Polscy deweloperzy budują w Europie

Polskie firmy coraz śmielej budują mieszkania w Europie. Wybierają kraje rozwinięte np. Niemcy. Można się także spodziewać inwestycji w Austrii czy Czechach. - Marże na tych rynkach są porównywalne z polskimi, a prawo stabilne - wskazuje Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

budowaPolscy deweloperzy szukają możliwości inwestycji w Europie.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
oprac.  AZL

W Berlinie - jak podaje "Rzeczpospolita" - mieszkania od kilku lat buduje Victoria Dom. Zrealizowała dwa projekty, trzy ma w przygotowaniu. - Nasza strategia zakłada, by za kilka lat biznesy polski i niemiecki były porównywalne – mówi "Rz" Waldemar Wasiluk, wiceprezes Victorii. Szacuje, że w 2023 r. przychody z niemieckiego rynku sięgną 100 mln euro.

W Dreźnie z kolei osiedle buduje giełdowy Atal. - Przewagą niemieckiego rynku jest jego przewidywalność, przejrzystość procesów administracyjnych, z perspektywy dewelopera prowadzenie inwestycji jest pewne - mówi "Rz" Zbigniew Juroszek, prezes Atalu.

HM Inwest z Warszawy zaś inwestuje w nadmorskiej miejscowości Vilanova i la Geltrú w Hiszpanii pod Barceloną. Kilka dni temu kupiła za 3 mln euro kolejne działki. Nie zamierza budować mieszkań na wynajem. – Nasza oferta przeznaczona jest dla mieszkańców regionu oraz wyprowadzających się z Barcelony, szukających spokojniejszego i bezpieczniejszego miejsca do zamieszkania – podaje w rozmowie z "Rz" Piotr Hofman, prezes HM Inwestu.

Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich, wskazuje, że polskie firmy chętniej wybierają rynki rozwinięta, a a nie wschodzące, jak ukraiński, gruziński czy bułgarski.

- Marże deweloperskie w Europie wbrew twierdzeniom wielu nie są dużo niższe, ale podobne do osiąganych w Polsce, a przy tym system prawny jest bardzo stabilny. Takie inwestycje niestety wymagają większych kapitałów oraz zajmują więcej czasu, co powoduje, że nadal stosunkowo mało firm decyduje się na ekspansję zagraniczną. W najbliższych latach możemy się spodziewać nowych projektów w Niemczech, Austrii czy Czechach – podsumowuje.

Trzeba skończyć z "gospodarką kowbojską". Ekonomista mówi o zrównoważonym rozwoju

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plan budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plan budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł