Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Justyna Sobolak
|
aktualizacja

Polak obejmuje firmę-giganta. Będzie zarządzał biznesem o rocznych obrotach... zbliżonych do budżetu Polski

65
Podziel się:

Około 400 mld złotych – tyle wynoszą przychody polskiego budżetu. Niemal 300 mld złotych to roczna sprzedaż Philip Morris. Tym globalnym koncernem od maja przyszłego roku zarządzać będzie Polak. - Zorientowałem się, że dostaję od Philip Morris możliwości, o jakich nigdy mi się nie śniło – mówi money.pl Jacek Olczak w pierwszym wywiadzie po nominowaniu go na nowe stanowisko.

Polak obejmuje firmę-giganta. Będzie zarządzał biznesem o rocznych obrotach... zbliżonych do budżetu Polski
Jacek Olczak, od maja 2021 CEO Philip Morris International. (Materiały prasowe)

W piątek koncern Philip Morris International, do którego należą takie marki jak L&M, Marlboro czy IQOS, poinformował, że od maja 2021 roku zmienia się jego prezes. Po raz pierwszy w historii naszego kraju tego typu koncernem zarządzać będzie Polak - Jacek Olczak.

Przychody PMI to ok. 80 mld dolarów rocznie, co czyni go jedną z 50 największych firm świata. Jego sprzedaż zbliżona jest do Facebooka, Boeinga czy Walta Disneya. Zysk w zeszłym roku to ok. 29 mld dolarów, czyli... trzykrotna wartość programu 500+.

Jakie stawia sobie cele? Zaskakujące. Zakończyć erę papierosów. - W niektórych państwach, przy wsparciu organów regulacyjnych oraz społeczeństwa obywatelskiego, potrzebujemy na to około 10-15 lat - mówi rozmowie z money.pl

Justyna Sobolak: Stanowisko prezesa firmy Philip Morris International obejmie pan w maju 2021 roku z rąk ustępującego André Calantzopoulosa, który obejmie z kolei stanowisko szefa Rady Dyrektorów PMI. Czy czas do maja będzie okresem szczególnych przygotowań?

Jacek Olczak, Philip Morris International: Muszę powiedzieć, że wszystko dzieje się bardzo szybko, ale nie są to rewolucyjne zmiany. Z André Calantzopoulosem, który przechodzi teraz do Rady Dyrektorów Philip Morris International, pracowaliśmy wiele lat, wspólnie podejmowaliśmy kluczowe decyzje odnośnie do transformacji firmy polegającej na porzuceniu papierosów na rzecz mniej szkodliwych produktów.

Dlatego André ma pewność, że będę nasze plany kontynuował jak najlepiej, a ja mam pewność, że on nie będzie się dziwił temu, co robię. Bo obaj wiemy, w jakim kierunku podążamy.

Z PMI jest pan związany już 27 lat. Takie długoletnie kariery to rzadkość. Jak firmie udało się pana zatrzymać tak długo w swoich strukturach?

Nigdy się w tej firmie nie nudziłem, bo często zmieniałem role i obszary. Jak przyszedłem do Philip Morris, do działu finansowego w Polsce, to miałem taki plan, że zostanę przez 5 lat i zmienię firmę. Jednak w ciągu tych 5 lat wydarzyło się tyle ciekawego, że mój pobyt w PMI trochę się przeciągnął... Przez jakiś czas pracowałem w naszej centrali w Lozannie.

Zobacz także: Firma od zera w epidemii? Jak zrobić to szybko i bezpiecznie- money.pl i mBank webinar odc. 5

Później wrócił pan do Polski?

Tak, do naszej krakowskiej fabryki, gdzie zdobyłem cenne doświadczenia m.in. z obszaru produkcji i nauczyłem się rzeczy, o których nie miałem wcześniej pojęcia. Później wróciłem do Warszawy i prowadziłem dział sprzedaży. I tu znów dostałem sporą dawkę nowej wiedzy. Następnie pracowałem za granicą, zarządzałem rynkiem rumuńskim, później była znów Polska i zarządzanie rynkami centralnej Europy. Następnie byłem pierwszym Polakiem w PMI, który zarządzał rynkiem niemieckim.

W którymś momencie zorientowałem się, że dostaję od Philip Morris możliwości, o jakich nigdy mi się nie śniło. Kiedy dzisiaj młodsi pracownicy pytają mnie, jak zrobić szybką karierę, to mówię im, że nie wiem. Ja wiem tylko, że można pracować choćby przez te 27 lat, a człowiekowi i tak wydaje się, że minęły 2 lata. Bo ciągle robił coś nowego i innowacyjnego. W jego życiu nie było miejsca na rutynę. "Szybka kariera" to dla mnie robienie interesujących rzeczy. Wtedy czas szybko mija.

Mijać zapewne będzie jeszcze szybciej na nowym stanowisku. Plany PMI są bardzo ambitne. Firma publicznie zobowiązała się do budowania przyszłości wolnej od dymu papierosowego i zastąpienia papierosów produktami bezdymnymi. Z jakimi największymi wyzwaniami będzie musiał się pan zmierzyć?

Wyzwań w naszej pracy nigdy nie brakowało. W naszej branży od lat wyzwaniem był przecież już sam produkt. PMI przez lata z sukcesem produkował i sprzedawał papierosy, ale zamykamy te drzwi za sobą. Z nową energią, jako pierwsi w naszej branży, otwieramy drzwi do przyszłości, w której nie ma miejsca dla papierosów ani dla dymu papierosowego.

