracowników przedsiębiorstw robót górniczych też mogłoby liczyć na rekompensatę. Do tego wnioskowała o wydłużenie terminu składania wniosków o rekompensaty do 15 grudnia oraz umożliwienie osobom uprawnionym wyboru, czy chcą otrzymać jednorazową rekompensatę, czy też wolą nadal co roku otrzymywać z ZUS ekwiwalent pieniężny za deputat. Poprawki te zostały jednak odrzucone.

Poseł Krzysztof Gadowski z PO zarzucił PiS, że w obcenym kształcie, bez wyboru sposobu otrzymania świadczenia, przepisy zamykają drogę do pobierania dożywotniego ekwiwalentu pieniężnego za deputat węglowy. Jego zdaniem dla wielu uprawnionych do deputatu będzie to rozwiązanie dobre, ale dla wielu innych "fatalne". Stąd dążenie PO, aby ustawa dawała emerytom wybór: jednorazowa rekompensata albo dożywotni ekwiwalent za deputat.

Pracująca nad ustawą komisja sejmowa przyjęła natomiast poprawkę zgłoszoną przez posłów PiS, polegającą na dodaniu do projektu ustawy zapisu, że rekompensata pobrana nienależnie, przez osobę nieuprawnioną, podlega zwrotowi wraz z odsetkami, takimi jak w przypadku zaległości podatkowych.

Wiceminister Energii Grzegorz Tobiszowski wyjaśnił, że to "bezpieczny" zapis, potrzebny m.in. ze względu na skalę przedsięwzięcia wypłaty rekompensat, i sugerowany przez resort finansów.

Źródło artykułu: WP Finanse
Wybrane dla Ciebie
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta