Po euforycznym rajdzie KGHM zalicza korektę. Banki próbują bronić WIG20
Miedziowy gigant, który jeszcze w poniedziałek notował spektakularne wzrosty, we wtorek rano znalazł się pod presją podaży. KGHM dominuje w obrotach, ale tym razem ciągnie indeks w dół. Przeciwwagą dla spadków surowcowej spółki jest sektor bankowy, gdzie Santander i PKO BP notują solidne zwyżki.
Wtorkowa sesja na warszawskim parkiecie przynosi wyraźne schłodzenie nastrojów wokół KGHM. Spółka, która na początku tygodnia była niekwestionowanym liderem wzrostów, dziś rano znalazła się na przeciwległym biegunie, notując stratę rzędu blisko 1,9 proc. Kurs akcji spadł do poziomu około 349 zł, co czyni lubiński koncern głównym obciążeniem dla indeksu blue chipów.
Uwagę inwestorów zwraca jednak nie tylko sama skala przeceny, ale przede wszystkim gigantyczna aktywność handlujących walorami miedziowego potentata. W pierwszych godzinach handlu obroty na akcjach KGHM przekroczyły 111 mln zł. To wartość wręcz anomalna, biorąc pod uwagę, że odpowiada ona za ponad połowę (blisko 56 proc.) całego obrotu wygenerowanego przez dwadzieścia największych spółek warszawskiej giełdy. Kapitalizacja giganta sięgnęła jednak 70 mld zł, co jest trzecim wynikiem wśród firm notowanych w indeksie, w których udział ma Skarb Państwa.
Ujawnia, kto szturmuje portale randkowe. Jedna płeć przeważa
Korekta po miedziowym rajdzie
Dzisiejsze spadki należy rozpatrywać w szerszym kontekście wydarzeń z początku tygodnia. Przypomnijmy, że jeszcze wczoraj inwestorzy obserwowali rajd na akcjach KGHM, kiedy to notowania spółki poszybowały w górę o 8 proc. Tamten impuls wzrostowy był bezpośrednio skorelowany z sytuacją na rynkach surowcowych, a konkretnie z dynamicznie drożejącym srebrem, którego KGHM jest jednym z czołowych producentów na świecie. Obecne zachowanie kursu nosi więc znamiona typowej realizacji zysków po gwałtownym wyskoku.
Sektor bankowy równoważy nastroje
Mimo że największa spółka surowcowa ciągnie indeks w dół, WIG20 broni się przed głębszą przeceną dzięki dobrej postawie sektora finansowego. Inwestorzy przychylnym okiem patrzą dziś na banki, które stanowią skuteczną przeciwwagę dla spadków KGHM.
Liderem wzrostów w tym gronie jest Santander Bank Polska, którego akcje drożeją o 1,9 proc., osiągając wycenę na poziomie ponad 568 zł. Kroku dotrzymuje mu największy polski bank – PKO BP. W tym przypadku wzrost wynosi ponad 1,7 proc., a za jedną akcję trzeba zapłacić powyżej 92 zł. Na zielono świeci również Pekao, zyskując niespełna 1 proc. Łącznie te trzy instytucje finansowe generują wystarczająco duży pozytywny wpływ na indeks, by zniwelować znaczną część negatywnego oddziaływania przeceny na miedzi.
Mieszane nastroje w pozostałej części rynku
Poza starciem na linii surowce-banki, sytuacja na parkiecie jest zróżnicowana. W gronie spółek tracących na wartości wyróżnia się Dino Polska. Sieć marketów notuje spadek o ponad 1,4 proc., co przy relatywnie wysokich obrotach (trzeci wynik w indeksie po KGHM i PKO BP) jest zauważalne dla szerokiego rynku. Pod kreską znajdują się również spółki energetyczne – PGE traci niecały 1 proc., a towarzyszy mu Pepco z półprocentowym spadkiem.
Z drugiej strony, stabilnie zachowuje się CD Projekt, notując symboliczny wzrost o 0,4 proc., oraz narodowy czempion paliwowy. Orlen oscyluje wokół poziomu odniesienia z minimalnym plusem, przy cenie w okolicach 102 zł za akcję. Warto odnotować, że obroty na walorach płockiego koncernu są dziś zaskakująco niskie w porównaniu do liderów, stanowiąc zaledwie nieco ponad 4 proc. aktywności całego indeksu WIG20.
Obraz sesji pozostaje zdominowany przez jedną spółkę. To zachowanie KGHM i realizacja zysków na tym walorze dyktują dziś warunki gry, spychając pozostałe wydarzenia rynkowe na drugi plan.