Wiele lat temu wspólnie z André Calantzopoulosem zastanawialiśmy się, co byłoby kluczem do tych drzwi. I znaleźliśmy ten klucz w innowacyjnych rozwiązaniach o potencjale obniżonego ryzyka dla zdrowia w porównaniu z papierosami. Tak zaczęły się prace naukowo-badawcze i technologiczne nad systemem podgrzewania tytoniu IQOS. Wierzę, że Philip Morris International rozwiąże problem palenia raz na zawsze. I nie będzie trzeba na to długo czekać.

To kiedy możemy spodziewać się końca produkcji papierosów?

W niektórych państwach, przy wsparciu organów regulacyjnych oraz społeczeństwa obywatelskiego, potrzebujemy na to około 10-15 lat. Oczywiście warunkiem jest tutaj współpraca zarówno ze strony osób, które palą papierosy, jak i samych państw. Ważne jest otoczenie legislacyjne i odpowiednie podejście do mniej szkodliwych niż papierosy alternatyw. Ludzie podejmą właściwe decyzje, jeśli będą mieć dostęp do sprawdzonych, rzetelnych informacji.

Mówi pan o odpowiednim otoczeniu legislacyjnym, podejściu ludzi. Jakie otoczenie dla podgrzewaczy tytoniu mamy w Polsce?

W Polsce jest 8 mln palaczy, grubo kilkaset tysięcy przeszło już na produkty alternatywne do papierosów. I to jest dobry kierunek. Proszę pamiętać, że amerykańska FDA [Agencja Żywności i Leków – dop. red.] uznała nasz system podgrzewania tytoniu za "produkt właściwy dla promocji zdrowia publicznego" oraz potwierdziła, że IQOS znacząco ogranicza narażenie organizmu na substancje szkodliwe i potencjalnie szkodliwe w porównaniu z paleniem papierosów.

Czy możemy zrobić więcej? Oczywiście. Ludzie muszą wiedzieć, że taki produkt istnieje. Trzeba zastanowić się, jak ukierunkować uwagę konsumentów, czyli dotychczasowych palaczy papierosów, którzy nie chcą rzucić palenia, na alternatywne i bezdymne produkty. Ważna jest oczywiście właściwa polityka podatkowa w Polsce. Konsument musi mieć bodziec ekonomiczny, porównawczy i informacyjny.

Skoro PMI nie będzie produkować papierosów tradycyjnych, to czym będzie się zajmować?

Żeby dojść do tych produktów, które mamy dzisiaj, zainwestowaliśmy 7 mld dolarów w naukę i technologię. Praktycznie 100 proc. obecnych wydatków przeznaczamy na rozwój nowych rozwiązań, właściwie całkowicie przestaliśmy inwestować w papierosy. Zdobyta wiedza pozwala nam opracowywać innowacyjne produkty.

Mamy dzisiaj ośrodki badawczo-rozwojowe porównywalne do firm farmaceutycznych. Stale zdobywamy doświadczenia i umiejętności, które pozwalają nam transformować całą firmę. Dzięki temu będzie ona w zupełnie innym miejscu niż teraz. Postęp technologiczny, wspierany przez najnowszą wiedzą naukową, może zaprowadzić naszą firmę w takie obszary, o których nikomu wcześniej się nie śniło, jak np. technologie wziewne. Ta przyszłość jest naprawdę ekscytująca.

To jaki za 10-20 lat będzie profil palacza? Czy ludzie całkowicie przestaną palić papierosy?

Część palaczy zerwie z nałogiem, ale – opierając się na szacunkach wiodących organizacji zdrowotnych z całego świata – będzie to niestety niewielki odsetek. Część ludzi pójdzie w kierunku produktów, które nie są oparte na spalaniu.

Dzisiaj, na podstawie badań naukowych, z całą mocą możemy powiedzieć, że to właśnie procesy spalania tytoniu odpowiadają za wydzielanie zdecydowanej większości szkodliwych składników zawartych w dymie z papierosa, który wdychany jest później przez palaczy.

Dlatego idziemy w kierunku przyszłości wolnej od takiego dymu, wolnej od spalania. PMI będzie dalej rozwijać technologię IQOS i oferować pełnoletnim palaczom nowe produkty tego typu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(65)
Nekroekonom
2 lata temu
Ot, legalni narkodilerzy. W czym nikotyna jest lepsza od marihuany czy kokainy?
jek
2 lata temu
z iqosami jest taki problem, ze do tytoniu dodaje sie czegos co wywoluje podobne do papierosow defekty, ciezko powiedziec jaka to chemiaa na pewno jest w tym jakis herbicyd aby tytton nie plesnial. po dluzszym uzywaniu problemy z ukladem oddechowym narastaja. philip moris powinni sie podzielic informacja jakiego rodzaju chemikalia uzywaja do produkcji heetsow.
Łukasz.
2 lata temu
Życzę powodzenia ale jak zarząd przeczyta ten artykuł, przetłumaczony, to żąda sobie pytanie jak to zakończyć erę papierosow? Może być lekko strzał w kolano.
Słotki
2 lata temu
Pracowałem z panem Olczakiem w firmie i jestem zadowolony że Polak będzie kierował tak wielką firmą zazdroszczą panu tego sukcesu i piszą tak negatywnie o firmie nie o panu
Leo
2 lata temu
Znowu polscy politycy będą chcieli dostać się na jakiś stołek aby lizać trochę kasy dla siebie..
...
Następna strona