Według piątkowego komunikatu Ministerstwa Energii Arabii Saudyjskiej rurociąg został zatrzymany prewencyjnie po czwartkowych incydentach. Resort podał, że ataki spowodowały kilka uszkodzeń, a służby techniczne rozpoczęły działania zabezpieczające.
Ministerstwo przekazało w serwisie X, że "zespoły awaryjne podejmują kroki, by zabezpieczyć rurociąg i ocenić jego bezpieczeństwo". Celem ma być sprawdzenie stanu instalacji i wykluczenie ryzyk dla dalszego przesyłu.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Kluczowy rurociąg ropy naftowej Wschód-Zachód o przepustowości 7 mln baryłek dziennie jest alternatywą dla tranzytu przez cieśninę Ormuz. Przesyłana jest nim ropa naftowa z saudyjskich złóż w pobliżu Zatoki Środkowo-Wschodniej do portu Janbu nad Morzem Czerwonym.
Na razie nie podano, jak długo potrwa wstrzymanie pracy rurociągu ani kiedy przesył zostanie wznowiony.
Trwałe uszkodzenie ropociągu Wschód-Zachód domknęłoby pułapkę cieśniny Ormuz pozostającej pod kontrolą Iranu. Jest on bowiem niezwykle ważnym wentylem bezpieczeństwa dla krajów Zatoki Perskiej, pozwala bowiem na częściowe przekierowanie dostaw nad Morze Czerwone.
Rijad nie podaje oficjalnie, kto zaatakował rurociąg. Najbardziej prawdopodobny trop prowadzi do ugrupowań wspieranych przez Iran Hutich z Jemenu, którzy wcześniej wielokrotnie atakowali saudyjską infrastrukturę energetyczną.
Przypomnijmy, że w maju 2019 r. Huti przeprowadzili atak dronami na ten sam system East–West (w rejonie pompowni Afif), co czasowo zatrzymało przesył ropy.
W piątek agencja AFP podała, że Huti kontrolują już całe jemeńskie wybrzeże Morza Czerwonego, zajęli też wyspę Perim leżącą na północ od cieśniny Bab al-Mandab, stanowiącą bramę do Morza Czerwonego, oraz portowe miasto Dhubab przy samym wejściu do tej cieśniny.
Aorta Bliskiego Wschodu
Przed wojną USA i Izraela z Iranem ropociąg Wschód-Zachód pozostawał linią awaryjną, a główny szlak eksportowy ropy odbywał się drogą morską przez Ormuz. Arabowie zbudowali tę magistralę w latach 80. Już wtedy obawiano się, że wskutek ewentualnej wojny Iraku i Iranu dojdzie do blokady cieśniny.
Przepustowość ropociągu wynosiła pierwotnie 2 mln baryłek dziennie. Stopniowo operator saudyjski zwiększał przesył do ok. 5 mln baryłek dziennie. 10 marca Saudi Aramco poinformowało, że w odpowiedzi na zagrożenie dostaw przesył magistralą ma zostać zwiększony. Jego techniczne możliwości to ok. 7 mln baryłek dziennie.