Choć Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że Polska z PKB na poziomie 1,04 bln dol. stanie się wkrótce 20. największą gospodarką świata, to wyniki badań pokazują, że Polacy wciąż sceptycznie patrzą na zamożność swojego kraju. Tylko 16 proc. ankietowanych ocenia Polskę jako jedną z najzamożniejszych nacji.
WIDEOLuksus na nowym kursie: Exlantix debiutuje na północy Polski z Grupą Plichta
Z danych omawianych przez "Rzeczpospolitą" wynika, że aż 11 proc. respondentów nadal uważa Polskę za kraj biedny. Przywoływani w artykule eksperci wskazują, że taki wynik to m.in. pamięć po propagandzie z epoki Gierka (Edwarda, pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego PZPR w PRL w latach 1970-1980) wzbudza w ludziach nieufność wobec danych.
Wyniki badań wskazują na pesymistyczne podejście Polaków do sytuacji ekonomicznej kraju. Ponad 40 proc. uczestników badania uważa, że Polska pod względem zamożności nie zasługuje na miejsce wyższe niż pięćdziesiąte pierwsze na świecie.
Polacy tradycyjnie lubią narzekać na swoją sytuację zdrowotną, majątkową, finansową itp. - mówi w rozmowie z "Rz" dr Adam Czarnecki, wiceprezes ARC Rynek i Opinia.
Dodał przy tym, że "wiele osób ciągle ma realnie dosyć trudną sytuację finansową i w takim kontekście trudno to powiązać z bardzo dobrą sytuacją ekonomiczną kraju".
Eksperci tłumaczą, że wiele osób formułuje swoje opinie na temat gospodarki na podstawie osobistych doświadczeń i obserwacji lokalnych realiów. Zarówno inflacja, jak i sytuacja na rynku pracy wpływają na ich postrzeganie zamożności kraju, co odbija się w badaniach.
- Polska dołączy do nas na G20, by zająć należne jej miejsce - oświadczył w środę sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych, które w poniedziałek przejęły przewodnictwo w tej grupie. Szczyt przywódców G20 odbędzie się w grudniu przyszłego roku w Miami.